Pilne oświadczenie Dody. Postawiono jej poważne zarzuty
Doda wydała oświadczenie po tym, jak prokuratura przedstawiła jej zarzuty związane z działalnością promocyjną dotyczącą suplementów diety. Wokalistka w opublikowanym nagraniu przedstawiła swoje stanowisko w sprawie. Artystka odniosła się również do swojej historii związanej z chorobą Hashimoto.
Informacja o postawieniu zarzutów pojawiła się pod koniec lipca. W centrum uwagi znalazła się nie tylko sama Doda, ale również sposób komunikowania treści dotyczących suplementów diety. Wokalistka zdecydowała się publicznie odpowiedzieć na pojawiające się informacje i szczegółowo wyjaśnić swoją perspektywę. Jej oświadczenie było obszerne i zawierało zarówno odniesienia do przepisów, jak i osobiste doświadczenia. Teraz sprawa będzie miała dalszy ciąg w ramach prowadzonego postępowania.
Zarzuty wobec Dody. Prokuratura wskazuje na promocję suplementów diety
Informacja o postawieniu zarzutów Dorocie Rabczewskiej pojawiła się niespodziewanie i od razu stała się jednym z najgłośniejszych tematów dnia. Z oficjalnego komunikatu wynika, że 27 lipca 2026 roku Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście-Północ przedstawiła wokalistce zarzut związany z naruszeniem przepisów prawa farmaceutycznego.
Śledczy wskazują, że w materiałach publikowanych w internecie przypisywano suplementom diety właściwości lecznicze. Chodzi o produkty Doda D’eau Mega Colostrum oraz Doda D’eau Foods Hashi Gummies. W komunikacie rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Warszawie znalazł się jednoznaczny opis zarzutów. Jak podano, wokalistka:
zapewniała w materiale audiowizualnym, że są to produkty leczące przewlekłe autoimmunologiczne zapalenie tarczycy – chorobę Hashimoto, a także innych schorzeń dotyczących zaburzeń funkcjonowania gruczołu tarczycy – pomimo że produkty te nie spełniają wymogów określonych w ustawie.
Sprawa została zakwalifikowana z art. 130 ustawy Prawo farmaceutyczne, który zabrania przypisywania suplementom diety właściwości leczniczych. To kluczowy element całego postępowania, ponieważ suplement – w świetle prawa – nie jest lekiem i nie może być reklamowany jako środek leczący choroby.
Warto podkreślić, że postawienie zarzutów nie oznacza jeszcze stwierdzenia winy. Na obecnym etapie prokuratura przedstawia swoje podejrzenia, natomiast o ewentualnej odpowiedzialności może zdecydować wyłącznie sąd. Mimo to sama informacja o wszczęciu takiego postępowania wywołała ogromne zainteresowanie opinii publicznej.

Doda o Hashimoto i diecie przeciwzapalnej. „To moje doświadczenie”
Po ujawnieniu informacji o zarzutach Doda opublikowała obszerne nagranie, w którym przedstawiła swoją historię zdrowotną. W przeciwieństwie do formalnego komunikatu prokuratury jej wypowiedź miała bardzo osobisty charakter i koncentrowała się na doświadczeniu związanym z chorobą Hashimoto. Wokalistka opowiedziała, że diagnozę usłyszała około dziesięciu lat temu i że lekarze zalecili jej przyjmowanie leków hormonalnych. Jak twierdzi, zdecydowała się jednak na inną drogę:
Nie wzięłam ani jednego leku. Postanowiłam całkowicie zmienić swój tryb życia.
Doda tłumaczyła, że przeszła na dietę przeciwzapalną i skupiła się na zmianie codziennych nawyków. Podkreślała, że jej celem było dotarcie do przyczyn choroby, a nie wyłącznie łagodzenie jej skutków:
Całe moje życie poświęciłam temu, aby w sposób naturalny, skupiając się na przyczynach, a nie skutkach autoimmunologicznej choroby tarczycy, doprowadzić do remisji.
W dalszej części wypowiedzi artystka mówiła o suplementacji i zmianie stylu życia:
Zaczęłam brać wyłącznie suplementy i zwracać uwagę na to, co jem i jak żyję. Z rewelacyjnymi wynikami, nie biorąc żadnych leków.
Szczególnie mocno wybrzmiał fragment, w którym tłumaczyła, dlaczego zdecydowała się publicznie opowiedzieć o swojej historii:
To moje doświadczenie, moje życie, potwierdzone badaniami sprzed 10 lat i obecnymi wynikami oraz moim samopoczuciem. Postanowiłam nie kłamać. Mało tego – postanowiłam podzielić się tą historią, żeby inni również mogli z niej skorzystać.
Nagranie było wyraźnie próbą pokazania, że jej intencją nie było – w jej ocenie – wprowadzanie odbiorców w błąd, lecz dzielenie się osobistym przeżyciem. Zwolennicy artystki zwracali uwagę na prawo do opowiadania o własnych doświadczeniach zdrowotnych, natomiast krytycy podkreślali, że wypowiedzi osób publicznych mają szczególną siłę oddziaływania. Sama Doda nie zmieniła jednak stanowiska i konsekwentnie utrzymuje, że nie przyznaje się do winy.
Doda odpowiada krytykom. „Nie sprzedawałam magicznych żelek”
Najbardziej stanowcza część oświadczenia pojawiła się wtedy, gdy Doda odniosła się do samej promocji suplementów i zarzutów dotyczących ich reklamy. Wokalistka przekonywała, że podobnych produktów funkcjonuje na rynku znacznie więcej, a jej sprawa jest traktowana wyjątkowo ze względu na rozpoznawalność:
Suplementów na Hashimoto w Polsce, jak policzyłam, jest około 110. Każdy ma w nazwie coś z Hashimoto. Każdy w swoim opisie informuje, że wspomaga walkę z chorobą tarczycy. Czy wszystkie je również pozwiecie?
Artystka zwróciła też uwagę na rolę producenta suplementów. Jej zdaniem to firma odpowiada za formę reklamy i treści marketingowe, dlatego nie rozumie, dlaczego zarzuty dotyczą wyłącznie jej osoby:
Tak samo, jak dziwnym trafem zarzutów nie dostała firma produkująca te suplementy, która odpowiada za formę reklamy, jej treść i merytoryczne przesłanie.
W dalszej części nagrania Doda zasugerowała, że sprawa ma związek z jej ogromnymi zasięgami w mediach społecznościowych:
Jako marka osobista, która generuje zasięg na poziomie 1,1 miliarda rocznie, mam wpływ na ludzi. Wpływ, który powoduje, że chcą przejść na zdrowszy tryb życia.
Wokalistka podkreślała również, że odrzuca propozycje reklamowania fast foodów, alkoholu czy słodzonych napojów i uważa to za element swojej odpowiedzialności wobec odbiorców.
Najmocniejszy fragment padł pod koniec nagrania, gdy Doda odniosła się bezpośrednio do zarzutów o wprowadzanie konsumentów w błąd:
Nie sprzedawałam wam żadnych żelek, które magicznie leczą Hashimoto. Po prostu daliście się zmanipulować ludziom, którzy chcieli zdobyć viral.
Artystka nie tylko odrzuciła zarzuty, ale również zakwestionowała motywacje osób krytykujących jej działalność. Sprawa stała się tym samym nie tylko sporem prawnym, lecz także dyskusją o granicach promocji zdrowego stylu życia, odpowiedzialności influencerów i sile przekazu osób publicznych.
Na razie postępowanie pozostaje w toku. Prokuratura podtrzymuje swoje stanowisko, Doda konsekwentnie je kwestionuje, a opinia publiczna czeka na dalszy rozwój wydarzeń. Ostateczne rozstrzygnięcie przyniesie dopiero postępowanie sądowe, które pokaże, gdzie w tej głośnej sprawie przebiega granica między osobistym świadectwem a reklamą suplementu diety.
