Zwrócił się do naszych siatkarzy z ważnym apelem. Chodzi o dzisiejszy finał
Mistrzostwa Europy siatkarzy 2026 wchodzą w decydującą fazę. Reprezentacja Polski jest już tylko o jeden mecz od obrony tytułu wywalczonego przed trzema laty. Biało-Czerwoni w piątek wykonali kolejny ważny krok, pokonując Słowenię 3:0 w półfinale. Wcześniej podopieczni Nikoli Grbicia przeszli przez fazę grupową oraz kolejne rundy fazy pucharowej.
W grupie B zajęli pierwsze miejsce, choć na zakończenie ponieśli porażkę z Bułgarią. Później nie stracili już ani jednego seta, rozprawiając się z Łotwą, Niemcami i Słowenią. Dziś, 26 września, Polacy zagrają z Francją o złoty medal mistrzostw Europy. Przed finałem pojawiły się już głosy dotyczące tego, na co Biało-Czerwoni powinni szczególnie uważać.
Polacy wygrali grupę B. Nie zabrakło jednak trudnego spotkania
Reprezentacja Polski rozpoczęła mistrzostwa Europy od spotkania z Portugalią. Biało-Czerwoni nie pozostawili rywalom większych złudzeń i zwyciężyli 3:0. W takim samym stosunku zakończyły się kolejne mecze z Izraelem, Macedonią Północną oraz Ukrainą. Cztery pierwsze spotkania dały Polakom komplet zwycięstw i bardzo dobrą pozycję przed ostatnim starciem w grupie.
Na zakończenie rywalizacji w grupie B podopieczni Nikoli Grbicia zmierzyli się z Bułgarią. Gospodarze postawili znacznie trudniejsze warunki. Polacy prowadzili 1:0, później przegrywali 1:2, doprowadzili do tie-breaka, ale ostatecznie ulegli 2:3. Mimo tej porażki zachowali pierwsze miejsce w grupie i awansowali do fazy pucharowej z korzystnej pozycji.
Wyniki Biało-Czerwonych w grupie wyglądały następująco: Portugalia 3:0, Izrael 3:0, Macedonia Północna 3:0, Ukraina 3:0 oraz Bułgaria 2:3. Dzięki czterem zwycięstwom i 13 punktom Polacy zakończyli rywalizację na pierwszym miejscu grupy B.
Zobacz także: "Trzy rakiety w Polsce". Jackowski wskazuje, gdzie jego zdaniem mogą spaść

W fazie pucharowej Polacy nie stracili nawet seta
W 1/8 finału na reprezentację Polski czekała Łotwa. Biało-Czerwoni od początku kontrolowali spotkanie i wygrali 3:0, triumfując w kolejnych setach 25:17, 25:16 i 25:16. Następnie przyszła pora na ćwierćfinał i rywalizację z Niemcami. Także tym razem Polacy nie pozwolili przeciwnikom na wygranie choćby jednej partii. Zwyciężyli 3:0, a o ich przewadze świadczyły wyniki setów: 25:23, 25:17 i 25:17.
Największe emocje przyniósł półfinał ze Słowenią. Rywal ten od lat jest wyjątkowo wymagający dla Biało-Czerwonych, a spotkania obu drużyn na mistrzostwach Europy wielokrotnie rozstrzygały się w najważniejszych fazach turnieju. Tym razem jednak Polacy zachowali koncentrację i zwyciężyli 3:0. Pierwsze dwa sety wygrali po 25:23, a trzeci 25:18.
W ten sposób drużyna Grbicia zameldowała się w wielkim finale. Po drugiej stronie siatkarskiej siatki staną Francuzi, którzy w swoim półfinale pokonali Finlandię 3:1. Decydujące spotkanie odbędzie się dziś, 26 września, w Mediolanie o godzinie 21.
Zobacz także: Aż trudno uwierzyć, co zrobił mąż Emili Koprowskiej. Najpierw oświadczenie, a teraz to
Mateusz Nykiel ostrzega przed zagrywką Francuzów
Przed finałem pojawiła się analiza dotycząca mocnych stron reprezentacji Francji. Mateusz Nykiel w rozmowie z Marcinem Lepą z Polsatu Sport zwrócił uwagę między innymi na element, który może sprawić Polakom problemy.
Finlandia pokazała, że można im sprawić problemy floatem. Myślę, że nie tylko im, bo z Włochami pokazali dokładnie to samo – powiedział Nykiel, odnosząc się do sposobu gry rywali.
Zauważył także, że Francuzi mieli swoje problemy w drugim secie półfinałowego spotkania, ale jednocześnie pokazali indywidualną jakość.
Francuzi mieli sporo problemów w drugim secie, natomiast pokazali, że mają świetnych zawodników jak chociażby Mathis Henno, który grał fantastyczne spotkanie – dodał.
Na pytanie o to, na co szczególnie powinni zwrócić uwagę Biało-Czerwoni, wskazał przede wszystkim zagrywkę.
Na zagrywkę. Pokazali to w Chicago, kiedy rozpoczęli mecz z nami, sprawiając wiele problemów. Dlatego myślę, że będziemy musieli na to uważać – podkreślił.
Finał będzie więc dla Polaków ostatnim krokiem do obrony mistrzowskiego tytułu. Francja ma w swoim składzie zawodników potrafiących mocno zagrywać i wywierać presję już od pierwszych akcji. Biało-Czerwoni mają za sobą bardzo dobrą fazę pucharową, ale dziś czeka ich najważniejsze spotkanie całego turnieju.
O godzinie 21 w Mediolanie rozpocznie się walka o złoto mistrzostw Europy.
