Zagraniczne media huczą o abdykacji króla Karola III. "Wyciekły zdjęcia"
Obecny król Wielkiej Brytanii, Karol III, czekał na objęcie brytyjskiego tronu najdłużej w historii tamtejszej monarchii. Roli księcia Walii i oficjalnego następcy uczył się przez dekady, a koronę przejął dopiero w wieku 73 lat – po śmierci swojej matki, królowej Elżbiety II, która dożyła imponujących 96 lat i do samego końca nie brała pod uwagę zrzeczenia się władzy. Dzisiaj, zaledwie dwa lata po uroczystej koronacji Karola, nad Londynem coraz wyraźniej wisi widmo przedwczesnej abdykacji. Powodem są nie tylko metryka monarchy, ale przede wszystkim poważne problemy zdrowotne.
Zagraniczna prasa donosi: Trwają już tajne próby przed abdykacją Karola III
Spekulacje o tym, że Karol III może dobrowolnie zrezygnować z tronu na rzecz swojego najstarszego syna, księcia Williama, z każdym tygodniem przybierają na sile. Sprawę podsycają najnowsze, sensacyjne doniesienia zza oceanu. Zagraniczna prasa, a dokładnie magazyn New Idea, twierdzi, że za murami pałacu trwają już zaawansowane przygotowania do oficjalnej ceremonii przekazania władzy. Tygodnik pisze wprost o organizowanych w ścisłej tajemnicy próbach generalnych do uroczystości abdykacji i utrzymuje, że w posiadaniu informatorów są nawet zdjęcia dokumentujące te zakulisowe wydarzenia.
Głównym motorem tych działań jest fakt, że król od dłuższego czasu zmaga się z chorobą nowotworową, przez co nie jest w stanie w pełni wywiązywać się ze swoich reprezentacyjnych i państwowych obowiązków.
„To realny scenariusz”. Polska ekspertka nie ma wątpliwości
Głos w tej niezwykle poruszającej Brytyjczyków sprawie zabrała Iwona Kienzler, ceniona polska pisarka i znawczyni dziejów brytyjskiej rodziny królewskiej. W jej ocenie doniesienia o możliwym ustąpieniu Karola III to coś znacznie więcej niż zwykłe medialne plotki. Scenariusz ten staje się z dnia na dzień coraz bardziej prawdopodobny.
Stan zdrowia króla Karola III i królowej Camilli nie jest najlepszy. Coraz częściej mówi się o przekazaniu obowiązków Williamowi. Gdyby księżna Kate była w pełni sił, mogłoby się to wydarzyć szybciej - wyznała ekspertka w rozmowie z Plejadą.

Sytuacja na dworze jest wyjątkowo skomplikowana
Słowa znawczyni Windsorów idealnie oddają trudne położenie, w jakim znalazła się obecnie monarchia. Sukcesja mogłaby nastąpić znacznie sprawniej, gdyby nie fakt, że cała rodzina królewska przechodzi bezprecedensowy kryzys zdrowotny.
Przypomnijmy, że żona przyszłego króla, księżna Kate, w tym samym czasie co jej teść usłyszała diagnozę o chorobie nowotworowej. Choć na szczęście leczenie żony Williama przyniosło skutki i jej choroba jest obecnie w stanie remisji, to rekonwalescencja przyszłej królowej-małżonki wciąż dyktuje wolniejsze tempo wprowadzania zmian na samym szczycie władzy.
