Skandal tuż po mundialu. Wypadła mu biała grudka w trakcie wywiadu
Robbie Williams wystąpił podczas finału mistrzostw świata w piłce nożnej 2026, a po meczu udzielił wywiadu niemieckiej telewizji Magenta Sport. Rozmowa szybko przyciągnęła uwagę internautów z powodu nagrania, na którym na mikrofon spadła niewielka biała grudka. Fragment wywołał falę komentarzy i spekulacji, do których później sam wokalista odniósł w mediach społecznościowych.
Robbie Williams zaskoczył podczas finału mundialu. Wszystko wydarzyło się po jego występie
Finał mistrzostw świata w piłce nożnej był jednym z najważniejszych wydarzeń sportowych roku. Na trybunach i wokół boiska pojawiło się wiele znanych osób, a oprawę muzyczną przygotowano z udziałem światowych gwiazd. Wśród artystów, którzy wystąpili podczas tego wyjątkowego wieczoru, znalazł się Robbie Williams. Brytyjski wokalista pojawił się na scenie razem z Nicole Scherzinger oraz Laurą Pausini, tworząc jedno z najbardziej rozpoznawalnych muzycznych wydarzeń finału.
Sam udział Williamsa w mundialu nie był jednak jedynym momentem, który przyciągnął uwagę publiczności. Po występie artysta udzielił wywiadu niemieckiej telewizji Magenta Sport. Rozmowa początkowo przebiegała spokojnie. Muzyk opowiadał o turnieju i emocjach związanych z finałem, a także wspomniał o swojej najstarszej córce, która śledziła piłkarskie zmagania.
W pewnym momencie sytuacja nabrała jednak zupełnie innego charakteru.

Biała grudka na mikrofonie Robbiego Williamsa. Nagranie wywołało burzę wśród internautów
Internauci zwrócili uwagę na fragment rozmowy, w którym na trzymany przez Williamsa mikrofon spadła niewielka biała grudka. Nagranie szybko zaczęło krążyć w mediach społecznościowych, a widzowie próbowali ustalić, czym dokładnie był tajemniczy przedmiot.
Na nagraniu widać, że wokalista próbował szybko zareagować i niepostrzeżenie zabrać to, co znalazło się na mikrofonie. Chwilę później, gdy dotknął włosów, przedmiot miał przenieść się w okolice jego czoła. Ten krótki moment wystarczył, aby internet rozpoczął dyskusję na temat tego, co właściwie wydarzyło się podczas wywiadu.
Nie wiadomo jednak, czym dokładnie była biała grudka. Część komentujących od razu wysunęła poważne sugestie, nawiązując do przeszłości muzyka i jego problemów z uzależnieniami. Inni internauci przedstawili zupełnie inne wyjaśnienia, wskazując między innymi na możliwość, że był to fragment gumy, miętówka albo kamień migdałkowy.
Robbie Williams odpowiada na aferę po mundialu. Muzyk zabrał głos i zażartował z sytuacji
Komentarze, które pojawiły się po nagraniu z wywiadu, w dużej mierze wynikały z historii Robbiego Williamsa. Artysta od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych brytyjskich muzyków, jednak jego kariera nie była pozbawiona kryzysów. Wokalista wielokrotnie publicznie opowiadał o problemach, z którymi mierzył się poza sceną. W przeszłości Williams zmagał się z uzależnieniem od alkoholu oraz narkotyków. Sukces, ogromna presja i życie w centrum zainteresowania mediów sprawiły, że artysta znalazł się w bardzo trudnym momencie.
Sam Robbie Williams postanowił odnieść się do całego zamieszania i zrobił to z dużym dystansem. W mediach społecznościowych opublikował nagranie, w którym żartobliwie skomentował sytuację z wywiadu:
Chciałbym przeprosić za przedmiot, który wczoraj spadł na mikrofon. To było wyjątkowo nieprofesjonalne i wiele osób zaczęło się o mnie martwić, ale wszystko jest w porządku… ponieważ miałem jeszcze kilka kolejnych.
Na końcu nagrania Williams pokazał język, na którym znajdowało się kilka miętówek, sugerując tym samym, że tajemnicza biała grudka, która wywołała falę komentarzy, była właśnie jedną z nich.