Tak 20 lat po operacji wyglądają bliźniaczki syjamskie z Janikowa
Daria i Olga Kołacz, polskie bliźniaczki syjamskie z Janikowa, ponad 20 lat temu przeszły skomplikowaną operację rozdzielenia w Rijadzie, która odmieniła ich życie. Zabieg odbył się w 2005 roku dzięki pomocy saudyjskiej rodziny królewskiej i zespołu lekarzy pod kierownictwem Abdullaha Al-Rabeeaha. Dziś siostry są dorosłymi kobietami i prowadzą własne życie, a ich niezwykła historia wciąż łączy je z Arabią Saudyjską. W 2026 roku ponownie spotkały się w Rijadzie z lekarzem, który przed laty przeprowadził ich operację.
Daria i Olga Kołacz urodziły się 8 października 2003 roku w Łodzi jako bliźniaczki syjamskie zrośnięte dolnym odcinkiem kręgosłupa i połączone m.in. wspólnym fragmentem przewodu pokarmowego oraz naczyniami. Ze względu na wyjątkowo skomplikowaną wadę ich rozdzielenie w Polsce okazało się ogromnym wyzwaniem, dlatego rodzina rozpoczęła poszukiwania pomocy poza granicami kraju. Ostatecznie dziewczynki trafiły do Rijadu w Arabii Saudyjskiej, gdzie 3 stycznia 2005 roku przeszły wielogodzinną, ryzykowną operację rozdzielenia, która zakończyła się sukcesem.
Bliźniaczki syjamskie z Janikowa
Daria i Olga Kołacz przyszły na świat w 2003 r. jako bliźniaczki syjamskie. Dziewczynki były zrośnięte tułowiami i miały wspólną część układu pokarmowego. Dla ich rodziców diagnoza oznaczała sytuację, w której trudno było znaleźć bezpieczne rozwiązanie. Żaden z polskich ośrodków nie zdecydował się na przeprowadzenie operacji rozdzielenia, ponieważ ryzyko związane z zabiegiem było bardzo wysokie.
Przełom nastąpił, gdy historią dziewczynek zainteresował się ówczesny książę, a późniejszy król Arabii Saudyjskiej Abdullah bin Abdulaziz. Dzięki nagłośnieniu sprawy dotarła ona do saudyjskiej rodziny królewskiej. Abdullah zdecydował się pokryć koszty leczenia i przeznaczył na ten cel 1,5 miliona dolarów. Daria i Olga wraz z mamą, Wiesławą Dąbrowską, wyjechały do Arabii Saudyjskiej, gdzie miały otrzymać pomoc specjalistów. Operacja rozdzielenia sióstr trwała wiele godzin i była obserwowana przez media z całego świata. Po zabiegu dziewczynki wróciły do Polski, gdzie czekała je długa rehabilitacja oraz ogromne zainteresowanie dziennikarzy.
Zobacz także: Z tą chorobą mierzył się Jan Frycz. Mówił o "pułapce"
Lekarze rozdzielili siostry podczas wielogodzinnej operacji
Zabieg Darii i Olgi stał się wydarzeniem medialnym na dużą skalę. Operację obserwowały telewizje z różnych krajów, a jej przebieg wzbudzał zainteresowanie także w Polsce. Po kilkunastu godzinach lekarzom udało się rozdzielić bliźniaczki. Dla rodziny był to początek kolejnego etapu – tym razem już życia dziewczynek jako dwóch osobnych osób.
Po powrocie do kraju Daria i Olga musiały przejść rehabilitację, a ich mama mierzyła się z nieustanną obecnością mediów. Z czasem zainteresowanie historią sióstr zaczęło jednak słabnąć. W wieku szkolnym dziewczynki funkcjonowały podobnie jak ich rówieśnicy. Chodziły do jednej klasy i miały wspólne grono znajomych. Dziś nie pamiętają samej operacji ani pierwszych lat medialnego zamieszania. Ich najstarsze wspomnienia pochodzą już z okresu, gdy mogły normalnie funkcjonować osobno. W rozmowach o swojej relacji nie potwierdzają żadnych niezwykłych zdolności, choć przyznają, że często wystarczy im spojrzenie, by wiedzieć, co myśli druga siostra.
Ja w telepatię nie wierzę, to jest to, że się znamy. Wystarczy, że spojrzymy na siebie i wiemy, co druga ma na myśli - tłumaczyła w wywiadzie Daria.
Zobacz także: Jan Frycz miał sześcioro dzieci. Czym się zajmują?
Daria wybrała fotografię, a Olga studiuje zarządzanie i coaching
Po ponad 20 latach od operacji Daria i Olga prowadzą własne życie i rozwijają zupełnie różne zainteresowania. Daria związała się ze światem fotografii i właśnie tej pasji poświęca dużo uwagi. Rozwija swoje umiejętności artystyczne i realizuje się w pracy z aparatem. Olga wybrała natomiast kierunek związany z edukacją i biznesem. Kończy studia licencjackie i rozpoczyna magisterkę z zakresu zarządzania i coachingu. Równocześnie rozwija zainteresowanie makijażem i ukończyła specjalistyczne kursy beauty.
Jesteśmy tam traktowane bardzo życzliwie, tak jakbyśmy były rodziną, można powiedzieć: jakbyśmy były mieszkankami Arabii - podsumowała z uśmiechem Daria.
Mimo różnych charakterów, zainteresowań i zawodowych planów siostry pozostają ze sobą blisko. Łączy je także szczególna relacja z Arabią Saudyjską, gdzie jako dzieci otrzymały pomoc pozwalającą przeprowadzić operację. Kraj, w którym zostały rozdzielone, do dziś traktują jak drugi dom. Daria i Olga uczą się obecnie języka arabskiego, a kontakt z saudyjską rodziną królewską nadal jest dla nich ważną częścią historii, która zaczęła się ponad dwie dekady temu.