Żona Prokopa już wcześniej się spakowała. Niesłychane wieści obiegły sieć
We wtorkowe popołudnie internet obiegła wiadomość, której niewielu się spodziewało. Marcin Prokop i jego żona, Maria Prażuch-Prokop, ogłosili zakończenie małżeństwa po piętnastu latach małżeństwa. Jak się jednak okazuje, zmiany w ich codzienności zachodziły już od dłuższego czasu. Maria wcześniej spakowała walizki i coraz częściej przebywała poza Polską. Czym się tam zajmuje?
Koniec małżeństwa Marcina Prokopa
We wtorek we wspólnym oświadczeniu para poinformowała, że ich małżeństwo zakończyło się jakiś czas temu, choć nadal łączy ich przyjaźń i wspólna odpowiedzialność za córkę. Podkreślili, że decyzja była przemyślana i podjęta w spokojnej atmosferze, bez publicznych konfliktów czy emocjonalnych zwrotów akcji. Zwrócili też uwagę, że nie planują komentować szczegółów ani wracać do powodów rozstania.
Dla wielu fanów był to moment zaskoczenia, ponieważ Marcin Prokop i Maria Prażuch-Prokop od lat uchodzili za parę bardzo zgodną, ale też wyjątkowo prywatną. Ich ślub w 2011 roku odbył się w Portugalii, z dala od mediów i błysków fleszy, co idealnie wpisywało się w ich styl życia. Równie dyskretne okazało się teraz rozstanie – bez medialnych dramatów i publicznych przepychanek. Fani podkreślają, że to rzadki przykład, kiedy znana para decyduje się zakończyć wspólną drogę w sposób spokojny i pełen wzajemnego szacunku.
Nowy rytm życia Marii i jej wyjazdy, które zmieniły wszystko
Zmiany w życiu Marii Prażuch-Prokop zaczęły być widoczne już wcześniej. W 2025 roku coraz częściej mówiła o swojej fascynacji Wyspami Kanaryjskimi, a szczególnie Teneryfą, gdzie kupiła niewielkie mieszkanie w miejscowości El Médano. To właśnie tam zaczęła spędzać coraz więcej czasu, łącząc codzienność między Polską a południowym klimatem.
W swoich relacjach podkreślała, że nowa przestrzeń daje jej poczucie wolności, spokoju i większej uważności na własne potrzeby. Mówiła też o znaczeniu miłości do siebie i budowaniu życia w zgodzie z własnymi wartościami. Dla wielu obserwatorów dziś te wypowiedzi nabierają nowego znaczenia, bo pokazują, że zmiana stylu życia była procesem stopniowym, a nie nagłą decyzją. Coraz częstsze wyjazdy i dłuższe pobyty na Teneryfie sprawiły, że jej codzienność zaczęła naturalnie przesuwać się poza Polskę, w stronę zupełnie nowego rytmu życia.
Teneryfa stała się jej miejscem pracy i życiowej równowagi
Na Teneryfie Maria Prażuch-Prokop stworzyła swoją zawodową przestrzeń od nowa. Prowadzi tam warsztaty rozwojowe oraz zajęcia jogi, które przyciągają osoby szukające wyciszenia, odpoczynku i pracy nad sobą. Jej wyjazdy łączą praktykę, kontakt z naturą oraz elementy turystyki, dzięki czemu uczestnicy mogą spędzić kilka dni w zupełnie innym rytmie niż na co dzień.
Program takich pobytów obejmuje zarówno zajęcia ruchowe, jak i czas na regenerację oraz zwiedzanie wyspy. Mimo że ceny nie należą do najniższych, zainteresowanie jest duże, a miejsca na kolejne edycje znikają bardzo szybko. Sama Maria podkreśla, że najważniejsze jest dla niej stworzenie atmosfery bezpieczeństwa i uważności, w której każdy może zatrzymać się na chwilę i wsłuchać w siebie.
Jej życie na Teneryfie to dziś połączenie pracy, rozwoju i bliskości natury. W mediach społecznościowych pokazuje spokojniejsze tempo dnia, słońce i ocean, które stały się tłem jej codzienności. Dla wielu osób to przykład dużej życiowej zmiany i odnalezienia nowej drogi w miejscu oddalonym o tysiące kilometrów od dotychczasowego życia.

