Iwona Pavlović to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego świata tańca. Tancerka, międzynarodowa sędzia taneczna, konferansjerka oraz osobowość telewizyjna, znana szerokiej publiczności głównie jako jurorka programu „Taniec z gwiazdami”. Urodziła się 2 listopada 1962 roku w Olsztynie. Jej ojciec, Władysław Szymański, był tancerzem ludowym, bokserem i milicjantem – co miało wpływ na zainteresowania Iwony już od najmłodszych lat.
Iwona Pavlović rozpoczęła swoją przygodę z tańcem w wieku siedmiu lat, trenując taniec ludowy. W wieku piętnastu lat zaczęła uczyć się tańca towarzyskiego w zespole tańca nowoczesnego „Miraż” w Olsztynie, a jej talent i determinacja szybko przyniosły sukcesy – wspólnie z partnerem tanecznym, a później także życiowym, Arkadiuszem Pavlovićem, zdobyli tytuł mistrzów Polski Amatorów w 10 tańcach.
Po zakończeniu kariery tanecznej, Iwona Pavlović nie odeszła od świata tańca – została międzynarodowym sędzią tanecznym, oceniającym prestiżowe konkursy taneczne na całym świecie. W 1997 roku założyła własną szkołę tańca, przekazując swoją wiedzę i doświadczenie kolejnym pokoleniom tancerzy.
Szeroką popularność przyniosła jej rola jurorki w programie „Taniec z gwiazdami”, w którym zasiadała od pierwszej edycji. Jej surowe, ale sprawiedliwe oceny, oraz charakterystyczny styl bycia, przyniosły jej przydomek „Czarna Mamba”. Po przerwie w emisji programu, powróciła do jury w jego kolejnych odsłonach, kontynuując swoją rolę autorytetu w dziedzinie tańca.
Iwona Pavlović była dwukrotnie zamężna. Jej pierwszym mężem był Arkadiusz Pavlović, z którym rozwiodła się po 19 latach małżeństwa. W 2009 roku zaś poślubiła Wojciecha Oświęcimskiego, przedsiębiorcę, z którym tworzy stabilny i spokojny związek. Iwona nie ma własnych dzieci, ale jest macochą trzech dorosłych synów swojego męża – Kuby, Łukasza i Krystiana.
Iwona Pavlović deklaruje, że jest osobą głęboko wierzącą – w rozmowach z mediami wielokrotnie podkreślała, że wiara odgrywa dla niej istotną rolę w życiu. Choć jako osoba rozwiedziona nie czuje się w pełni akceptowana przez Kościół, to relację z Bogiem traktuje bardzo poważnie i osobiście – jako źródło wewnętrznego spokoju i równowagi.
Pokaż więcej
Iwona Pavlović w podcaście „WojewódzkiKędzierski” wyjawiła, że za kulisami „Tańca z Gwiazdami” dochodziło w przeszłości do sytuacji, w których tancerze źle traktowali swoje partnerki. Jak dodała, produkcja miała reagować na takie sytuacje i kończyć współpracę.
Po finale 18. edycji „Tańca z Gwiazdami” w mediach zaczęły pojawiać się spekulacje, że wyniki programu mogą być z góry ustalane, a w kontraktach uczestników znajdują się zapisy dotyczące ich dalszych etapów w show. Do tych doniesień odniosła się jurorka Iwona Pavlović.
Już dziś, 10 maja, widzowie zobaczą wielki finał 18. edycji „Tańca z gwiazdami”. Emocji nie zabraknie, bo oprócz walki o Kryształową Kulę w programie pojawią się także specjalne występy gwiazd. Tymczasem za kulisami od kilku dni głośno mówi się o tym, że jurorzy postawili produkcji i finalistom bardzo konkretne wymagania.
Iwona Pavlović w najnowszej wypowiedzi odsłoniła kulisy swojej relacji zawodowej z Edwardem Miszczakiem, podkreślając, że łączy ich przede wszystkim profesjonalizm, ale także wyraźna wspólnota spojrzenia na telewizję rozrywkową. Jurorka „Tańca z Gwiazdami” zaznacza, że mimo rzadkich kontaktów prywatnych, w pracy towarzyszy jej poczucie zaufania, swobody i wzajemnego szacunku, a fundamentem ich współpracy pozostają emocje, które – jak oboje uważają – są najważniejszym elementem telewizyjnych formatów.
Burza wokół finału „Tańca z gwiazdami” nabiera rozpędu! Iwona Pavlović przerwała milczenie i w mocnych słowach odniosła się do fali komentarzy, która zalała internet po ogłoszeniu finalistów hitowego show. Jurorka zdradziła też, jakie emocje towarzyszą jej tuż przed wielkim finałem i dała do zrozumienia, że za kulisami programu wcale nie jest tak spokojnie, jak mogłoby się wydawać.
Wczorajszy półfinał „Tańca z gwiazdami” przyniósł nie tylko emocje związane z walką o finał, ale też krótką wymianę zdań, która łatwo mogła umknąć widzom. Gdy Piotr Kędzierski był jeszcze w programie i prezentował swoje tańce, Iwona Pavlović odniosła się do jego wcześniejszych słów o jej ocenach
W studiu „Halo tu Polsat” pojawili się półfinaliści „Tańca z Gwiazdami”, którzy już dziś wieczorem zmierzą się w odcinku decydującym o awansie do finału. W tym samym wydaniu pokazano także materiał z Iwoną Pavlović, która wróciła do Olsztyna i odwiedziła miejsca związane z dzieciństwem oraz opowiedziała o rodzinnych wspomnieniach. W pewnym momencie pojawiły siłę łzy.
Znana z surowego oka i charakterystycznego stylu Iwona Pavlović od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej telewizji. Niewielu jednak pamięta, jak wyglądała na początku swojej kariery — w tym również jej dawne metamorfozy, gdy eksperymentowała z wizerunkiem, m.in. nosząc rude i jasne, blond włosy.
Sebastian Fabijański, aktor i postać od lat obecna na styku kina, muzyki i medialnych kontrowersji, ponownie znalazł się w centrum uwagi. Tym razem powodem są doniesienia o jego specjalnym oświadczeniu, które odbiło się szerokim echem w mediach plotkarskich. W tle pojawia się także niespodziewany wątek związany z wypowiedzią Iwony Pavlović, który dodatkowo podgrzał atmosferę.
Związek Natsu i Wojtka Kuciny, który wyszedł na jaw po ich udziale w „Tańcu z gwiazdami”, stał się jednym z najgłośniejszych tematów wśród fanów programu. Do sprawy odniosła się Iwona Pavlović, która przyznała, że była zaskoczona informacją o ich relacji, ale jednocześnie podkreśliła, że cieszy się ich szczęściem i nie widzi w tym niczego dziwnego – taniec, jak zauważyła, często zbliża ludzi. To jednak nie wszystko, co wyznała.
Iwona Pavlović od lat kojarzona jest przede wszystkim z surowymi ocenami w telewizyjnym show „Taniec z Gwiazdami”. Widzowie znają ją jako bezkompromisową jurorkę i autorytet w świecie tańca towarzyskiego. Za wizerunkiem wymagającej ekspertki kryje się jednak znacznie bogatsza historia, a jej życie prywatne okazuje się równie barwne co parkietowe doświadczenia.
Czwarty odcinek „Tańca z Gwiazdami” upłynął pod znakiem wyjątkowych emocji w związku z udziałem najbliższych. Po zakończeniu nagrań bynajmniej one nie opadły – przed studiem doszło do niecodziennej sytuacji, w którą zaangażował się prowadzący, Krzysztof Ibisz.Wieczór pełen wrażeńNiecodzienna sytuacja przed studiemIbisz przychodzi na ratunek
Wielu widzów „Tańca z Gwiazdami” zastanawiało się, do czego służą tajemnicze białe kartki pojawiające się obok tabliczek z punktami na stole jurorskim. Teraz sekret został ujawniony – jak wyjaśniła Iwona Pavlović, kartki to praktyczne narzędzie pracy jurorów, pozwalające skupić się na kluczowych elementach technicznych tańca i utrzymać spójność ocen w emocjonującym środowisku programu na żywo.O "Tańcu z Gwiazdami"Zasady "Tańca z Gwiazdami"Iwona Pavlović przerwała milczenie
Sensacyjny obrót spraw w „Tańcu z Gwiazdami”! Choć niedzielny wieczór zapowiadał się emocjonująco, nikt nie przewidział tak bolesnego pożegnania. Decyzją widzów z programem musieli rozstać się Emilia Komarnicka i Stefano Terrazzino – werdykt ten wprawił w osłupienie nie tylko samych uczestników, ale nawet surową zazwyczaj Iwonę Pavlović.
W niedzielny wieczór podczas kolejnego odcinka „Tańca z gwiazdami” wydawało się, że wszystko przebiega według znanego scenariusza, aż do momentu, w którym Iwona Pavlović postanowiła wtrącić swoje trzy grosze i rzucić wyzwanie Rafałowi Maserakowi.Natsu kontra Magdalena Boczarska – kto wygra Kryształową Kulę?Napięcie wokół Piotra KędzierskiegoIwona Pavlović w swoim żywiole
Parkiet rozgrzany do czerwoności, muzyka Kayah wypełniająca każde ucho, a jurorzy uważnie śledzący każdy gest. Ale co takiego wydarzyło się na scenie, że nikt nie mógł oderwać od niej wzroku?„Taniec z Gwiazdami”: Kayah Night rozgrzewa parkietPaulina Gałązka i Michał BartkiewiczPerfekcyjna rumba do „Prócz Ciebie, Nic”
Drugi odcinek „Tańca z gwiazdami” pokazał, że nawet największy talent nie gwarantuje łatwej drogi do sukcesu. Tym razem padło na Natsu, której występ wzbudził ogromne emocje i komentarze w sieci.Drugi odcinek „Tańca z gwiazdami”Natsu na parkiecieSurowa ocena Pavlović
Iwona Pavlović ponownie nie szczędziła ostrych słów. Tym razem oberwało się Sebastianowi Fabijańskiemu. Reakcje jury po raz kolejny wywołały niemałe poruszenie wśród widzów.Tango pełne emocjiZaskakujący wynikWidzowie oburzeni głosami jury
Czarne okulary i powściągliwy uśmiech stały się teraz codziennością Iwony Pavlović. Za publicznymi wystąpieniami kryje się prywatny ból i strata, która zmienia codzienne życie.Strata bliskiej osoby zmienia życieOdejście matki Iwony PavlovićIwona Pavlović na wiosennej ramówce Polsatu
Wiosenna edycja „Tańca z gwiazdami” wprowadza coś, czego jeszcze nigdy wcześniej nie było w programie. Jurorzy stają przed wyzwaniem, które może wywrócić dotychczasowe zasady oceniania do góry nogami, a widzowie mogą spodziewać się emocji na najwyższym poziomie.Ekipa trenerów wraca na parkietGwiazdy 18. edycji „Tańca z Gwiazdami”Nowa formuła oceniania w „Tańcu z Gwiazdami”
Na początku stycznia Iwona Pavlović pożegnała ukochaną mamę, Zenobię Szymańską. Kilka dni po pogrzebie jurorka „Tańca z Gwiazdami” zamieściła w mediach społecznościowych emocjonujący wpis i zdjęcia, pod którym zebrała masę wspierających komentarzy i kondolencji między innymi ze strony osób związanych z popularnym programem.Rodzina jest najważniejszaSzczególna więźSłowa wsparcia po pogrzebie
Ostatnimi czasy rodzinę Iwony Pavlović spotkała wielka tragedia- odeszła mama choreografki, Zenobia. Teraz Pavlović podzieliła się ze swoimi obserwującymi nowymi wiadomościami.
Uwielbiana przez widzów jurorka pogrążyła się w żałobie. Odeszła osoba, która była dla niej najważniejszym filarem i największą inspiracją. Jeszcze niedawno z wielkim wzruszeniem opowiadała o ich niezwykłej więzi, a dziś musi mierzyć się z bolesną stratą, która zmieniła wszystko w jej życiu.
Do mediów trafiła smutna informacja o śmierci mamy Iwony Pavlović, znanej jurorki programu „Taniec z Gwiazdami”. O odejściu Zenobii Szymańskiej poinformował w mediach społecznościowych Waldemar Szymański, brat gwiazdy. Kobieta miała 92 lata.Rodzina przekazała informację o śmierciSymboliczny wpis Iwony PavlovićWyjątkowa relacja matki i córki
Finały programów na żywo zawsze niosą ze sobą sporo wrażeń, ale to, co wydarzyło się po ostatnim odcinku, zaskoczyło nawet najbardziej doświadczonych widzów. Jednak jedno zdanie, jedna reakcja i jeden moment wystarczyły, by atmosfera wokół finału zmieniła się diametralnie. Co właściwie poszło nie tak?
Tylko jedna para zdobędzie Kryształową Kulę, ale to, co działo się przed galą, skradło całe show! Zobacz, kto z celebrytów pojawił się na czerwonym dywanie.
Trwa wielki finał „Tańca z Gwiazdami”. Po tygodniach treningów, zmęczenia i rywalizacji na parkiecie zostały już tylko trzy pary. To właśnie dziś rozstrzygnie się, kto sięgnie po Kryształową Kulę. Emocje są ogromne, a atmosfera w studiu przypomina sportowy finał - nikt nie chce popełnić najmniejszego błędu. Tymczasem na parkiet nagle wbiegł Maciej Zakościelny!
To już ostatni taneczny wieczór tej edycji. Na parkiecie „Tańca z Gwiazdami” zostały tylko trzy pary, które włożyły w przygotowania maksimum pracy i emocji. Każdy z nich marzy o Kryształowej Kuli, ale o wszystkim zdecydują widzowie. Tymczasem na widowni pojawił się wielki gwiazdor!