To już naprawdę koniec. Adam Małysz ogłosił decyzję
Adam Małysz już ostatecznie się żegna. Po latach powiedział dość. To koniec pewnej epoki. Sprawdź szczegóły.
Adam Małysz mówi dość
To koniec pewnej ery w Polskim Związku Narciarskim. Adam Małysz, jedna z najbardziej ikonicznych postaci w historii polskiego sportu, oficjalnie ogłosił, że jego przygoda na stanowisku prezesa dobiega końca. Choć fani liczyli na kontynuację jego misji, 48-latek podjął ostateczną decyzję: nie będzie ubiegał się o drugą kadencję. Co stoi za tą zaskakującą deklaracją i kto przejmie stery w polskim narciarstwie
Adam Małysz objął stery w PZN w 2022 roku, przechodząc drogę od wybitnego zawodnika, przez koordynatora, aż po najważniejszy fotel w związku. Praca ta okazała się jednak niezwykle wymagająca i wyczerpująca. Głównym powodem rezygnacji, o którym "Orzeł z Wisły" wspomniał w rozmowie z Polsatem Sport, jest brak porozumienia z pozostałymi członkami władz związku.
Moja wizja tego, jak to ma wyglądać, nie jest spójna z zarządem, więc moja decyzja jest na nie. Nie będę kandydował – potwierdził oficjalnie Małysz.
Wielki powrót Apoloniusza Tajnera?
Decyzja Małysza otwiera drogę do zmian, które mogą przywrócić stare układy personalne. Na horyzoncie pojawia się postać Apoloniusza Tajnera, który już zapowiedział, że zamierza ponownie ubiegać się o stanowisko prezesa PZN.
Sytuacja ta rodzi pytania o dalszą przyszłość Małysza w strukturach związku. W przeszłości obaj panowie ściśle współpracowali – Tajner jako prezes, a Małysz jako dyrektor sportowy. Czy po zmianie warty legenda skoków wróci do swojej dawnej, bardziej technicznej roli?
Tajemnicze plany na przyszłość Adama Małysza
Mimo ogłoszenia rezygnacji z kandydowania, Adam Małysz nie zamierza natychmiast opuszczać biura. Podkreśla, że do końca obecnej kadencji pozostało jeszcze wiele spraw do sfinalizowania, w tym kluczowe kontrakty sponsorskie i umowy organizacyjne. Zapytany o ewentualny powrót do roli dyrektora sportowego, pozostaje powściągliwy.
Na razie się nad tym nie zastanawiałem. Mamy jeszcze bardzo dużo do zrobienia, przede wszystkim kluczowe umowy do podpisania – zaznaczył, dodając krótko, że „ma swoje plany na przyszłość.
Dla kibiców jedno jest pewne: polskie skoki i narciarstwo czekają ogromne przetasowania, a rola Adama Małysza w sporcie może wkrótce nabrać zupełnie nowego charakteru.
