Anna Lewandowska odpowiada na krytykę internautów. Aż trudno uwierzyć, że tak zareagowała
Anna Lewandowska znalazła się w centrum internetowej burzy po rozpoczęciu przez Roberta Lewandowskiego nowego etapu kariery w Stanach Zjednoczonych. Trenerka, która wcześniej dzieliła się z fanami obawami związanymi z przeprowadzką do USA, spotkała się z dużą falą komentarzy w sieci. Po kilku dniach zdecydowała się zabrać głos i odpowiedzieć na krytykę.
Anna Lewandowska o przeprowadzce do USA. Nie ukrywała swoich obaw przed nowym etapem
Transfer Roberta Lewandowskiego do Chicago Fire wywołał ogromne zainteresowanie kibiców. Po latach gry w europejskich klubach kapitan reprezentacji Polski rozpoczął nowy etap swojej kariery. Przenosiny za ocean oznaczają dużą zmianę również dla jego rodziny, która przygotowuje się do życia w Stanach Zjednoczonych.
Anna Lewandowska jeszcze przed przeprowadzką podzieliła się z fanami swoimi emocjami związanymi z wyjazdem. Przyznała, że nowy rozdział wiąże się z wieloma wyzwaniami i wymaga odnalezienia się w zupełnie nowej rzeczywistości. Szczególnie ważna jest dla niej organizacja życia rodzinnego. Lewandowscy wychowują dwie córki, a przeprowadzka oznacza dla nich zmianę otoczenia, codziennych przyzwyczajeń oraz konieczność rozpoczęcia wielu spraw od początku. Rodzina ma już doświadczenie związane z życiem za granicą — wcześniej mieszkała w Niemczech i Hiszpanii — jednak każda kolejna zmiana wymaga przygotowania.
Lewandowska opisała swoje obawy na Instagramie:
Przed nami ogromna zmiana czyli przeprowadzka do Chicago. I choć powinnam pisać o ekscytacji, to dziś chcę Wam powiedzieć jedno: cholernie się boję. Ostatnie tygodnie to dla mnie rollercoaster skrajnych emocji. Barcelona stała się moim domem. Moim bezpiecznym miejscem, które pokochałam całym sercem. Myśl o tym, że znowu muszę się spakować, zostawić to, co zbudowałam, i zacząć trochę od nowa, po prostu mnie przeraża. Jako mama czuję ogromny stres. Martwię się o dziewczynki i ich emocje, o nową szkołę, o to, jak odnajdą się w zupełnie nowym świecie. Kto przechodził tak dużą przeprowadzkę z dziećmi, ten wie, jaki to ciężar psychiczny dla rodzica.

Internauci zarzucili Annie Lewandowskiej brak wsparcia dla męża. Trenerka odpowiedziała
Najwięcej emocji wywołał moment, gdy Robert Lewandowski rozpoczął nowy etap kariery w Stanach Zjednoczonych. Piłkarz sam poleciał do USA, gdzie został zaprezentowany jako nowy zawodnik Chicago Fire. W tym samym czasie Anna Lewandowska przebywała w Polsce i opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcia z koncertu Bad Bunny’ego.
To właśnie zestawienie tych dwóch wydarzeń wywołało burzę wśród internautów. Część osób uznała, że podczas tak ważnego momentu w karierze męża Anna powinna być razem z nim w Chicago. W komentarzach pojawiły się zarzuty, że Robert został sam podczas rozpoczęcia jednego z największych wyzwań zawodowych w swojej karierze.
Zdjęcia z koncertu szybko zaczęły być szeroko komentowane. Dla części obserwatorów obecność Lewandowskiej na muzycznym wydarzeniu w Warszawie, gdy jej mąż rozpoczynał pracę w nowym klubie, stała się powodem do krytyki. Internauci zastanawiali się, dlaczego trenerka nie towarzyszyła Robertowi podczas prezentacji w Chicago.
Dyskusja szybko przeniosła się z samego wyjazdu do USA na życie prywatne pary. Komentujący zaczęli oceniać, jak według nich powinno wyglądać wsparcie w związku, szczególnie gdy jedna osoba rozpoczyna tak ważny etap zawodowy. Wiele osób odnosiło się również do faktu, że Robert po przylocie do Stanów Zjednoczonych przez pewien czas mieszkał w hotelu.
Sprawdź także: Nie żyje uwielbiany piosenkarz z czasów PRL. “Był wielkim bohaterem. Słuchajcie jego genialnego śpiewu”
Anna Lewandowska reaguje na komentarze internautów. Mówi o pracy i własnych projektach
Anna Lewandowska długo nie odnosiła się do pojawiających się komentarzy. Ostatecznie zdecydowała się odpowiedzieć i pokazać, czym zajmowała się w tym czasie. Trenerka wyjaśniła, że ostatnie dni były dla niej bardzo intensywne zawodowo.
Dla wszystkich mocno zaangażowanych w moje życie... dziękuję, że tak bardzo dbacie o moje sprawy prywatne. A mówiąc o faktach: mam intensywny czas.
Następnie wymieniła swoje obowiązki i projekty, nad którymi obecnie pracuje.
Dużo pracy, kolejne wielkie projekty i ciągły rozwój mojego studia. Od kilku dni razem z moim zespołem jesteśmy na szkoleniu biznesowym, żeby wejść na jeszcze wyższy poziom. Pracujemy nad ofertą, wyjściem na świat. Eventy, szkolenia, treningi, szkolenia dla trenerów, masterclass, przygotowania do Hyrox. Domykam sprawy w Barcelonie, żeby frunąć dalej. Praca, rozwój i stawianie na siebie.
Jej reakcja ponownie wywołała dyskusję. Część osób zwróciła uwagę, że Anna ma własne zobowiązania i zawodowe cele, inni nadal podkreślali, że moment prezentacji Roberta w nowym klubie był wyjątkowy i oczekiwali obecności całej rodziny.
