W całej Polsce głośno o rozstaniu Sylwii Bomby, a tu takie wieści o córce. Wielki sukces
Sylwia Bomba i Grzegorz Collins zakończyli swój związek, jednak zamiast publicznego prania brudów pojawiły się słowa o wzajemnym szacunku i dalszej obecności w życiu Tosi. Córka gwiazdy TTV, Antonina, nie zwalnia tempa — przed dziewczynką spore wyzwanie.
Jeszcze niedawno Sylwia Bomba i Grzegorz Collins tworzyli jedną z tych par, którym fani mocno kibicowali. Ich relacja szybko nabrała tempa, a ważną częścią wspólnego życia była także Tosia, córka Sylwii. Teraz, gdy para potwierdziła rozstanie, uwaga internautów skupiła się właśnie na tym, jak wygląda ich relacja po zakończeniu związku.
Sylwia Bomba i Grzegorz Collins: od wspólnych chwil do rozstania. Ich historia miała rodzinny klimat
Sylwia Bomba i Grzegorz Collins poznali się podczas pracy przy programie „Nasi w mundurach”, a ich znajomość szybko przerodziła się w uczucie. Początkowo para nie komentowała szeroko swojej relacji, jednak z czasem coraz częściej pojawiali się razem i pokazywali fragmenty wspólnej codzienności.
Dla wielu obserwatorów ważnym elementem tej historii była nie tylko sama para, ale także patchworkowa rodzina, którą zaczęli tworzyć. Sylwia Bomba jest mamą Antoniny, nazywanej przez bliskich Tosią, a Grzegorz Collins szybko znalazł wspólny język z córką swojej partnerki. W mediach społecznościowych pojawiały się rodzinne kadry, które pokazywały ich bliską relację.
Tosia od lat jest bardzo ważną osobą w życiu Sylwii Bomby. Gwiazda TTV często podkreśla, że macierzyństwo jest jednym z najważniejszych elementów jej codzienności. Dziewczynka pojawia się w materiałach publikowanych przez mamę i zdobyła sympatię internautów swoją naturalnością oraz poczuciem humoru.
Z czasem fani zaczęli zauważać, że Sylwia i Grzegorz coraz rzadziej pokazują wspólne chwile. W sieci pojawiały się pytania o ich relację, aż w końcu gwiazda zdecydowała się potwierdzić, że ich związek dobiegł końca.
Nie było jednak wielkich publicznych konfliktów ani wzajemnych oskarżeń. Para postawiła na spokojne zakończenie relacji, z klasą i wzajemnym szacunkiem.

Po rozstaniu padły ważne słowa. Grzegorz Collins chce nadal być obecny w życiu Tosi
Po pojawieniu się informacji o rozstaniu Sylwia Bomba zabrała głos i odniosła się do plotek dotyczących jej życia prywatnego. Gwiazda zaznaczyła, że zakończenie związku nie oznacza konfliktu, a pojawiające się w sieci sugestie dotyczące nowego partnera nie są prawdziwe.
Swoje stanowisko przedstawił również Grzegorz Collins. Były partner Sylwii nie chciał ujawniać szczegółów dotyczących powodów rozstania, jednak podkreślił, że nadal darzy ją szacunkiem. Najwięcej emocji wywołały jego słowa dotyczące córki gwiazdy TTV.
Collins w rozmowie z “Faktem” zaznaczył, że zakończenie związku z Sylwią nie oznacza końca jego relacji z Tosią.
Nadal też będę uczestniczył w życiu Tosi, która mówi do mnie "tato". Jestem wdzięczny Sylwii, że wpuściła mnie do swojego życia i pozwoliła brać udział w wychowaniu córki.
Te słowa szybko zwróciły uwagę fanów, którzy przez lata obserwowali, jak bliska relacja połączyła Grzegorza i córkę Sylwii. Dla wielu osób ważne było to, że mimo zmian w życiu dorosłych, para chce zadbać o poczucie bezpieczeństwa dziecka.
Tosia od początku była centrum tej historii. Sylwia wielokrotnie podkreślała, że przy wyborze partnera ważne było dla niej także to, jak dana osoba odnosi się do jej córki. Dziewczynka zaakceptowała Grzegorza, a ich relacja była widoczna w wielu rodzinnych momentach publikowanych przez celebrytkę.
Dziś, po rozstaniu, najważniejsze wydaje się to, że zarówno Sylwia, jak i Grzegorz chcą zachować dobre relacje i nie przenosić prywatnych emocji na dziecko.
Tosia idzie własną drogą. Córka Sylwii Bomby dostała rolę w dużym filmie
Choć ostatnio w mediach najwięcej mówi się o rozstaniu Sylwii Bomby i Grzegorza Collinsa, sama gwiazda ma też powód do ogromnej dumy. Jej córka Antonina dostała rolę w filmie, a Sylwia nie kryła radości z tego powodu.
Celebrytka jakiś czas temu opowiedziała fanom, że jej życie jest bardzo intensywne. Oprócz pracy w mediach i własnych projektów zajmuje się także codziennymi obowiązkami związanymi z wychowaniem córki.
Wożę Antoninę codziennie godzinę w jedną stronę i godzinę wracam, ponieważ wymyśliłam sobie dla niej półkolonie z szarfami, która jest na drugim końcu Warszawy. Nie wiem, co przyszło mi do głowy.
Jak się okazuje, wysiłek i wspieranie zainteresowań córki przynoszą efekty. Tosia otrzymała propozycję udziału w dużej produkcji filmowej, choć Sylwia nie mogła zdradzić wszystkich szczegółów projektu.
Mogę powiedzieć, ale nie mogę za dużo zdradzić. Antonina dostała rolę w filmie – takim kozackim, takim naprawdę dużym filmie. Tak jak teraz będę sobie tutaj siedziała i czekam, aż Antonina zrobi sceny próbne.
Dla Sylwii to kolejny ważny moment w życiu córki. Tosia, która od lat pojawia się u boku mamy w mediach społecznościowych, zaczyna teraz stawiać własne kroki w świecie sztuki.
Wygląda na to, że mimo zmian w życiu prywatnym Sylwii Bomby jedna rzecz pozostaje bez zmian — duma z córki i wspieranie jej kolejnych marzeń.
