Rozstanie Marcina Prokopa i Marii Prażuch-Prokop wywołało lawinę komentarzy w sieci. Internauci błyskawicznie zaczęli szukać „drugiego dna”, a w centrum plotek niespodziewanie znalazła się Mery Spolsky. Choć wokalistka wielokrotnie dementowała doniesienia o romansie, temat wciąż wraca. Teraz ponownie zrobiło się głośno po jej szczerym wyznaniu o Prokopie, które padło w rozmowie z Pomponikiem.
Plotki o rzekomym romansie polskiej gwiazdy i Marcina Prokopa rozgrzały internet po doniesieniach o rozstaniu prezentera z żoną. Teraz wokalistka znowu odniosła się do tych spekulacji.
Rozstanie po ponad dwóch dekadach wspólnego życia, lawina internetowych spekulacji i jedno zdanie z piosenki, które dla niektórych stało się „dowodem” na coś znacznie większego. Ta historia w kilka dni urosła do jednego z najgorętszych tematów w polskim show-biznesie. Gdy tylko pojawiła się informacja o zakończeniu związku Marcina i Marii Prokopów, w sieci natychmiast zaczęto dopowiadać brakujące elementy. Wśród domysłów przewijało się jedno nazwisko, które powracało wyjątkowo często. W końcu zainteresowana postanowiła zabrać głos i zrobić porządek z krążącymi plotkami — i zrobiła to na żywo, bez niedomówień.
Ogłoszenie tegorocznych nominacji do najważniejszych nagród muzycznych w Polsce wywołało prawdziwą burzę, ale największym zaskoczeniem wcale nie są ci, którzy znaleźli się na liście, lecz jedno głośne nazwisko, którego zabrakło. Uwielbiana przez tysiące fanów artystka, znana z bezkompromisowego stylu i barwnej osobowości, została całkowicie pominięta przez Akademię. Reakcja gwiazdy była natychmiastowa – w sieci pojawił się emocjonalny wpis, w którym piosenkarka szczerze rozlicza się z rozczarowaniem i zwraca się bezpośrednio do swoich wielbicieli.
Top of the Top Sopot Festival. Oto zwycięzca rywalizacji o Bursztynowego Słowika. Tak zadecydowali widzowie!
Natalia Nykiel robi zawrotną karierę już także w telewizji. Udzieliła nowego wywiadu Światu Gwiazd, w którym opowiedziała o przykrym konflikcie z inną gwiazdą polskiej sceny.
Kolejny odcinek kłótni Julii Wieniawy z Kayaxem. Gwiazda utyskuje na wytwórnię, a ta jej odpowiada. Oświadczenie firmy polubiły gwiazdy, wśród nich Daria Zawiałow.
Mery Spolsky jest odkryciem muzycznym ostatnich lat. Zadebiutowała w 2017 roku albumem "Miło było pana poznać" i od tamtego czasu na stałe zagościła na polskiej scenie. Wschodzącą gwiazdą określił ją także menadżer Krzysztofa Krawczyka Andrzej Kosmala, ale jak przyznał otwarcie w komentarzu pod jednym z jej nowych zdjęć, już zmienił zdanie. Mery Spolsky publikuje na swoim Instagramie bardzo odważne zdjęcia. Wokalistka nie ma problemu z nagością, przez co kojarzona jest za swój kontrowersyjny wizerunek. Na ostatnim nagraniu pokazała, jak kładzie się do trumny. Andrzej Kosmala nie pozostawił na niej suchej nitki.