Była żona Marcina Prokopa nie przestaje zaskakiwać. Tymi kadrami rozpaliła internet
Rozstanie Marii Prażuch-Prokop i Marcina Prokopa było dużym zaskoczeniem dla fanów polskiego show-biznesu. Para przez lata uchodziła za zgodną i unikającą medialnych afer. Dziś była żona prezentera skupia się na swoich pasjach, podróżach i aktywności w mediach społecznościowych. Ostatnio wywołała ogromne poruszenie odważną stylizacją z wesela pary jednopłciowej w Tajlandii, a chwilę później pokazała kolejne interesujące kadry. Internauci nie mogli oderwać wzroku od jej relacji.
Rozstanie z Marcinem Prokopem długo było tematem numer jeden
Przez wiele lat Maria Prażuch-Prokop i Marcin Prokop tworzyli duet, który dla wielu wydawał się niemal idealny. Prezenter telewizyjny rzadko opowiadał publicznie o swoim życiu prywatnym, a jego małżeństwo uchodziło za wyjątkowo spokojne i wolne od skandali. Tym większe było zaskoczenie, gdy media obiegła informacja o ich rozstaniu. Para nie zdecydowała się jednak na publiczne pranie brudów ani emocjonalne wywiady. Wręcz przeciwnie — oboje pokazali, że nawet po zakończeniu związku można zachować klasę i wzajemny szacunek.
Sama Maria po rozstaniu jeszcze mocniej skupiła się na sobie, rozwoju i pasjach. Od lat związana jest z jogą i zdrowym stylem życia, a jej profil w mediach społecznościowych szybko zaczął przyciągać uwagę nie tylko fanów fitnessu, ale też osób zainteresowanych jej codziennością. Była żona Marcina Prokopa coraz śmielej pokazuje swoje życie prywatne, podróże oraz kulisy egzotycznych wyjazdów. Internauci zauważyli również, że z każdym kolejnym miesiącem wygląda coraz pewniej siebie i chętniej eksperymentuje z modą.
Choć od rozwodu minęło już trochę czasu, temat ich relacji wciąż budzi emocje. Wielu fanów docenia jednak fakt, że byli partnerzy unikają publicznych konfliktów. Dzięki temu Maria może dziś budować własny wizerunek — niezależny od znanego nazwiska byłego męża. A trzeba przyznać, że robi to wyjątkowo skutecznie.

Odważna sukienka na gejowskim weselu wywołała lawinę komentarzy
Ostatnie tygodnie pokazały, że Maria Prażuch-Prokop doskonale wie, jak przyciągnąć uwagę internautów. Wszystko za sprawą zdjęć i nagrań z Tajlandii, gdzie pojawiła się na weselu pary jednopłciowej. To właśnie wtedy zaprezentowała wyjątkowo odważną stylizację, którą internauci błyskawicznie ochrzcili mianem „nagiej sukienki”. Kreacja mocno podkreślała sylwetkę i była wykonana z półtransparentnego materiału, przez co trudno było przejść obok niej obojętnie.
W komentarzach natychmiast zaroiło się od opinii. Jedni zachwycali się jej pewnością siebie i modowym wyczuciem, inni byli zaskoczeni tak odważnym wyborem. Sama Maria postanowiła jednak szybko odnieść się do całego zamieszania. Na Instagramie zdradziła, że sukienka była częścią klimatu całej uroczystości i idealnie wpisywała się w tropikalny charakter wesela. Podkreśliła też, że podczas wyjazdu chciała przede wszystkim dobrze się bawić i celebrować ważny moment swoich znajomych.
Nie da się ukryć, że zdjęcia z imprezy błyskawicznie obiegły internet. Fani zwracali uwagę nie tylko na samą kreację, ale też na promienny wygląd Marii. Wiele osób pisało, że dawno nie widziało jej w tak świetnej formie i z tak dużą energią. Egzotyczna sceneria, kolorowe dekoracje i odważna stylizacja sprawiły, że relacje z wesela wyglądały niemal jak kadry z filmu. Jedno jest pewne — była żona Marcina Prokopa znów znalazła się w centrum zainteresowania.
Treningi w Tajlandii zrobiły furorę. Fani patrzyli tylko na jedno
Choć większość osób podczas egzotycznych wakacji stawia głównie na odpoczynek, Maria Prażuch-Prokop nawet w Tajlandii nie odpuściła treningów. Na swoim Instagramie regularnie publikowała relacje z ćwiczeń, pokazując, że aktywność fizyczna to dla niej coś znacznie więcej niż chwilowa moda. Internauci mogli zobaczyć zarówno poranne rozciąganie, jak i bardziej wymagające treningi jogi wykonywane w bajecznych okolicznościach przyrody.
Szczególną uwagę przyciągnęły nagrania, na których Maria ćwiczyła w otoczeniu tropikalnej roślinności i z widokiem na rajskie plaże. Fani byli pod wrażeniem jej formy, elastyczności oraz konsekwencji. W komentarzach nie brakowało komplementów dotyczących sylwetki i ogromnej sprawności. Sama zainteresowana wielokrotnie podkreślała, że regularny ruch daje jej energię i pomaga zachować wewnętrzny spokój.
To jednak nie wszystko. Podczas pobytu w Tajlandii Maria postanowiła zwrócić uwagę obserwatorów także na kwestie związane z ochroną zwierząt. Na instagramowych relacjach tłumaczyła, że w wielu miejscach odchodzi się już od jazdy na słoniach czy kąpieli z nimi. Zamiast tego zachęcała do odwiedzania specjalnych ośrodków rehabilitacyjnych, gdzie można dokarmiać zwierzęta w odpowiedzialny sposób. Internauci docenili, że oprócz pięknych zdjęć i treningów potrafi również poruszać ważne tematy. Dzięki temu jej relacje z wyjazdu wzbudziły jeszcze większe zainteresowanie.

