Domniemany mąż Gojdzia nie zamierza milczeć. "Czas na prawdę...". Padły poważne oskarżenia
Ostatni wywiad Krzysztofa Gojdzia u Żurnalisty wywołał medialną burzę, ponieważ celebryta opowiadał o swoim życiu w USA, relacjach prywatnych oraz odniósł się do zdjęcia z wanny, na którym widoczne były męskie nogi. Po publikacji głos zabrał Marcin Roznowski, który twierdzi, że jest mężem Gojdzia i zarzuca mu mówienie nieprawdy, ujawniając przy tym szczegóły ich relacji i statusu formalnego.
Wywiad u Żurnalisty i kontrowersje wokół wypowiedzi Gojdzia
Rozmowa Krzysztofa Gojdzia w podcaście Żurnalisty przyciągnęła ogromną uwagę mediów i internautów. Celebryta mówił o życiu w USA, pieniądzach i relacjach prywatnych, ale to właśnie wątki osobiste wywołały największe emocje. W pewnym momencie padło pytanie o zdjęcie z wanny, na którym widoczne były męskie nogi, co natychmiast rozpaliło dyskusję w sieci. Krzysztof Gojdź kiedyś opublikował je w mediach społecznościowych.
Gojdź szybko wyjaśnił sytuację:
To był tylko mój asystent. To były jaja. To była promocja jakiegoś zdroju, czegoś.
Krzysztof Gojdź jednocześnie publicznie zaprzecza, jakoby był w małżeństwie lub w trakcie rozwodu. Odniósł się do sprawy, dementując doniesienia medialne i wskazując zupełnie inną interpretację całej sytuacji:
Wiesz co, to są w ogóle jakieś totalnie medialne, jakieś... jakieś dziwne sytuacje. Nie, nie jestem w trakcie żadnego rozwodu, ale w trakcie wyjaśniania pewnej sytuacji ze stalkerem. (...) Faktycznie jest jeden taki stalker, który uprzykrza życie. Natomiast... Ja się w ogóle nie przyjmuję stalkerami, tylko po prostu żyję swoim życiem.

Marcin Roznowski ujawnia szczegóły i twierdzi, że jest mężem Gojdzia
Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Marcin Roznowski - były asystent Gojdzia, zabrał głos w mediach społecznościowych, publikując nagranie z ceremonii ślubnej, które – jak twierdzi – potwierdza jego związek z Krzysztofem Gojdziem. Wpis opatrzył krótkim komentarzem odnoszącym się do wypowiedzi celebryty, sugerując, że jego wersja wydarzeń rozmija się z prawdą.
W rozmowie z Pudelkiem Roznowski potwierdził, że formalnie nadal pozostaje w związku małżeńskim:
Tak potwierdzam, że nadal jest moim mężem.
Mężczyzna dodał również, że sytuacja jest dla niego trudna i że przez długi czas milczał, jednak teraz zdecydował się zabrać głos publicznie. W kolejnej wypowiedzi podkreślił:
Przesłuchałem ostatni wywiad Krzysztofa i szczerze mówiąc, jestem zażenowany ilością kłamstw oraz kreowaniem fałszywego wizerunku wobec opinii publicznej. Przez długi czas milczałem, ale nadszedł moment, żeby zacząć mówić prawdę. Tak, nadal formalnie jesteśmy małżeństwem i jesteśmy w trakcie rozwodu.
Cała sprawa szybko trafiła do portali plotkarskich i wywołała kolejną falę komentarzy. Zarzuty, emocje i brak jednoznacznych odpowiedzi sprawiły, że historia zaczęła żyć własnym życiem w sieci.
Rejestry z Miami i brak komentarza Gojdzia podgrzewają atmosferę
Według informacji z publicznych rejestrów Miami-Dade County, Krzysztof Gojdź i Marcin Roznowski zawarli związek małżeński 31 sierpnia 2019 roku na Florydzie. W dokumentach widnieje również informacja o złożeniu wniosku o rozwiązanie małżeństwa w ubiegłym roku, co sugeruje, że formalny proces rozwodowy jest w toku. Te dane stały się kolejnym elementem układanki, który przyciągnął uwagę mediów i internautów.
Roznowski podkreśla, że nie zgadza się z narracją przedstawianą przez Gojdzia i zdecydował się ujawnić swoją wersję wydarzeń, ponieważ – jak twierdzi – nie może dłużej milczeć. W jego wypowiedziach przewija się motyw rozczarowania, braku zgodności narracji oraz potrzeby wyjaśnienia spraw publicznie.
W tym samym czasie redakcje portali rozrywkowych próbowały skontaktować się z Krzysztofem Gojdziem, jednak bez skutku – do momentu publikacji nie pojawił się żaden oficjalny komentarz. Brak reakcji tylko zwiększył liczbę spekulacji i komentarzy w sieci, gdzie temat wciąż budzi duże emocje.
Cała sytuacja pozostaje dynamiczna, a każda nowa informacja natychmiast staje się przedmiotem dyskusji w mediach społecznościowych. Niejasności, brak stanowiska jednej ze stron oraz ujawniane kolejne szczegóły sprawiają, że historia wciąż jest szeroko komentowana i nie traci na zainteresowaniu opinii publicznej.

KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI