Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Ulubieniec widzów sięgnął dna. Dramatyczne wyznanie gwiazdy polskich seriali
Magdalena Szymańska
Magdalena Szymańska 13.04.2026 22:21

Ulubieniec widzów sięgnął dna. Dramatyczne wyznanie gwiazdy polskich seriali

Ulubieniec widzów sięgnął dna. Dramatyczne wyznanie gwiazdy polskich seriali
fot. KAPiF

Polski aktor zdecydował się na szczere wyznanie przed kamerami i ujawnił kulisy swojej walki z uzależnieniem. W porannym programie aktor opowiedział o dramatycznym momencie, w którym uświadomił sobie, że dalsze zwlekanie może skończyć się tragedią. Jak przyznał, dopiero wtedy zrozumiał, że musi natychmiast sięgnąć po pomoc, by ratować własne życie.

Obuchowicz ujawnił prawdę o nałogu

Bartosz Obuchowicz przez lata funkcjonował w świadomości widzów jako ten „znajomy z ekranu” – chłopak z serialu, który dorastał razem z publicznością. Wielu kojarzy go przede wszystkim z “Na dobre i na złe”, gdzie przez długi czas był jedną z rozpoznawalnych twarzy. Kariera zaczęła się wcześnie, niemal podręcznikowo: dziecięce role, później płynne przejście do dorosłego aktorstwa i stabilna pozycja w branży.

Szybko jednak życie prywatne zaczęło iść równolegle do zawodowego tempa. Obuchowicz został ojcem w wieku 24 lat, a dwa lata później wziął ślub z psycholożką Katarzyną Sobczyńską. Dziś wychowują trzy córki: Mariannę, Marcelinę i Michalinę. To właśnie rodzina – jak sam podkreśla – była jednym z najważniejszych punktów odniesienia, nawet gdy jego zawodowe decyzje zaczęły odbiegać od typowej ścieżki aktora.

Bo w pewnym momencie coś się zmieniło. Mimo rozpoznawalności i doświadczenia Obuchowicz zdecydował się odsunąć od aktorstwa. Zamiast kolejnych ról wybrał sport i aktywność fizyczną, co dla wielu było zaskoczeniem. Ten ruch wyglądał jak świadoma zmiana kierunku, ale – jak dziś wiadomo – był też początkiem trudniejszego etapu. I właśnie o tym aktor postanowił opowiedzieć publicznie, bez wygładzania i półsłówek.

Ulubieniec widzów sięgnął dna. Dramatyczne wyznanie gwiazdy polskich seriali
Bartosz Obuchowicz fot. KAPiF

Obuchowicz przyznał: to był moment dna

Wizyta w programie “Pytanie na śniadanie” nie była kolejną promocyjną rozmową. W studiu, gdzie prowadzącymi byli Katarzyna Dowbor i Filip Antonowicz, padły słowa, które trudno uznać za wygodne. Obuchowicz wprost opowiedział o uzależnieniu od alkoholu i o momencie, w którym przestał się oszukiwać.

Cieszę się, że to się zmienia, patrząc na środowisko show-biznesowe i na świat, że zaczyna być taki trend, moda na to, żeby przestać pić. Jak na to teraz patrzę, po czasie, szczególnie odkąd człowiek, że tak powiem, trzeźwieje, to widać, jak niektóre zachowania alkoholowe są tolerowane w społeczeństwie i to jest uważane jako norma, a nie powinno tak być - zaczął.

Jak relacjonował, kluczowe było uświadomienie sobie, że problem nie jest chwilowy ani „do opanowania”. To był ten punkt, w którym – jak sam zaznaczył – człowiek widzi już wyraźnie, że stracił kontrolę. Bez dramatyzowania, ale też bez uciekania w eufemizmy, mówił o konieczności podjęcia decyzji i realnej walki o siebie.

Każdy musi zaliczyć jakieś swoje dno. Wylądowałem na ostrym dyżurze nie tak dawno, gdzie musiałem spędzić noc. Wkoło mnie wszyscy po alkoholu trafili na ten ostry dyżur i to niesamowite, bo ja sobie sam przypomniałem - miałem taką samą sytuację, tak samo mówiłem. Ci ludzie, jak przychodził do niego lekarz czy policjant, robili wywiad, czy ma problem z alkoholem, czy jest może w cugu. Każdy jeden odpowiadał jednym zdaniem, tak samo mówiłem: ja, ja tylko jedno piwko wypiłem. Człowiek sam siebie oszukuje. To, co mi dało największy luz, to jest to, że przestałem kłamać - wyjaśnił. 

Co istotne, jego historia nie kończy się na alkoholu. Aktor przyznał również, że z czasem udało mu się zerwać z uzależnieniem od nikotyny. 

 Choroba alkoholowa jest chorobą śmiertelną, nieuleczalną i cholernie podstępną. Samemu się nie da z tym sobie poradzić, trzeba się do kogoś zwrócić. Dochodzi się do takiego momentu, że człowiek nie wie, co zrobić. W pewnym momencie choroba alkoholowa jest taka, że człowiek chce przestać, a nie może. Ja dwa lata chciałem przestać, codziennie mówiłem: koniec. I tak przez dwa lata dzień w dzień - wyznał.

Ten proces nie był jednorazowym „zwrotem akcji”, tylko serią decyzji i działań. W rozmowie wybrzmiało jedno zdanie, które trudno zignorować: proszenie o pomoc nie jest powodem do wstydu

Moim dniem było to, mnie przeraziło, że mnie nic nie bawi. Snowboard, deskorolka, rowery górskie. A do tego, jak dochodzą dzieci i ja mam tak, że mi się z dzieckiem nie chce bawić, jak ja się nie napiję, to człowiek przerażony, traci sens życia. To mnie tak przeraziło, dopiero to mnie zatrzymało - ujawnił aktor. 

Gdzie szukać pomocy? Konkretne numery

Historie znanych osób często zatrzymują uwagę, ale to, co najważniejsze, zaczyna się później – poza ekranem. W przypadku uzależnień kluczowe jest jedno: szybki dostęp do realnego wsparcia. W Polsce działa kilka ogólnodostępnych linii, gdzie można anonimowo porozmawiać i uzyskać pierwsze wskazówki.

Do dyspozycji jest Ogólnopolski Telefon Zaufania Uzależnienia, działający codziennie w godzinach 16–21 pod numerem 800-199-990. Osoby zmagające się z uzależnieniami behawioralnymi mogą skorzystać z infolinii 800-889-880, czynnej w godzinach 17–22. Z kolei rodzice, którzy martwią się o dzieci sięgające po alkohol, mają wsparcie w ramach tzw. Pomarańczowej Linii – numer 801-140-068 działa od poniedziałku do piątku między 14 a 20.

W sytuacjach kryzysowych dostępna jest także całodobowa Niebieska Linia (800-120-002), która pomaga ofiarom przemocy domowej. Dodatkowe informacje i formy wsparcia można znaleźć na stronach Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom. To nie są „numery na wszelki wypadek” – to konkretne narzędzia, które działają tu i teraz. I właśnie od takiego telefonu bardzo często zaczyna się realna zmiana.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji