Tyle Modelki biorą za jeden koncert. Kwoty zwalają z nóg. Jeszcze niedawno Zuzia pracowała w sklepie [WYWIAD]
Suzi z zespołu Modelki gościła w studiu Świata Gwiazd w rozmowie z Kacprem Trzebiatowskim opowiedziała o początkach kariery scenicznej drodze na szczyt i zarobkach, które są naprawdę imponujące. Tak szczerego wywiadu jeszcze nie udzieliła.
Modelki to obecnie bezsprzecznie najgorętszy towar na polskiej scenie, a ich stawki za jeden występ sprawiają, że konkurencji miękną nogi. Jeszcze niedawno Zuzanna Fijak łączyła mordercze treningi lekkoatletyczne z etatem w korporacji, a dziś na scenie zarabia krocie, o których większość może tylko pomarzyć. To klasyczny przykład "american dream" w polskim wydaniu, który wydarzył się niemal na oczach fanów.
Szokujące stawki Modelek. Zaczynały od skromnych kwot
Nikt z początku nie spodziewał się, że kariera tych zdeterminowanych dziewczyn nabierze aż tak zawrotnego tempa w tak krótkim czasie. Początki, jak to zwykle bywa w wymagającej branży muzycznej, nie zapowiadały od razu milionów na koncie. Jeszcze w pierwszym miesiącu wspólnego koncertowania, kiedy grupa dopiero budowała swoją medialną rozpoznawalność, stawka wynosiła zaledwie około sześciu tysięcy złotych na osobę. Choć dla wielu początkujących artystów to całkiem przyzwoity wynik, w zestawieniu z dzisiejszymi przychodami to jedynie drobny ułamek.
W sensie to naprawdę za miesiąc koncertowania to była taka stawka, jak zarabiałam mniej więcej na etacie. Ja myślę, że pamiętam, że chyba za miesiąc koncertowania pierwsze to tam dostałyśmy chyba z sześć tysięcy złotych. Coś takiego.
Obecne wpływy zespołu przyprawiają o zawrót głowy i absolutnie nie zostawiają złudzeń co do ich rynkowej potęgi. Średnie stawki za koncert zespołu Modelki wynoszą w tej chwili od 60 do 70 tysięcy złotych brutto. Zdarzają się jednak jeszcze bardziej lukratywne kontrakty, o których inni wykonawcy mogą tylko pomarzyć. W niektórych przypadkach, przy szczególnie dużych imprezach, stawka za jeden występ grupy szybuje aż do 85 tysięcy złotych.
To nie jest tajemnica, bo ostatnio wypłynęły nasze średnie zarobki koncertowe i tam ludzie byli okrutnie oburzeni, (28:03) że to w ogóle jest z podatków i tak dalej. Co jest trochę śmieszne, bo przecież to są imprezy, które organizują miasta, (28:08) które mają właśnie ściągać ludzi i na tym to wszystko polega. W każdym razie my bierzemy za koncert w tym sezonie średnio chyba, jeśli się nie mylę, 60-70 tysięcy. Tam były podawane zarobki wrót, to tam chyba było 85 tysięcy. Pamiętam, że tyle mniej więcej bierzemy za jeden koncert czy jakoś tak to było. Natomiast to są średnio stawki rzędu 60-70 tysięcy, które mamy jako zespół.
Sprawiedliwy podział zysków. W tym zespole nie ma miejsca na kłótnie
Polski show-biznes pamięta wiele głośnych skandali, przez które obiecujące zespoły rozpadały się z powodu brutalnych kłótni o pieniądze. Modelki podeszły do sprawy zupełnie inaczej, stawiając na chłodny profesjonalizm. Zespół składa się z trzech dziewczyn oraz dwóch producentów: Szymona Kwietnia (Antonki) i Michała Włodarskiego (Włodarskiego). Mechanizm finansowy wewnątrz grupy jest transparentny i celowo zapobiega jakimkolwiek napięciom. Z gigantycznych przychodów koncertowych w pierwszej kolejności skrupulatnie opłacane są wszystkie koszty operacyjne, w tym wynagrodzenia dla managementu dbającego o rozwój zespołu.
Od tego odchodzą koszty. Management i wszystkie inne. Raz, że managementu, dwa, że realizatorów od światła, czyli świetlików, nagłośnieniowców. Na przykład Maciasa, który z nami współpracuje jako wideo i zdjęcia. Więc mamy też zaplecze ludzi, z którymi współpracujemy, dzięki czemu to wszystko jest po prostu bardziej profesjonalne i lepsze. I od tego po tym, co po prostu w odjęciu kosztów dzielimy się po równo.
To jednak nie koniec rozliczeń. Z tych samych środków pokrywane są również gaże dla realizatorów światła i dźwięku oraz profesjonalnej ekipy współpracowników zajmujących się tworzeniem oprawy wideo i niesamowitych zdjęć z tras. Dopiero po odjęciu tych wszystkich koniecznych i z góry ustalonych wydatków, czysty zysk dzielony jest solidarnie i po równo. Podział przychodów w zespole zawsze jest równy, niezależnie od wkładu pracy poszczególnych osób przy danym utworze. Taki układ sprawia, że w zespole panuje harmonia.
Każda dostaje tyle samo. Ogólnie zawsze to jest po równo i ustaliliśmy to od początku, że ten podział przychodów będzie równy, dzięki czemu po prostu nie ma kłótni o pieniądze. (27:39) Nie ma, że ktoś wrzucił gdzieś dwa wersy więcej. Nie ma, że ktoś wymyślił topline. Nie ma czegoś takiego po prostu. Bez znaczenia jak wygląda praca, przy tym numerze może zrobiłeś mniej, przy innym zrobisz więcej. Zawsze ten podział będzie równy.
Zuzia porzuciła etat dla sceny. Imponująca droga na szczyt
Najbardziej fascynująca w całej tej historii wydaje się prywatna droga, jaką pokonała Zuzanna Fijak. Zanim stała się prawdziwą gwiazdą i ulubienicą tłumów, jej codzienność wyglądała zgoła inaczej. Zuzia przez ponad 11 lat zawodowo trenowała lekkoatletykę. W trakcie swojej sportowej kariery zdobyła dwa medale mistrzostw Polski juniorów w skoku w dal i biegała na dystansie 100 m przez płotki. Lata spędzone na bieżni ukształtowały jej żelazny charakter, niezłomność i niesamowitą wręcz determinację. Młoda wokalistka od zawsze chciała być niezależna i nigdy nie polegać na pomocy ze strony rodziców.
Przed rozpoczęciem wielkiej, muzycznej przygody Zuzia budowała stabilną ścieżkę w świecie korporacji. Zatrudniła się w popularnej marce Nike, gdzie zaczynała od samych podstaw jako zwykły sprzedawca. Udowodniła swoją wartość na tyle szybko, że awansowała na eksponowane stanowiska menedżerskie, aż w końcu powierzono jej wymagającą rolę Training Captain na obszar Polski i Europy Centralnej. Ten rozdział w jej życiu został jednak stanowczo zamknięty.
Zuzanna Fijak odeszła z pracy w znanej firmie odzieżowej zaledwie kilkanaście dni przed nagraniem tamtej rozmowy. Tym ruchem przypieczętowała swój artystyczny wybór, odcinając się od bezpiecznego etatu. Dziś dumnie patrzy w przyszłość, bo spełniła polski sen na własnych warunkach.
Całego wywiadu z Suzi wysłuchacie poniżej.