Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Poruszające wyznanie Dominiki Clarke. "Zmusiliście mnie do rezygnacji"
Agata Piszczek
Agata Piszczek 01.05.2026 21:40

Poruszające wyznanie Dominiki Clarke. "Zmusiliście mnie do rezygnacji"

Poruszające wyznanie Dominiki Clarke. "Zmusiliście mnie do rezygnacji"
fot. Facebook

Dominika Clarke ponownie znalazła się w centrum medialnej burzy. Znana mama wielodzietnej rodziny, która od lat dzieli się swoim życiem w sieci, opublikowała emocjonalny wpis, w którym nie kryje bólu i złości. Sprawa błyskawicznie rozgrzała internet, a jej słowa odbiły się szerokim echem w całej Polsce.

Jak Dominika Clarke zbudowała swoją popularność?

Dominika Clarke to postać, której trudno nie kojarzyć, jeśli choć raz trafiło się na polskie media społecznościowe poświęcone życiu rodzinnemu. Popularność zdobyła jako mama wielodzietnej rodziny, a szczególne zainteresowanie wzbudziły narodziny pięcioraczków w Horyńcu. To właśnie wtedy tysiące internautów zaczęło śledzić jej codzienność – pełną wyzwań, wzruszeń i zwykłych, ludzkich momentów.

Z czasem jej profil przestał być wyłącznie zapisem życia z maluchami. Dominika zaczęła pokazywać szerszy obraz swojej rzeczywistości: relacje rodzinne, przeprowadzkę do Tajlandii, a także próby odnalezienia się w zupełnie nowym świecie. Jej autentyczność przyciągała ludzi, ale – jak się okazało – również tych, którzy nie potrafili powstrzymać się od krytyki.

Mimo trudności Clarke wielokrotnie podkreślała, że chce być niezależna i rozwijać się także poza internetem. Krok po kroku budowała nowe życie na drugim końcu świata, ucząc się funkcjonowania w obcym kraju, często bez znajomości języka. Dla wielu była przykładem determinacji i odwagi.

Jeszcze niedawno dzieliła się ogromną radością z osiągnięcia ważnego celu zawodowego. W sieci pojawił się wpis, który wyraźnie pokazywał, jak wiele znaczył dla niej ten moment:

“Kochani, cudowny dzień! Dzisiaj otrzymałam licencję na prowadzenie działalności turystycznej w Tajlandii! Go Lanta Co. Ltd.!”

Trudno było nie odnieść wrażenia, że to dopiero początek czegoś dużego. Niestety, rzeczywistość bardzo szybko zweryfikowała te plany.

Dramatyczne kulisy decyzji. „Zmusiliście mnie do rezygnacji”

To, co miało być nowym rozdziałem i spełnieniem zawodowych ambicji, zamieniło się w prawdziwy koszmar. Dominika Clarke nie wytrzymała i opublikowała wpis, który wstrząsnął jej obserwatorami. Emocje wylewają się z każdego zdania, a skala problemu okazuje się znacznie większa, niż ktokolwiek mógł przypuszczać.

“ZMUSILIŚCIE MNIE DO REZYGNACJI... CZY TAK WYGLĄDA WASZA „TROSKA”? Piszę to z ogromnym bólem, ale i z furią, której nie zamierzam już ukrywać. Zostałam zmuszona do rezygnacji z pracy w biurze. Nie potrafię pojąć logiki osób, które od dwóch lat wykrzykują w moją stronę: „zniknij z sieci i idź do normalnej pracy!”. Zrobiłam to. Otworzyłam biuro, nawiązałam współpracę, zaczęłam budować coś stabilnego poza mediami społecznościowymi. I co zrobiłyście, drogie „obrończynie”? Zniszczyłyście to, zanim na dobre ruszyło.”

Jak ujawniła, głównym powodem tej decyzji nie były problemy biznesowe, lecz bezlitosne ataki skierowane w osoby, które zdecydowały się z nią współpracować. Hejt przestał być „tylko internetowy” – zaczął realnie wpływać na życie innych ludzi.

“Nękanie mojej wspólniczki, zastraszanie jej, ohydne kłamstwa o moich rzekomych długach i próby zaszczucia każdego, kto podał mi rękę - to jest Wasze „dobro dzieci”? Zabrałyście matce 11 dzieci możliwość legalnego zarobkowania w biurze. Czy teraz Wasze sumienia są czyste? Osiągnęłyście swój cel: dla bezpieczeństwa moich partnerów biznesowych i spokoju rodziny, wycofuję się z tego projektu. Ale nie myślcie, że to koniec.”

Decyzja o zamknięciu działalności w Tajlandii była dla niej ciosem, ale jednocześnie próbą ochrony innych. To moment, który pokazuje, jak cienka bywa granica między popularnością a jej bardzo mroczną stroną.

Hejt, oszuści i walka o godność. Clarke nie zamierza się poddać

Problemy Dominiki Clarke nie zaczęły się jednak wczoraj. To kolejny rozdział trudnej historii, w której popularność miesza się z brutalnością internetu. Niedawno jej rodzina przeszła zmianę wizerunkową – dziś funkcjonują pod nazwą Rodzina Clarke, co ma odzwierciedlać ich obecne życie w Tajlandii.

“Nie jesteśmy już też z Horyńca, to znaczy zawsze będziemy, ale nadajemy z Tajlandii. A treści nie dotyczą tylko maluszków, ale całej rodziny i naszego życia”

Za tą decyzją kryły się jednak bolesne doświadczenia. Clarke ujawniła, że internauci potrafili posunąć się do wyjątkowo okrutnych komentarzy, uderzających w najczulsze miejsca.

“Powodów jest kilka, niektóre z nich to pytania 'Dlaczego pięcioraczki...' lub bardzo nieprzyjemne wiadomości w tej sprawie typu: 'przecież jeden zdechł…’, 'jeden mniej Wam różnicy nie zrobi…'. Jakim to trzeba być człowiekiem”

Jakby tego było mało, w sieci zaczęły pojawiać się fałszywe konta podszywające się pod jej rodzinę. Influencerka ostrzegła swoich obserwatorów:

“Uważajcie na oszustów w sieci. Moje konto ma niebieski znaczek, oficjalna nazwa tylko Rodzina Clarke i zawsze sprawdzajcie datę utworzenia oraz liczbę obserwujących - jeśli konto powstało wczoraj, to na pewno nie moje”

Mimo wszystko Clarke nie zamierza się wycofać z walki. Sprawa trafiła już do prawnika:

“Wszystkie dowody nękania, maile z pogróżkami, screeny z grup lokalnych i próby sabotażu moich działań zawodowych są już zabezpieczone. Przekazałam sprawę prawnikowi. To już nie jest internetowy hejt - to jest celowe niszczenie reputacji i miejsca pracy, a za to w polskim prawie płaci się wysoką cenę.”

Co więcej, zapowiada nowy projekt i powrót do pracy online:

“Skoro tak bardzo nie chciałyście, bym pracowała w biurze, to wracam do tego, w czym jestem najlepsza i czego nikt mi nie zabierze - do pracy ONLINE. Nie dam Wam tej satysfakcji, bym siedziała i płakała. Już teraz zapraszam wszystkich, którzy chcą się uczyć języka angielskiego w radosnej atmosferze, na mój nowy profil: ANGIELSKI na 50 PLUS.”

Jedno jest pewne – Dominika Clarke jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa.

Poruszające wyznanie Dominiki Clarke. "Zmusiliście mnie do rezygnacji"
fot. Facebook, Dominika Clarke

KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI:

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Nominacje do Rady Mediów, Karol Nawrocki
Nawrocki powołał Radę Nowych Mediów. Skład rozpętał burzę. "Kompromitacja"
Patrycja Markowska z mężem
Zaskakujące słowa Patrycji Markowskiej o mężu. Mówi o "wątpliwościach"
Dominika Clarke
Pilny komunikat mamy pięcioraczków. Ogłosiła koniec, dramatyczny wpis niesie się po sieci
Lenka Klimentova
Lenka Klimentova trafiła do szpitala, poprosiła fanów o jedno. "Najważniejszy moment"
Dominika Tajner i Michał Wiśniewski
Dominika Tajner nie mogła dłużej milczeć. Wyjawiła całą prawdę o jej relacji z Michałem Wiśniewskim
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji