Tak obecnie wygląda Nelli Rokita. Lata temu zniknęła z przestrzeni publicznej
Nelli Rokita, była posłanka PiS i żona Jana Rokity, od ponad dekady pozostaje poza czynną polityką. 69-letnia dziś Rokita dzieli życie między Kraków a Włochy, gdzie od lat interesuje się m.in. uprawą warzyw i zdrowym stylem życia. W lipcu 2026 roku pojawiła się publicznie podczas Kongresu Rozwój + Wy, a zdjęcia pokazują, jak zmieniła się przez lata. Trudno ją rozpoznać.
Jeszcze kilkanaście lat temu regularnie pojawiała się w mediach i należała do najbardziej charakterystycznych parlamentarzystek. Po przegranych wyborach do Senatu w 2011 roku wycofała się jednak z polityki. Dziś zdecydowanie rzadziej można zobaczyć ją na pierwszych stronach gazet, choć od czasu do czasu robi wyjątek — jak w 2023 roku, gdy wystąpiła w charytatywnym programie tanecznym.
Nelli Rokita wycofała się z polityki. Wybrała spokojniejsze życie między Krakowem a Włochami
Nelli Rokita przez kilka lat była jedną z tych postaci polskiej polityki, których trudno było nie zauważyć. W 2007 roku została posłanką, startując z listy Prawa i Sprawiedliwości, wcześniej zaś współpracowała z kancelarią prezydenta Lecha Kaczyńskiego jako doradczyni do spraw kobiet. Była również przewodniczącą polskiej sekcji Europejskiej Unii Kobiet. Jej charakterystyczny styl, mocne wypowiedzi i zamiłowanie do efektownych nakryć głowy sprawiały, że często gościła w mediach.
Polityczny rozdział jej życia zakończył się w 2011 roku, kiedy bez powodzenia startowała do Senatu. Po wyborach stopniowo wycofała się z życia publicznego. Nie oznaczało to jednak bezczynności. Rokita zaczęła prowadzić życie znacznie bardziej oddalone od kamer i sejmowych korytarzy.
Od lat dzieli swój czas między Kraków i Włochy, szczególnie ukochaną przez nią Toskanię. W 2017 roku opowiadała, że właśnie tam zajmuje się m.in. ogrodem i pracuje nad książką poświęconą dobremu stylowi życia. Publikacja, mimo upływu kolejnych lat, nie doczekała się premiery.
Uwielbiam Włochy, szczególnie Toskanię. Pracuję tu nad książką, która będzie opowiadać o dobrym stylu życia, o diecie bogatej w warzywa, ryby i wodę. A przy okazji uprawiam we Włoszech ogórki, papryczkę i arbuzy. Przywiozę je sobie do Krakowa. A nuż, widelec, zakwitną i dadzą owoce!
W Polsce Rokita angażowała się natomiast w pracę z młodzieżą. W materiale „Dzień Dobry TVN” mówiła o nauczaniu języka angielskiego dzieci z domu dziecka. Jej życie po polityce okazało się więc dalekie od medialnego zgiełku, choć zdecydowanie nie było pozbawione zajęć.
Zobacz też: "Złośliwy rak". Tomasz Kammel usłyszał diagnozę. Oświadczenie | Świat Gwiazd

Na chwilę wróciła przed kamery. Nelli Rokita pojawiła się też na parkiecie
Choć Nelli Rokita przez lata trzymała się z dala od medialnego centrum, od czasu do czasu pojawiała się w nietypowych rolach. Jedną z takich okazji był 2023 rok, kiedy zdecydowała się wziąć udział w krakowskim charytatywnym projekcie „Dance with me – Zatańcz ze mną”. Jej partnerem tanecznym został Maciej Muniak, profesjonalny tancerz. Rokita była wówczas najstarszą uczestniczką projektu.
Okazało się, że przejście z politycznych debat na parkiet wcale nie było dla niej bułką z masłem. Wręcz przeciwnie. Była posłanka z rozbrajającą szczerością opowiadała o pierwszych treningach i przyznawała, że taniec szybko zweryfikował jej wcześniejsze wyobrażenia o tej aktywności.
Okazuje się, że nie tak stoję, nie tak patrzę, kręcę się nie w tę stronę, którą trzeba... Wszystko robię źle. To jest niesamowite... Z początku myślałam, że to jest łatwe, że zrobię to szybko, nauczę się wszystkiego — mówiła w studiu Hello Kraków.
Rokita nie zniknęła więc całkowicie. Po prostu jej aktywność przeniosła się z wielkiej polityki w bardziej kameralne miejsca. W 2025 roku ponownie udzieliła wywiadu — tym razem „Wprost”, komentując wybory prezydenckie. Nadal zabiera więc głos w sprawach politycznych, ale nie jest już czynną parlamentarzystką ani stałą bohaterką politycznych programów.
Najświeższy publiczny ślad pojawił się natomiast w lipcu 2026 roku. Rokita została sfotografowana podczas Kongresu Rozwój + Wy, wydarzenia związanego ze stowarzyszeniem Mateusza Morawieckiego. Pojawiła się tam u boku męża, Jana Rokity. I tym razem uwagę może zwrócić nie tylko jej obecność, ale również wygląd.
Zobacz też: Anita przerwała milczenie po śmierci Adriana Szymaniaka. "Wciąż mam nadzieję" | Świat Gwiazd
Tak zmieniła się Nelli Rokita. Charakterystyczny kapelusz został w domu
Zdjęcia Nelli Rokity sprzed lat i te współczesne pokazują przede wszystkim, jak naturalnie zmienia się wygląd człowieka na przestrzeni kilkunastu lat. Na pierwszej fotografii widzimy ją w charakterystycznym czerwonym kapeluszu z szerokim rondem, który świetnie wpisywał się w jej dawny, bardzo rozpoznawalny styl. Nakrycia głowy przez lata były zresztą jednym z jej znaków szczególnych. Rokita potrafiła pojawić się publicznie w naprawdę efektownych modelach, dzięki czemu trudno było pomylić ją z kimkolwiek innym.
Na nowszym zdjęciu jest zdecydowanie bardziej stonowana. Siwe, krótkie włosy, okulary i prostszy strój tworzą zupełnie inny wizerunek niż ten, który pamiętamy z czasów sejmowych. W lipcu tego roku, podczas Kongresu Rozwój + Wy, Rokita pojawiła się bez słynnego kapelusza. Ten szczegół odnotowały również media — po latach charakterystyczny element jej stylizacji najwyraźniej nie był już potrzebny, by przyciągać uwagę.
Co ciekawe, zmiana wizerunku nie oznacza całkowitego odcięcia się od dawnego życia. Rokita wciąż interesuje się sprawami społecznymi, a w ostatnich latach zdarzało jej się zabierać głos w kwestiach politycznych. Jednocześnie zdecydowanie więcej miejsca zajmują dziś u niej podróże, życie między Polską i Włochami, praca z młodzieżą czy zwyczajne zajęcia związane z ogrodem.
Nelli Rokita nie prowadzi dziś życia celebrytki i nie zabiega o obecność w mediach. Dlatego każde jej publiczne pojawienie się szybko przyciąga uwagę tych, którzy pamiętają ją z czasów, gdy była jedną z najbardziej charakterystycznych kobiet polskiej polityki. A porównanie dawnych i nowych zdjęć pokazuje, że choć minęło kilkanaście lat, jej charakterystyczny, wyrazisty sposób bycia wciąż pozostał.


