Marek Piekarczyk, legendarny lider TSA i niezapomniany Jezus z rock-opery "Jesus Christ Superstar", od lat łączy występy na scenie z fotelem trenera w „The Voice of Poland”. Mimo statusu ikony polskiego rocka, artysta otrzymał z ZUS wyliczenie, które brzmi jak ponury żart. Kwota 7,77 złotych miesięcznie sprawiła, że muzyk postanowił oprawić urzędowe pismo w ramkę i powiesić na ścianie.
Marek Piekarczyk opowiedział o śmierci syna. Muzyk wyjawił, że wie, kto jest odpowiedzialny za śmierć jego dziecka. Winą obarcza personel szpitala.
W 12. edycji programu "The Voice of Poland" nie brakuje nagłych zwrotów akcji, mnóstwa emocji i ostrych wymian zdań między jurorami. Temat kłótni trenerów w ostatnim odcinku produkcji TVP dalej nie ucichł, ale rozgrzewa wszystkich fanów wokalnego show. Jedna z muzycznych interpretacji uczestnika programu nie spodobała się Markowi Piekarczykowi, który w ostrych słowach skrytykował wokalistę. W obronie występu stanęła Justyna Steczkowska. Teraz piosenkarka wydala oświadczenie na temat sytuacji w "The Voice of Poland"Justyna Steczkowska nie mogła bezczynnie słuchać wypowiedzi Marka Piekarczyka, który w dosadny sposób skomentował występ jednego z uczestników "The Voice of Poland". Wokalistka weszła w dyskusję z muzykiem i ostro zareagowała na jego opinię. Teraz podzieliła się z fanami oficjalnym oświadczeniem na swoim profilu na Instagramie.