Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Czy gwiazdy mają zapisane w umowie zwycięstwo w programie? Pavlović nie gryzła się w język
Dorota Łukasik
Dorota Łukasik 11.05.2026 10:59

Czy gwiazdy mają zapisane w umowie zwycięstwo w programie? Pavlović nie gryzła się w język

Czy gwiazdy mają zapisane w umowie zwycięstwo w programie? Pavlović nie gryzła się w język
fot. East News

Po finale 18. edycji „Tańca z Gwiazdami” w mediach zaczęły pojawiać się spekulacje, że wyniki programu mogą być z góry ustalane, a w kontraktach uczestników znajdują się zapisy dotyczące ich dalszych etapów w show. Do tych doniesień odniosła się jurorka Iwona Pavlović.

Finał 18. edycji „Tańca z Gwiazdami”

Finał 18. edycji „Tańca z Gwiazdami” miał nietypowy przebieg już na starcie. O Kryształową Kulę rywalizowały aż cztery pary: Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke, Sebastian Fabijański i Julia Suryś, Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz oraz Gamou Fall i Hanna Żudziewicz. Sama formuła finału, rozszerzona do większej liczby uczestników, sprawiła, że napięcie utrzymywało się do samego końca.

Jurorzy zdecydowali się na krok, który rzadko zdarza się w tego typu programach – w finale nie wyróżniono żadnej z par pod względem punktowym. Wszyscy uczestnicy otrzymali maksymalne noty, co przeniosło ciężar decyzji w całości na widzów. To oni, za pomocą głosowania, mieli rozstrzygnąć, kto sięgnie po zwycięstwo.

Jednocześnie wysoki poziom wszystkich par sprawił, że finał nie miał jednego oczywistego faworyta. Widzowie oceniali nie tylko technikę, ale także historię, emocje i osobowość uczestników. W takich warunkach wynik staje się efektem wielu nakładających się czynników, a nie prostego zestawienia punktów czy popularności.

Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że Gamou Fall – jeszcze przed programem szerzej nieznany – stał się jedną z największych niespodzianek edycji. Jego naturalność i spokój w połączeniu z rosnącym poziomem tanecznym sprawiły, że zyskał sympatię widzów, co ostatecznie przełożyło się na wynik finału. 

Czy gwiazdy mają zapisane w umowie zwycięstwo w programie? Pavlović nie gryzła się w język
Hanna Żudziewicz, Gamou Fall, fot. KAPiF

Iwona Pavlović o kulisach programu

Po zakończeniu finału w przestrzeni medialnej ponownie pojawił się temat kontraktów uczestników i rzekomych zapisów, które miałyby określać ich dalszy udział w programie. Dyskusję dodatkowo podsyciły komentarze z innych medialnych formatów, które sugerowały, że wyniki mogą być w pewnym stopniu przewidywane lub „z góry ustalone”.

W rozmowie z reporterką „Kozaczka” Iwona Pavlović odniosła się do tych sugestii:

Słuchajcie, nasze umowy, również finansowe, to jest ‘Top Secret’ (…) Co jest w zapisach? Wiesz, że przez 21 lat nie widziałam nigdy umowy żadnej gwiazdy? (…) Nie sądzę, żeby był taki zapis. Nie, nie, nie wierzę. Tym bardziej, że wiesz, że w pierwszych takich odcinkach mi to kiedyś to ktoś tam tłumaczył matematycznie, to my sędziowie mamy większy jednak wpływ na to, kto odpada, bo to jakoś się to wylicza, a my na przykład nie mamy jakichś nacisków, kto ma zostać, a kto nie. Więc trochę w to nie wierzę. Jeżeli ktoś taką umowę miał, to niech się pochwali. 

Pavlović wyraziła sceptycyzm wobec takich teorii, podkreślając, że taki scenariusz byłby trudny do pogodzenia z konstrukcją programu, w którym znaczącą rolę odgrywa system punktacji i głosowania.

Sprawdź także: Widzowie grzmią po finale "TzG". Piszą o "ustawce"

Kontrowersje wokół „Tańca z Gwiazdami”

Po finale „Tańca z Gwiazdami” w przestrzeni medialnej zaczęły krążyć sugestie, jakoby część osób związanych z programem mogła wcześniej znać jego wynik lub mieć do niego nieoficjalny dostęp. Wątpliwości te zostały dodatkowo podsycone przez post Kuby Wojewódzkiego, który w zapowiedzi nowego odcinka podcastu miał sugerować możliwe rozstrzygnięcia finału.

Do tych doniesień odniosła się Iwona Pavlović, która w rozmowie z reporterką „Kozaczka” stanowczo zaprzeczyła, jakoby ktokolwiek z jej otoczenia miał wiedzę o wyniku przed emisją finałowego odcinka. Jurorka podkreśliła:

Drodzy państwo, my pójdziemy jeszcze raz z Tomkiem Wygodą do Kuby. Jeżeli obejrzycie nasz cały podcast, który ma być jutro (…) Kuba Wojewódzki prowokował nas bez przerwy. ‘Gamou wygra, ten wygra…’ Oczywiście, że puścił to, co chciał. My w ogóle z Tomkiem bardziej się śmialiśmy, bo naprawdę nie wiemy kto miał wygrać. (…) No też domyślał się chyba, że większe szanse ma Gamou i Sebastian. Także nie, nie, nie. To jest prowokacja, uwierzcie mi. To jest prowokacja. Pamiętajcie, że był tam z nami Piotr Kędzierski i jeżeli chcecie, wysyłajcie zapytania do Piotra i spytajcie się go, czy on wiedział kto wygra. Odpowie wam, że nie, bo tego nie wiedział nikt.

W swojej wypowiedzi Pavlović odniosła się również do kulis wizyty w programie Kuby Wojewódzkiego. Jak relacjonowała, wraz z Tomaszem Wygodą uczestniczyła w nagraniu podcastu, który powstawał w atmosferze żartów i prowokacji ze strony prowadzącego. Wspomniała, że Wojewódzki miał wielokrotnie sugerować różne możliwe scenariusze finału, m.in. wymieniając nazwiska uczestników, co jednak – jak zaznaczyła jurorka – było elementem konwencji rozmowy, a nie ujawnieniem jakichkolwiek realnych informacji.

Jurorka zaznaczyła również, że sama forma rozmowy mogła sprzyjać nadinterpretacjom, ponieważ była dynamiczna i pełna ironicznych uwag. Jej zdaniem jednak nie zmienia to faktu, że nikt z uczestników nagrania nie posiadał informacji o zwycięzcy.

Czy gwiazdy mają zapisane w umowie zwycięstwo w programie? Pavlović nie gryzła się w język
Tomasz Wygoda, Iwona Pavlović, Taniec z Gwiazdami, fot. KAPiF

KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji