To dlatego Michała Wiśniewskiego zabrakło na widowni "TzG". Powód zaskakuje
6 września odbył się premierowy odcinek 19. edycji „Tańca z Gwiazdami”. Jedną z najbardziej wyczekiwanych uczestniczek była Mandaryna, która pojawiła się na parkiecie programu. Wokalistka od początku wzbudzała ogromne zainteresowanie widzów, dlatego wiele osób czekało na jej pierwszy występ. Marta Wiśniewska i Krystian Rzymkiewicz przygotowali taniec, który miał być jednym z najważniejszych momentów premierowego wieczoru.
Na widowni pojawiły się dzieci Mandaryny, Fabienne i Xavier, które mocno kibicowały mamie. Zabrakło natomiast osoby, której obecność mogła szczególnie zwrócić uwagę – Michała Wiśniewskiego. Były mąż Mandaryny przebywał w tym czasie w Stanach Zjednoczonych, ale mimo nieobecności znalazł sposób, by wesprzeć ją przed występem. Polsat pokazał nagranie, na którym Michał Wiśniewski skierował do Mandaryny bardzo ciepłe słowa.
Mandaryna dała show w „Tańcu z Gwiazdami”
Mandaryna od początku była jedną z uczestniczek, które wzbudzały największe emocje przed startem nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Jej powrót na parkiet po latach sprawił, że widzowie z dużym zainteresowaniem czekali na premierowy występ. Tym bardziej że wokalistka od dawna kojarzona jest z tańcem i sceniczną energią.
6 września Marta Wiśniewska pojawiła się na parkiecie razem ze swoim trenerem, Krystianem Rzymkiewiczem. Para zaprezentowała sambę.
Nie da się jednak ukryć, że dla wielu widzów równie interesujące jak sam występ było to, kto pojawi się na widowni. W ostatnich miesiącach dużo mówiło się przecież o relacji Mandaryny i Michała Wiśniewskiego. Ostatecznie artysty zabrakło w studiu.
Zobacz także: Bagi i Madzia Tarnowska rozstali się? Tylko nam zdradziła prawdę tuż po “TzG”

Michała Wiśniewskiego zabrakło na widowni
Nieobecność Michała Wiśniewskiego nie oznaczała jednak braku wsparcia dla Mandaryny. Muzyk w tym czasie przebywał w Stanach Zjednoczonych, gdzie miał zobowiązania zawodowe. Jak informowano, 6 września występował podczas festiwalu Taste of Polonia w Chicago.
Widzowie Polsatu mogli jednak zobaczyć specjalny materiał nagrany przed premierowym odcinkiem. Wiśniewski zwrócił się w nim bezpośrednio do Mandaryny i nie szczędził jej ciepłych słów.
Wiadomo, kochanie. Niby wracaj szybko do domu, ale zrób wszystko, żeby na końcu wróciła zadowolona Mandaryna. Trzymaj się cieplutko, trzymam za ciebie kciuki i baw się dobrze – powiedział przed kamerami Polsatu.
Wypowiedź szybko przyciągnęła uwagę widzów. Szczególnie że jeszcze niedawno ich relacja była jednym z głośniejszych tematów w polskim show-biznesie. Tym razem Wiśniewski pokazał, że mimo dzielącej ich odległości chciał być częścią ważnego dla Mandaryny wieczoru.
Zobacz także: Tak głosowali widzowie 1. odc. "Tańca z gwiazdami". To oni skradli serca fanów
Dzieci Mandaryny kibicowały jej w studiu
Podczas premierowego odcinka Mandaryna nie była jednak sama. Na widowni pojawiły się jej dzieci – Fabienne i Xavier. Kamery uchwyciły ich reakcję podczas występu mamy, a ich obecność była dla niej z pewnością dodatkowym wsparciem.
Brak Michała Wiśniewskiego był więc zauważalny, ale Mandaryna mogła liczyć na najbliższych. Publiczność długo czekała na jej powrót na parkiet i ostatecznie otrzymała dokładnie to, czego oczekiwała – dużo energii, emocji i scenicznego show.
Premierowy występ pokazał również, że udział Mandaryny w „Tańcu z Gwiazdami” będzie jednym z najchętniej komentowanych wątków tej edycji. Wokalistka już przed pierwszym tańcem wzbudzała ogromne zainteresowanie, a po debiucie emocje wokół jej udziału z pewnością jeszcze wzrosły. Choć Michał Wiśniewski nie mógł pojawić się w studiu, jego wiadomość wyemitowana tuż przed występem sprawiła, że i tak był tego wieczoru obecny w historii Mandaryny na parkiecie.

Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert: