Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Wcześniej mąż Justyny Kowalczyk, a teraz on. Nie żyje legenda. Miał tylko 40 lat
Magdalena Szymańska
Magdalena Szymańska 25.06.2026 07:34

Wcześniej mąż Justyny Kowalczyk, a teraz on. Nie żyje legenda. Miał tylko 40 lat

Wcześniej mąż Justyny Kowalczyk, a teraz on. Nie żyje legenda. Miał tylko 40 lat
fot. Pixabay, Instagram

Tragiczne wieści napłynęły dziś z gór. Do śmiertelnego wypadku doszło w rejonie jednego z najbardziej wymagających szczytów świata, gdzie lawina porwała doświadczonego himalaistę i przewodnika. Mimo ogromnego doświadczenia oraz znajomości górskich realiów, życia mężczyzny nie udało się uratować. Informacja o jego śmierci wstrząsnęła środowiskiem ludzi związanych z górami i sportami wysokogórskimi.

3 lata temu zginął Kacper Tekieli

17 maja minęły trzy lata od śmierci Kacpra Tekielego, jednego z najbardziej cenionych polskich alpinistów młodego pokolenia. Zginął w 2023 roku na szczycie Jungfrau w Szwajcarii. Do tragedii doszło podczas zjazdu na nartach po zakończonej wspinaczce. Tekieli realizował wtedy ambitny projekt zdobycia wszystkich 82 alpejskich czterotysięczników. W środowisku górskim był znany nie tylko z osiągnięć, ale także z dużego doświadczenia i konsekwencji w działaniu. Jego śmierć była ogromną stratą dla polskiego alpinizmu.

Kacper Tekieli urodził się 23 listopada 1984 roku w Gdańsku. Był alpinistą, taternikiem oraz instruktorem taternictwa Polskiego Związku Alpinizmu. Brał udział w wyprawach w Himalaje i Karakorum, a szczególnie cenił wymagające przejścia w niewielkich zespołach oraz samotne wspinaczki. Przez kilka lat współpracował także z naszym portalem jako redaktor działu alpinizmu. O górach pisał również na łamach magazynów „Góry” i „Taternik”, dzieląc się doświadczeniami z wypraw i wspinaczek. Poza działalnością górską ukończył filozofię na Uniwersytecie Gdańskim.

Teraz jego los podzieliła inna legenda

Wcześniej mąż Justyny Kowalczyk, a teraz on. Nie żyje legenda. Miał tylko 40 lat
Kacper Tekieli fot. Instagram

Guillaume Pierrel zginął pod K6

Środowisko górskie obiegła smutna wiadomość z Pakistanu. Agencja Discover Karakoram Treks & Tours poinformowała o śmierci Guillaume’a Pierrela, francuskiego przewodnika wysokogórskiego z Chamonix i jednego z najbardziej doświadczonych skialpinistów swojego pokolenia. Do tragicznego wypadku doszło rano podczas próby zdobycia szczytu K6 (7282 m), położonego w Dolinie Nangma w Karakorum.

Informację przekazał Karim Hushevi, właściciel agencji organizującej wyprawy w regionie. Doniesienia potwierdziła również Elena Laletina. Według przekazanych informacji Pierrel zginął w wyniku zejścia lawiny podczas działania w rejonie góry. Szczegóły dotyczące okoliczności zdarzenia nie zostały dotąd szerzej przedstawione.

Śmierć Pierrela to duża strata dla światowego środowiska alpinistycznego i skialpinistycznego. Francuz od lat realizował ambitne projekty w najwyższych górach świata, wybierając wymagające cele i działając w stylu, który przyniósł mu uznanie wśród wspinaczy oraz narciarzy wysokogórskich. W chwili wypadku przebywał w jednym z najbardziej wymagających rejonów górskich Azji, gdzie trwa sezon wspinaczkowy.

Pierrel miał imponujące osiągnięcia

Guillaume Pierrel był przewodnikiem IFMGA oraz specjalistą od ekstremalnego narciarstwa wysokogórskiego. Na swoim koncie miał szereg przejść i zjazdów uznawanych za wyjątkowo wymagające. Wśród nich znajdował się między innymi słynny zjazd północną ścianą Dru, określany jako „niemożliwy zjazd narciarski”, a także pierwszy zjazd na nartach południową ścianą Mount Robson w Kanadzie.

Francuz nie ograniczał się jednak wyłącznie do Alp czy Ameryki Północnej. Regularnie działał w najwyższych pasmach świata, wybierając mniej uczęszczane i technicznie trudne cele. Wśród jego osiągnięć wymienia się również wejście na Cho Polu w zespole z Yannickiem Göttlerem i Symonem Boucansaudem. Była to dopiero czwarta ekipa, która stanęła na tym szczycie.

Pierrel przez całą karierę pozostawał wierny stylowi alpejskiemu. W swoich górskich projektach nie korzystał z dodatkowego tlenu, stawiając na samodzielność i lekkość działania. Zanim poświęcił się ambitnym wyprawom wysokogórskim, był narciarzem biegowym oraz instruktorem narciarskim. Bliskim i rodzinie Guillaume’a Pierrela napływają dziś wyrazy współczucia z całego świata górskiego.

Wcześniej mąż Justyny Kowalczyk, a teraz on. Nie żyje legenda. Miał tylko 40 lat
Guillaume Pierrel fot. Instagram
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji