Unieważnienia ślubu nie było! Doda nadal jest jego żoną. Jest komunikat
Doda znów znalazła się w centrum medialnego zamieszania po reportażu „Dużego Formatu”. Okazuje się, że według prawa kościelnego nadal jest żoną! Co ujawnił jej były mąż?
Historia związku Dody i Emila Stępnia
Relacja Doroty Rabczewskiej i Emila Stępnia zaczęła się w 2016 roku. Najpierw połączyła ich praca i zwykła znajomość, dopiero później pojawiło się uczucie. Doda w wywiadach podkreślała, że był pierwszym mężczyzną, z którym najpierw zbudowała prawdziwą przyjaźń. Bez medialnego szumu, bez wielkich deklaracji i bez atmosfery skandalu, która przez lata towarzyszyła jej wcześniejszym związkom.
Tym razem wokalistka postawiła na prywatność. Para bardzo długo nie mówiła publicznie o swojej relacji i unikała wspólnych zdjęć czy oficjalnych wystąpień. To było dość nietypowe, szczególnie w przypadku osoby, której życie od lat regularnie trafiało na okładki portali plotkarskich. Latem 2017 roku Emil Stępień oświadczył się Dodzie podczas pobytu w hiszpańskiej Marbelli. Zaręczyny odbyły się z dala od kamer i fotoreporterów. W Polsce taki moment zapewne szybko stałby się medialnym wydarzeniem, ale za granicą para mogła zachować spokój i anonimowość.
Za granicą mogliśmy się czuć swobodnie, bo przypominam Wam, że przez pierwsze kilkanaście miesięcy udawaliśmy przed mediami przyjaciół i nawet do samolotu nie wchodziliśmy razem – pisała Doda w dniu drugiej rocznicy ślubu.
Co ciekawe, nawet po zaręczynach Doda konsekwentnie utrzymywała w wywiadach, że jest singielką i nie planuje nowego związku. Kiedy prawda wyszła na jaw, część fanów nie kryła zaskoczenia. Pojawiły się też głosy krytyki, bo niektórzy poczuli się po prostu wprowadzeni w błąd. Jednak sielanka nie trwała długo.
2 lata ;) mało, nie mało ...ale dokładnie tyle lat, płynąc na metaforycznej łódce, przez wzburzone wody życia, mam przy sobie przyjaciela, który bezinteresownie zawsze mnie wspiera, który daje uśmiech i sile do działania. Przyjaciela ,który sprawdził się w najgorszych sytuacjach, stojąc ze mną ramie w ramię, a to w show-biznesie jest nierealne. (...) Kreowanie z nim nowych projektów filmowych to nie praca, tylko super przygoda! Mam nadzieję, że może powiedzieć to samo o mnie, a jak nie, to tego mu właśnie życzę na 41. urodziny, bo prawdziwa przyjaźń to skarb! No i pięknej, dobrej żony! Jak będzie dobrze gotować, to melduję się już na obiady niedzielne ;) Sto lat Emil! – tak pisała o Emilu na swoim profilu na Instagramie w styczniu 2018 roku, czyli zaledwie parę miesięcy przed ich ślubem.

Emil Stępień o związku z Dodą
W „Dużym Formacie” ukazał się reportaż poświęcony Dodzie i jej relacji z byłym mężem, Emilem Stępniem. W tekście znalazły się wypowiedzi obojga, także wspomnienia dotyczące życia prywatnego i czasu, kiedy byli razem. Stępień opowiedział między innymi o ich wspólnym chodzeniu do kościoła i próbie budowania relacji w oparciu o wartości, które wtedy były dla nich ważne.
Na początku jeździła w święta do moich rodziców. Był czas, że chodziła ze mną do kościoła. Czasami szliśmy do mojego kościoła parafialnego na Sadybie, a innym razem do Dominikanów na Freta. Zawsze chciała siedzieć w pierwszych ławach, by ludzie ją widzieli. Przestała chodzić na msze, kiedy między nami zaczęło się psuć. Uruchomiłem kancelarię prawną, bo chcę kościelnego unieważnienia małżeństwa - czytamy w reportażu.
Temat religii i formalnego zakończenia małżeństwa wrócił przy okazji rozmowy o rozwodzie kościelnym. Sprawa ciągnie się od dłuższego czasu. Sama Rabczewska mówiła o tym publicznie już latem ubiegłego roku. Na Instagramie przyznała wtedy, że procedura jest skomplikowana i wymaga cierpliwości. W Polsce takie postępowania potrafią trwać nawet kilka lat, szczególnie gdy konieczne jest przesłuchanie świadków i analiza dokumentów przez sąd kościelny.
Dostałam informację, że w końcu udało mi się przejść na kolejny etap rozwodu kościelnego, co łatwe nie było przez ostatni czas. Zwłaszcza że mój ukochany ksiądz, który dawał mi ślub, no niestety zmarł, a właśnie też on prowadził mi ten rozwód, bo też był świadkiem wielu sytuacji, więc mógł się bardzo dobrze spisać. No i niestety musiałam wszystko zmieniać i robić od nowa. Natomiast bardzo, bardzo się cieszę - przekazała wówczas.
Doda i Stępień mieli trzy śluby
Ślub Dody i Emila Stępnia od początku był trzymany w tajemnicy. Para najpierw wzięła cichy ślub cywilny w styczniu 2018 roku w Urzędzie Stanu Cywilnego w Ciechanowie, rodzinnym mieście wokalistki. Jak później opowiadała sama artystka, utrzymanie całej sprawy z dala od mediów wymagało dużej dyskrecji — nie tylko ze strony nowożeńców, ale też pracowników urzędu.
To był jednak dopiero pierwszy etap. Doda i Emil Stępień planowali również ślub kościelny oraz wesele w Hiszpanii. Przygotowania prowadzono tak, żeby do ostatniej chwili nikt niczego się nie domyślił. Wokalistka miała nawet wprowadzać w błąd pracowników salonów ślubnych, by uniknąć przecieków dotyczących ceremonii i sukni.
Kochani, z radosnym sercem informuje Was jako pierwsza: wyszłam za mąż. Pierwszy raz w życiu mogę powiedzieć, że osoba, której oddałam serce i zaufałam w tej życiowej decyzji, to jednocześnie mój ukochany i przyjaciel. Ta mieszanka stała się możliwa dzięki temu, że rosła w sile z dala od mediów... ale teraz już mogę wykrzyczeć to całą piersią! KOCHAM GO! – napisała w dniu swojego ślubu kościelnego na swoim instagramowym profilu.
Najważniejsza uroczystość odbyła się 14 kwietnia 2018 roku w Marbelli. Co ciekawe, para zdecydowała się na organizację dwóch ceremonii. Na miejscu pojawiło się około 50 gości, ale większość z nich do samego końca nie wiedziała, jaki jest prawdziwy cel wyjazdu do Hiszpanii. O wszystkim wcześniej poinformowano jedynie najbliższych, w tym rodziców Dody.

KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI