Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Dobrze, że Chwalińska o tym nie wiedziała. "Grałabym jeszcze gorzej". Zaskakujące wyznanie
Agata Piszczek
Agata Piszczek 09.06.2026 20:04

Dobrze, że Chwalińska o tym nie wiedziała. "Grałabym jeszcze gorzej". Zaskakujące wyznanie

Dobrze, że Chwalińska o tym nie wiedziała. "Grałabym jeszcze gorzej". Zaskakujące wyznanie
fot. East News

Podczas sobotniego finału kobiet na kortach turnieju French Open w Paryżu na trybunach pojawiło się wiele znanych osób ze świata sportu i show-biznesu, co wywołało spore poruszenie wśród kibiców i zawodniczek. Maja Chwalińska przyznała w wywiadzie, że jedna z wielkich gwiazd mogłaby ją szczególnie zestresować. 

Przełomowy turniej i sportowy krok naprzód Mai Chwalińskiej

Dla Mai Chwalińskiej występ na kortach French Open był jednym z najważniejszych momentów w dotychczasowej karierze i jednocześnie wyraźnym sygnałem, że jej sportowa forma wchodzi na zupełnie nowy poziom. Tenisistka z Dąbrowy Górniczej zaprezentowała się z bardzo dobrej strony, co przełożyło się na ogromne zainteresowanie jej grą i rosnące oczekiwania wobec kolejnych startów. Co istotne, zawodniczka nie musi już przebijać się przez kwalifikacje, aby rywalizować w najbardziej prestiżowych turniejach, co jest dużą zmianą w jej sportowej codzienności i wyraźnym ułatwieniem w planowaniu sezonu.

Jednocześnie wciąż nie jest przesądzone, czy zobaczymy ją w tegorocznym Wimbledonie, co tylko podgrzewa emocje wokół jej dalszych występów. Sama Chwalińska podkreśla, że najważniejszy był dla niej spokój w trakcie rywalizacji i konsekwentne realizowanie założeń. W rozmowie telewizyjnej przyznała, że finał nie był nawet najbardziej stresującym momentem, co pokazuje, jak wymagająca była cała droga przez turniej.

Warto podkreślić, że awans sportowy i stabilizacja wyników to efekt długotrwałej pracy, a nie jednorazowego sukcesu. Każdy kolejny mecz na tak wysokim poziomie budował jej pewność siebie i doświadczenie, które mogą okazać się kluczowe w dalszej części sezonu. Dla kibiców to jasny sygnał, że Chwalińska coraz śmielej puka do światowej czołówki, a jej nazwisko może jeszcze nieraz pojawić się w kontekście dużych tenisowych wydarzeń.

Dobrze, że Chwalińska o tym nie wiedziała. "Grałabym jeszcze gorzej". Zaskakujące wyznanie
fot. KAPiF, Maja Chwalińska

Wsparcie kibiców, które niosło ją przez najważniejsze momenty

Jednym z tematów, które najmocniej wybrzmiały w wypowiedziach Mai Chwalińskiej, było ogromne wsparcie kibiców, jakie towarzyszyło jej podczas rywalizacji na kortach French Open. Zawodniczka nie ukrywała, że atmosfera na trybunach zrobiła na niej duże wrażenie i miała realny wpływ na jej emocje w trakcie meczów.

W programie „Fakty po Faktach” tenisistka opowiadała o tym, że w kluczowych momentach czuła nie tylko presję, ale też wyjątkową energię płynącą z trybun. To właśnie kibice, ich reakcje i doping sprawiały, że trudne sytuacje na korcie stawały się łatwiejsze do udźwignięcia.

 „Czułam dużą radość. Jak najbardziej był też stres. Ale na pewno czułam wsparcie kibiców i to było dla mnie niesamowite doświadczenie, którego nie zapomnę” — zaznaczyła (Fakty po Faktach, TVN24).

Chwalińska podkreśliła również, że nie każdy mecz był emocjonalnie tak samo wymagający. Co ciekawe, jej zdaniem największa presja pojawiła się jeszcze przed główną drabinką, w kwalifikacjach, gdzie stawka była równie wysoka, ale warunki bardziej wymagające psychicznie.

To właśnie wtedy wsparcie z zewnątrz okazało się szczególnie ważne, pomagając jej utrzymać koncentrację i wiarę w swoje możliwości. Zawodniczka przyznała, że takie doświadczenia budują ją jako sportowca i pozwalają lepiej radzić sobie w przyszłości. Dla niej każdy okrzyk z trybun był realnym impulsem do walki o kolejne punkty, a nie tylko tłem meczu.

Brad Pitt na trybunach i reakcja, która zaskoczyła wszystkich

Jednym z najbardziej komentowanych wątków finału French Open była obecność Brada Pitta na trybunach. Według relacji obserwatorów hollywoodzki aktor z dużym zaangażowaniem śledził przebieg meczu i szczególnie żywo reagował na udane zagrania Mai Chwalińskiej. Każdy zdobyty punkt Polki miał wywoływać u niego wyraźne emocje i pozytywne reakcje, co szybko stało się jednym z viralowych tematów wydarzenia.

Sama tenisistka dowiedziała się o obecności gwiazdora dopiero później i podeszła do sprawy z charakterystycznym dystansem i humorem. W rozmowie nie kryła, że taka sytuacja mogłaby ją nieco zdekoncentrować, choć jednocześnie traktuje ją raczej jako ciekawostkę niż coś, co realnie wpływa na jej karierę. 

„Brad Pitt? Nie widziałam go. Całe szczęście, bo chyba bym tam umarła, grałabym jeszcze gorzej. Bił mi brawo? Dam to sobie w ramkę” — skwitowała.

Ta wypowiedź szybko obiegła media, pokazując, że Chwalińska potrafi łączyć sportową powagę z lekkim podejściem do niecodziennych sytuacji. Dla kibiców był to moment, który tylko zwiększył sympatię do zawodniczki, bo pokazał jej naturalność i brak sztucznego dystansu do medialnego szumu.

Obecność tak znanej postaci na trybunach dodała całemu finałowi dodatkowego rozgłosu, a historia z udziałem aktora stała się jednym z najchętniej komentowanych momentów turnieju.

Dobrze, że Chwalińska o tym nie wiedziała. "Grałabym jeszcze gorzej". Zaskakujące wyznanie
fot. East News, Brad Pitt z partnerką na trybunach
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Maja Chwalińska dotyka twarzy
Wiemy, jak mieszka Maja Chwalińska. Tylko na takie warunki mogła sobie pozwolić
Maja Chwalińska, Dawid Podsiadło
Podsiadło zwróci się do Mai Chwalińskiej. Aż się zarumienił. Odpowie mu?
Urszula Radwańska
Radwańska wprost o Mai Chwalińskiej przed finałowym meczem. Naprawdę to dostrzegła
Piotr Szczypka i Maja Chwalińska
Poruszająca prawda o sukcesie Chwalińskiej. Menadżer nie wytrzymał i powiedział wszystko
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji