Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle metamorfozy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Smutne słowa Lewandowskiego. Najpierw przeprowadzka, a teraz to
Agata Piszczek
Agata Piszczek 24.10.2026 13:19

Smutne słowa Lewandowskiego. Najpierw przeprowadzka, a teraz to

Smutne słowa Lewandowskiego. Najpierw przeprowadzka, a teraz to
fot. East News

Robert Lewandowski mierzy się z wyzwaniami po przeprowadzce do Chicago. Zmiana klubu oznacza dla niego nie tylko nowe życie w Stanach Zjednoczonych, lecz także konieczność odnalezienia się w innej szatni i na nieznanych mu wcześniej warunkach. Piłkarz opowiedział o trudnościach, które towarzyszą mu na co dzień. 

Robert Lewandowski nie ukrywa, że początki w nowym klubie wiążą się z wyzwaniami, których nie da się rozwiązać samym doświadczeniem. Piłkarz opowiedział o swoich wątpliwościach i trudnościach, z jakimi mierzy się na co dzień. Okazuje się, że nie wszystko układa się tak, jak mógł sobie wymarzyć. Ostatnie miesiące przyniosły sporo zmian nie tylko w jego życiu zawodowym, ale również prywatnym. Teraz sportowiec szczerze mówi o tym, co nie daje mu spokoju.

Robert Lewandowski rozpoczął nowy etap kariery. Rodzina musiała zostawić Barcelonę

29 czerwca 2026 roku Robert Lewandowski oficjalnie dołączył do Chicago Fire, kończąc czteroletni etap kariery w FC Barcelonie. Polski napastnik rozstał się z katalońskim klubem po zdobyciu 120 bramek w 193 spotkaniach. Przenosiny do Major League Soccer stały się jednym z najgłośniejszych wydarzeń piłkarskich tego lata, a dla licznej polskiej społeczności w Chicago były również okazją do powitania jednej z największych gwiazd rodzimego sportu. Kontrakt zawodnika obowiązuje do końca sezonu 2027/28.

Decyzja o wyjeździe za ocean oznaczała jednak znacznie więcej niż zmianę barw klubowych. Do Stanów Zjednoczonych przeprowadzili się również Anna Lewandowska i ich córki, Klara oraz Laura. Rodzina musiała pożegnać Barcelonę, w której zdążyła zbudować własną codzienność, nawiązać znajomości i znaleźć swoje miejsce. Nowy rozdział rozpoczął się od organizacyjnego zamieszania, a Lewandowscy przez pewien czas mieszkali w hotelu, zanim znaleźli odpowiedni dom.

Anna nie ukrywała, że zmiana kontynentu budziła w niej sporo emocji. W rozmowie z WP SportoweFakty przyznała, że do ostatniej chwili liczyła na pozostanie w Hiszpanii. Szczególnie trudna okazała się myśl o rozłące z dotychczasowym otoczeniem oraz konieczności rozpoczęcia wszystkiego od nowa. Zwróciła też uwagę na sytuację córek, które musiały odnaleźć się w nowej szkole i nawiązać relacje z rówieśnikami.

Klara jest starsza, więcej rozumie i mocniej przeżywała całą sytuację. Jest emocjonalnym dzieckiem, bardzo bała się jechać. Laura poszła do szkoły tutaj, w Chicago. Mówi, że nie ma jeszcze ulubionej koleżanki. Jako mamę mnie to boli, ale wiem, że dzieci potrzebują czasu. I tak szybko się adaptują – mówiła Anna Lewandowska w rozmowie z WP SportoweFakty.

Choć rodzina stopniowo przyzwyczaja się do amerykańskiej rzeczywistości, przeprowadzka nie była wyłącznie piękną przygodą rodem z filmów o amerykańskim śnie. Teraz okazuje się, że również sam Robert musi zmierzyć się z problemami, których nie rozwiąże ani dobry kontrakt, ani sportowe doświadczenie.

Zobacz też: Martin Kaczmarski o Robercie Lewandowskim. Tak wygląda jego małżeństwo z Anią | Świat Gwiazd

Robert Lewandowski szczerze o problemach w Chicago Fire

Po przeprowadzce do Stanów Zjednoczonych Lewandowski musiał odnaleźć się w zupełnie nowym środowisku piłkarskim. Przez lata występował w czołowych europejskich klubach, gdzie przyzwyczaił się do określonego poziomu treningów, organizacji gry i wymagań stawianych zawodnikom. W Chicago Fire jego doświadczenie jest ogromnym atutem, ale nie oznacza to, że bez trudu odnajduje się w każdej sytuacji. Największym wyzwaniem okazuje się czasem znalezienie odpowiedniej równowagi między wysokimi oczekiwaniami a współpracą z nowymi kolegami.

W rozmowie z magazynem „The Athletic” napastnik przyznał, że nie zawsze wie, jak daleko może się posunąć, kiedy próbuje zmotywować drużynę do lepszej gry. Lewandowski od lat słynie z profesjonalizmu i dużej dbałości o szczegóły. Nic więc dziwnego, że chciałby, aby cały zespół funkcjonował na najwyższym możliwym poziomie. Problem pojawia się wtedy, gdy jego standardy zderzają się z odmiennymi przyzwyczajeniami zawodników.

Czasami stanowi to dla mnie ogromne wyzwanie, bo nie wiem dokładnie, gdzie jest granica. Kiedy powinienem odpuścić, a kiedy docisnąć mocniej… Czasem zastanawiam się, czy nie wymagam zbyt wiele – przyznał Robert Lewandowski.

To szczere wyznanie pokazuje, że nawet piłkarz z tak bogatym doświadczeniem musi nauczyć się funkcjonowania w nowej grupie. W szatni nie wystarczy przecież imponujący dorobek i status gwiazdy. Trzeba jeszcze znaleźć wspólny język z kolegami, wyczuć atmosferę i przekonać innych do własnych pomysłów. A to wymaga czasu, szczególnie gdy każdy zawodnik ma inne nawyki i przyzwyczajenia.

Lewandowski nie może też po prostu przenieść wszystkich europejskich doświadczeń na grunt MLS. Inna liga oznacza odmienne realia, a przystosowanie się do nich wymaga cierpliwości. Polski napastnik musi jednocześnie realizować zadania na boisku i budować relacje z drużyną, z którą chce osiągać dobre wyniki.

Najwyraźniej nawet dla tak utytułowanego zawodnika początki w nowym klubie mogą wiązać się z niepewnością. Zamiast od razu narzucać wszystkim swoje metody, musi wypracować sposób komunikacji, który pozwoli mu wykorzystać doświadczenie bez tworzenia niepotrzebnych napięć. To zadanie równie ważne jak zdobywanie kolejnych bramek.

Zobacz też: Danuta Martyniuk co miesiąc przelewa synowi pieniądze. Tyle dostaje Daniel | Świat Gwiazd

Sztuczna murawa daje się we znaki Lewandowskiemu. Tego nie spodziewał się po MLS

Relacje w szatni to niejedyny temat, który spędza sen z powiek polskiemu napastnikowi. Robert Lewandowski zwrócił również uwagę na warunki, w jakich musi rozgrywać spotkania w Stanach Zjednoczonych. Chodzi o sztuczną nawierzchnię, która dla wielu kibiców może wydawać się drobnym szczegółem, ale dla zawodowego piłkarza ma duże znaczenie.

Przez większość kariery Lewandowski występował na naturalnych murawach europejskich stadionów. To właśnie do takich warunków przyzwyczaił się podczas gry w Borussii Dortmund, Bayernie Monachium i FC Barcelonie. W Chicago musi natomiast częściej mierzyć się z nawierzchnią, która inaczej zachowuje się pod stopami zawodników. Różnice mogą wpływać na sposób poruszania się, kontrolę piłki i ogólny komfort gry. Dla napastnika, który polega na precyzji, odpowiednim ustawieniu oraz błyskawicznych reakcjach, takie detale nie są bez znaczenia.

Piłkarz nie ukrywał, że sztuczna murawa wciąż stanowi dla niego nietypowe doświadczenie. W rozmowie z „The Athletic” opisał to wprost:

W całym swoim dotychczasowym życiu grałem na niej może dwa razy, a teraz gram na niej częściej niż kiedykolwiek wcześniej – żalił się Robert Lewandowski.

Trudno się dziwić, że zmiana wymaga przyzwyczajenia. Zawodnicy na najwyższym poziomie przywiązują dużą wagę do detali, a nawierzchnia boiska należy do elementów, które mogą wpływać na ich przygotowanie i samopoczucie podczas meczu. Nie oznacza to oczywiście, że sztuczna trawa uniemożliwia dobrą grę, ale dla piłkarza przyzwyczajonego do innych warunków może być dodatkową przeszkodą.

Warto pamiętać, że Lewandowski nie trafił do MLS jako zawodnik, który dopiero poznaje profesjonalny futbol. Przez lata przyzwyczaił kibiców do regularnego zdobywania bramek i wysokich wymagań wobec siebie. Teraz musi jednak dostosować się do nowych realiów, zarówno sportowych, jak i organizacyjnych.

Amerykański rozdział kariery Roberta Lewandowskiego nie jest więc pozbawiony trudności. Z jednej strony piłkarz ma szansę na nowe doświadczenia i kolejne wyzwania, z drugiej musi nauczyć się funkcjonować w odmiennym środowisku. A kiedy dochodzą do tego tęsknota rodziny za dawnym życiem, odpowiedzialność za wyniki i konieczność przyzwyczajenia się do sztucznej murawy, nawet wielka gwiazda może mieć momenty zwątpienia.

Nie przegap nowości, obserwuj nas w Google Discover
Obserwuj
Agata Piszczek
O autorze
Agata Piszczek
Redaktor Swiatgwiazd

Dziennikarka portalu Swiatgwiazd.pl. Z mediami i słowem pisanym związana od blisko 10 lat. Absolwentka edytorstwa oraz publikowania sieciowego i cyfrowego na Uniwersytecie Wrocławskim. Doświadczenie dziennikarskie i redakcyjne zdobywała, współpracując z portalami internetowymi, m.in. Goniec i Gorące Tematy. Ze Światem Gwiazd związana od 2026 roku.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji