Żona Prokopa przerwała milczenie po rozwodzie. Ujawniła, czemu nie zmieni nazwiska
Maria Prażuch-Prokop zaskoczyła szczerym wyznaniem w rozmowie z Magdą Mołek. W podcaście zrobiło się naprawdę gorąco, gdy temat zszedł na życie prywatne joginki. Okazuje się, że mimo zakończenia małżeństwa nie zdecydowała się na symboliczny krok, na który decyduje się wiele kobiet — i wciąż nosi nazwisko byłego partnera. Dlaczego? Jej odpowiedź może zaskoczyć niejednego słuchacza.
Rozwód Prokopa wyszedł na jaw wcześniej
Maria Prażuch-Prokop w rozmowie z Magdą Mołek potwierdziła to, o czym od kilku dni mówiły media — jej małżeństwo z Marcinem Prokopem należy już do przeszłości. Informacja nie była jednak świeża w sensie prywatnym, bo jak zaznaczyła, rozstanie nastąpiło dużo wcześniej, niż para zdecydowała się powiedzieć o tym publicznie. Ten moment ujawnienia wywołał zaskoczenie, bo przez lata uchodzili za zgraną i stabilną relację w świecie, gdzie takie historie rzadko mają długą datę ważności.
W podcaście nie padły szczegóły dotyczące kulis rozstania, ale jasno wybrzmiało, że decyzja o zakończeniu małżeństwa była procesem, a nie nagłym zwrotem akcji. To ważne doprecyzowanie, bo publiczny komunikat z połowy kwietnia sprawiał wrażenie nagłej zmiany. Tymczasem z perspektywy zainteresowanych wszystko było już zamkniętym rozdziałem.
Maria Prażuch-Prokop zostawiła nazwisko po rozwodzie
Jednym z wątków, który pojawił się na początku rozmowy, była kwestia nazwiska. Magda Mołek zwróciła uwagę, że mimo rozwodu Maria Prażuch-Prokop nadal posługuje się tym samym nazwiskiem. Odpowiedź była krótka i konkretna — nie widzi powodu, żeby je zmieniać.
Po co mam zmieniać nazwisko. Tyle lat go mam. Dziecko ma takie. Pies ma takie. Nazwisko zmieniło się wraz ze zmianą stanu cywilnego i tak już zostało - tłumaczyła.
Warto zwrócić uwagę, że prowadząca nie drążyła tego wątku. Rozmowa szybko przeszła dalej, co tylko podkreśliło, że dla samej zainteresowanej nie jest to kwestia wymagająca szerszego komentarza.
Marcin Prokop i Maria Prażuch-Prokop ogłosili decyzję wspólnie
Oficjalne potwierdzenie rozwodu pojawiło się w połowie kwietnia w mediach społecznościowych. Marcin Prokop i Maria Prażuch-Prokop opublikowali wspólny komunikat, informując o zakończeniu małżeństwa. Sam fakt wspólnego oświadczenia został odebrany jako sygnał, że mimo rozstania zachowują spójne stanowisko wobec opinii publicznej.
Dla wielu obserwatorów była to informacja zaskakująca. Przez lata para funkcjonowała wizerunkowo jako zgodna i dobrze dobrana. Brak wcześniejszych sygnałów o kryzys sprawił, że komunikat wywołał duże poruszenie. Tym bardziej że pojawił się bez zapowiedzi czy medialnych przecieków.
Dopiero późniejsza rozmowa Marii Prażuch-Prokop doprecyzowała kontekst — rozstanie nie było nowe, a decyzja o publikacji posta zapadła dużo później.

KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI