To były pierwsze objawy raka aktorki z "M jak Miłość". Łatwo je zbagatelizować
Hanna Bieluszko, aktorka znana m.in. z „M jak Miłość”, choruje na raka jelita grubego od 2023 roku. Po operacji wróciła do pracy, jednak po dwóch latach doszło do nawrotu choroby i konieczne było kolejne leczenie. Dziś mówi otwarcie o przebiegu choroby.
Objawy raka jelita grubego
W 2023 roku Hanna Bieluszko zauważyła wyraźny spadek energii. Codzienne funkcjonowanie stawało się coraz trudniejsze, dlatego zdecydowała się na podstawowe badania. Wyniki wykazały silną anemię.
To był punkt wyjścia do dalszej diagnostyki. Po konsultacji lekarskiej trafiła do szpitala, gdzie wykonano kolejne badania. Kolonoskopia ujawniła zmiany w jelicie grubym. To właśnie one odpowiadały za pogorszenie wyników i ogólne osłabienie organizmu.
Lekarze szybko podjęli decyzję o operacji. Usunięto zmieniony fragment jelita, a wynik potwierdził chorobę nowotworową. Po zabiegu stan aktorki ustabilizował się. W ciągu miesiąca wróciła do pracy.
Początkowy etap choroby przebiegał w sposób charakterystyczny dla raka jelita grubego. Objawy rozwijają się stopniowo i obejmują m.in. zmęczenie, niedokrwistość oraz dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Wśród częstych sygnałów pojawiają się także zmiany rytmu wypróżnień, bóle brzucha czy uczucie dyskomfortu.
W bardziej zaawansowanych przypadkach dochodzi do utraty masy ciała i nasilenia objawów ogólnych. Właśnie dlatego tak duże znaczenie ma szybka reakcja na utrzymujące się dolegliwości i wykonanie odpowiednich badań.

Kariera Hanny Bieluszko
Hanna Bieluszko od lat związana jest ze środowiskiem teatralnym. Występowała na scenie krakowskiego Teatru Słowackiego, gdzie brała udział w spektaklach takich jak „Dziady” czy monodram „Bóg, ja i pieniądze”.
Równolegle pojawiała się w produkcjach telewizyjnych. Widzowie mogli zobaczyć ją w serialach „M jak Miłość”, „Na dobre i na złe” oraz „Barwy szczęścia”. Role te budowały jej rozpoznawalność i pozwalały utrzymać stałą obecność na ekranie.
W jej dorobku znajdują się przede wszystkim role charakterystyczne i epizodyczne, często osadzone w realistycznych, obyczajowych historiach. Bieluszko pracowała zarówno przy produkcjach telewizyjnych o dużej oglądalności, jak i przy projektach teatralnych o bardziej kameralnym charakterze.
Z czasem leczenie zaczęło wpływać na możliwości zawodowe. Kolejne etapy terapii oznaczały konieczność przerw i hospitalizacji. Praca aktora wymaga dobrej kondycji i dyspozycyjności, dlatego choroba w naturalny sposób zmienia sposób funkcjonowania.
Bieluszko pozostaje obecna w przestrzeni publicznej, dzieląc się swoim doświadczeniem. Dzięki temu jej historia zyskuje szerszy kontekst i trafia do osób, które mogą znaleźć w niej ważne informacje dotyczące zdrowia.
Nawrót choroby i leczenie raka jelita grubego
Po dwóch latach od pierwszego leczenia u Hanny Bieluszko stwierdzono wznowę choroby. Rozpoczął się kolejny etap terapii, obejmujący operację oraz chemioterapię.
W trakcie leczenia pojawiły się powikłania. Aktorka w rozmowie z „Plejadą” opisywała silne bóle brzucha:
Nagle zaczyna mnie boleć brzuch, boli coraz bardziej i nie chce przestać. Dzwonię do lekarza, który mnie operował, a ten odpowiada: ‘proszę pani, to już nie jest moja sprawa, niech pani kontaktuje się z lekarzem podającym pani chemię’ (…) Wiję się z bólu, zabiera mnie pogotowie, i znowu ląduję na bloku operacyjnym. Okazuje się, że w środku mam jakiś gnój, że poprzednia operacja nie została przeprowadzona jak należy
W jej wypowiedziach pojawia się również odniesienie do funkcjonowania systemu ochrony zdrowia. Zwraca uwagę na trudności w organizacji leczenia:
Nie mogę wyjść ze szpitala i trafić do ośrodka rehabilitacyjnego, tylko dlatego, że obecnie nie ma dla mnie jedzenia pozajelitowego i ni cholery nie można tego przyspieszyć. Tych absurdów, jak sam wiesz, jest mnóstwo. Ale chcę wykorzystać tę moją okropną chorobę do czegoś dobrego. Chciałabym, żeby żadna choroba nie była powodem wstydu i żeby nikt w walce o zdrowie nie musiał zależeć od czyjejś łaski, własnych kontaktów i tego kombinowania, jak przechytrzyć system.
Po operacji jej stan był ciężki, a choroba objęła kolejne obszary organizmu. W dalszym leczeniu zastosowano m.in. stomię. Pojawiły się także problemy związane z żywieniem, które w jej przypadku wymaga specjalistycznego wsparcia.
Mimo trudnej sytuacji podkreśla, że chce wykorzystać swoje doświadczenia, aby zwrócić uwagę na potrzeby pacjentów. Wskazuje na znaczenie równego dostępu do leczenia i większej przejrzystości systemu.
KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI