Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle metamorfozy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Żudziewicz i Jeschke o rozstaniu. "Podziękował mi". Nikt tego nie wiedział
Agata Piszczek
Agata Piszczek 16.06.2026 19:03

Żudziewicz i Jeschke o rozstaniu. "Podziękował mi". Nikt tego nie wiedział

Żudziewicz i Jeschke o rozstaniu. "Podziękował mi". Nikt tego nie wiedział
fot. KAPiF

Hanna Żudziewicz-Jeschke i Jacek Jeschke wrócili do historii swojej relacji i wspólnych początków, które zaczęły się od pracy na parkiecie, a później przerodziły w prywatną więź. W najnowszej rozmowie opowiedzieli o momentach, które dziś wspominają zupełnie inaczej niż kiedyś, oraz o wydarzeniach, które doprowadziły do zmiany ich relacji – zarówno zawodowej, jak i osobistej.

Od rywalizacji do jednego parkietu. Historia, która zaczęła się jeszcze zanim zostali duetem

Hanna Żudziewicz-Jeschke i Jacek Jeschke dzięki programowi “Taniec z gwiazdami”, należą dziś do najbardziej rozpoznawalnych par tanecznych w Polsce, ale ich wspólna historia zaczęła się dużo wcześniej niż moment, w którym zostali oficjalnym duetem. Oboje trenowali taniec towarzyski od dziecka i już jako nastolatkowie osiągali wysokie wyniki sportowe. Hanna pochodzi z Zielonej Góry, Jacek z Jeleniej Góry, a ich drogi przez lata przecinały się głównie na turniejach, gdzie rywalizowali w różnych parach i budowali własne kariery.

Przełom nastąpił, gdy trenerzy zdecydowali o połączeniu ich w jedną parę. Warszawa stała się miejscem, gdzie zaczęli wspólne treningi — i jak sami dziś podkreślają, był to moment ogromnej intensywności. Treningi odbywały się codziennie, często po kilka godzin, a presja wyników była bardzo wysoka. W krótkim czasie zaczęli odnosić sukcesy na arenie międzynarodowej, co jeszcze bardziej przyspieszyło tempo ich pracy i życia.

Jak wspominali w rozmowie z magazynem VIVA!, nie wszystko było jednak tak proste, jak wyglądało z zewnątrz. Wspólna praca oznaczała nie tylko sukcesy, ale też ogromne zmęczenie i brak przestrzeni dla siebie. 

Uważaliśmy, że wyniki decydują o naszym szczęściu – przywoływali w wywiadzie. 

Z czasem zaczęło brakować dystansu, a emocje po turniejach przenosiły się na codzienne relacje. W pewnym momencie intensywność pracy stała się tak duża, że zaczęła wpływać na ich współpracę. Każde potknięcie na parkiecie było analizowane, a presja wyników rosła z miesiąca na miesiąc. Choć tworzyli jeden z najmocniejszych duetów w Polsce, wewnętrznie zaczęło narastać napięcie, którego nie dało się już ignorować. To był początek zmian, które doprowadziły do rozstania w pracy i przerwy w ich wspólnej historii.

Żudziewicz i Jeschke o rozstaniu. "Podziękował mi". Nikt tego nie wiedział
fot. KAPiF, Hanna Żudziewicz i Jacek Jeschke

„Podziękował mi”. Rozstanie, które przyszło po latach intensywnej pracy i emocji

Moment rozstania zawodowego Hanny Żudziewicz-Jeschke i Jacka Jeschke nie był jedną decyzją podjętą w jednej chwili, ale efektem długiego okresu narastającej presji i zmęczenia. Jak dziś przyznają, przez lata funkcjonowali w trybie ciągłego treningu, wyjazdów i rywalizacji, co zaczęło odbijać się na ich relacji. Każdy dzień był podporządkowany tańcowi, a emocje po turniejach często zostawały z nimi na długo po zejściu z parkietu.

W rozmowie dla magazynu VIVA! Hanna wróciła do momentu, który szczególnie zapamiętała.

Byłam też na niego trochę obrażona, bo to Jacek mi wtedy podziękował za współpracę – powiedziała, nie ukrywając, że tamta decyzja była dla niej trudna emocjonalnie. 

W jej odczuciu zakończenie współpracy nie było tylko zawodową zmianą, ale również osobistym ciosem, który długo w niej pracował.

Jacek z kolei podkreślał, że decyzja wynikała z narastających napięć i zmęczenia.

 Wyładowywaliśmy na sobie negatywne emocje, bo cały czas spędzaliśmy razem. W końcu ten balonik emocji pękł z hukiem – mówił w tym samym wywiadzie. 

Jak dodaje, intensywność ich pracy sprawiła, że brakowało przestrzeni na odpoczynek i złapanie dystansu, co ostatecznie doprowadziło do rozstania w parze tanecznej.

Po zakończeniu współpracy ich drogi całkowicie się rozeszły. Jacek wyjechał do Moskwy, Hanna do Rumunii, a kontakt między nimi praktycznie zanikł. Każde z nich skupiło się na własnej karierze i życiu, a wspólna historia zeszła na dalszy plan. Dopiero czas pokazał, że to rozstanie było jednym z kluczowych momentów, który zmienił bieg ich dalszej relacji.

Winda, powrót i nowe życie. Druga szansa, która zaczęła się od przypadku

Do ponownego spotkania Hanny Żudziewicz-Jeschke i Jacka Jeschke doszło w zupełnie zwyczajnych okolicznościach, które dziś sami opisują z pewnym uśmiechem. Po latach rozłąki Hanna wróciła do Polski i zaczęła udział w programie „Taniec z Gwiazdami”. W tym czasie zamieszkała w Warszawie, nie zdając sobie sprawy, że w tym samym budynku mieszka również Jacek. Ich pierwsze spotkanie po latach odbyło się w windzie — krótkie, przypadkowe, ale jak się okazało, bardzo znaczące.

Jacek wspominał ten moment jako impuls do działania. 

Pomyślałem od razu, żebyśmy jeszcze raz spróbowali. A Hania na to, że ona nie ma czasu, bo ma teraz „Taniec z Gwiazdami”.- wyznał Jacek Jeschke w rozmowie z magazynem VIVA! 

Dla niego to spotkanie było czymś naturalnym, jakby historia miała swoją kontynuację. Hanna jednak nie była wtedy w takim samym miejscu emocjonalnym. Wciąż była zaangażowana w program i nie miała przestrzeni na powrót do przeszłości.

Wtedy nieźle go przetrzymałam, bo długo nie odpadałam z programu. Byłam też na niego trochę obrażona, bo to Jacek mi wtedy podziękował za współpracę. Dlatego nie byłam zbyt miła i myślałam sobie: Tak, teraz tak ci nagle zależy, a tak naprawdę to ty przestałeś ze mną tańczyć. - dodała Hanna Żudziewicz.
 

Jak sama przyznała, wciąż pamiętała wcześniejsze wydarzenia i decyzję o rozstaniu. Jej dystans był więc zrozumiały, a pierwsza reakcja chłodna. Dopiero wspólny trening, na który zgodzili się później, zmienił wszystko. Okazało się, że mimo upływu czasu nadal potrafią współpracować niemal bez słów, a ich taneczna chemia nie zniknęła.

Z czasem ta druga szansa przerodziła się nie tylko w powrót do pracy, ale także w relację prywatną. Dziś są małżeństwem, wychowują córkę Różę i patrzą na swoją historię jak na drogę pełną zwrotów, która ostatecznie doprowadziła ich do miejsca, w którym są teraz.

Żudziewicz i Jeschke o rozstaniu. "Podziękował mi". Nikt tego nie wiedział
fot. KAPiF, Hanna Żudziewczi i Jacek Jeschke
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Agata Piszczek
O autorze
Agata Piszczek
Redaktor Swiatgwiazd

Dziennikarka serwisu 

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Paulina Rzeźniczak
Paulina Rzeźniczak zalała się łzami. Tego było już za wiele
Maciej Kurzajewski, Katarzyna Cichopek
Uradowani Cichopek i Kurzajewski właśnie to ogłosili. "Ważny dzień"
Hanna Żudziewicz, Jacek Jeschke
Cała prawda o związku Żudziewicz i Jeschke wyszła na jaw. "Zostawił mnie"
Aleksandra Kwaśniewska, Kuba Badach
Ola Kwaśniewska zamarła po słowach Kuby Badacha. Wszystko poszło na wizji
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji