Ibisz nagle zwrócił się do Kasprzyk. Takie słowa na rozpoczęcie "Tańca z gwiazdami"
19. edycja „Tańca z Gwiazdami” rozpoczęła się w niedzielę 6 września w Polsacie. W nowym sezonie przy jurorskim stole zabrakło Ewy Kasprzyk, której miejsce zajęła Julia Wieniawa. Już podczas pierwszego odcinka Krzysztof Ibisz zwrócił się do nieobecnej aktorki.
Zmiana w jury jest jedną z najważniejszych nowości w jesiennej odsłonie programu. Kasprzyk zdążyła wypracować własny styl oceniania uczestników i stała się rozpoznawalną częścią „Tańca z Gwiazdami”. Jej odejście oznacza więc zauważalną zmianę w formule, do której przez ostatnie sezony przyzwyczaili się widzowie. Wieniawa ma z kolei własną historię z formatem, ponieważ wcześniej sama rywalizowała na jego parkiecie. Premierowy odcinek nowej edycji stał się okazją, by symbolicznie zamknąć poprzedni etap programu.
19. edycja „Tańca z Gwiazdami” wystartowała. W programie zaszły duże zmiany
Niedziela 6 września oznaczała dla widzów Polsatu powrót jednego z najważniejszych programów rozrywkowych stacji. „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” rozpoczął 19. polsatowską edycję, a tym razem produkcja przygotowała kilka istotnych zmian.
O Kryształową Kulę rywalizuje 12 par. Wśród gwiazd znaleźli się między innymi Mandaryna, Joanna Jędrzejczyk, Izabela Kuna, Helena Englert, Monika Borzym, Krzysztof Kwiatkowski, Matteo Brunetti, Kaeyra, Dominik Rupiński, Jasper Sołtysiewicz, Piotr „Guma” Gumulec i Dominik Smaruj. Już sam skład pokazuje, że produkcja po raz kolejny połączyła nazwiska znane z telewizji, sportu, muzyki, aktorstwa i internetu.
Prowadzący pozostali ci sami. Krzysztof Ibisz i Paulina Sykut-Jeżyna ponownie przeprowadzają widzów przez kolejne występy, rozmowy z uczestnikami oraz momenty ogłaszania ocen i wyników. Znacznie większą zmianę widać natomiast po drugiej stronie parkietu.
Jeszcze wiosną za jurorskim stołem zasiadali Iwona Pavlović, Rafał Maserak, Tomasz Wygoda i Ewa Kasprzyk. Gdy przygotowania do jesiennego sezonu nabierały tempa, stało się jasne, że ten skład nie zostanie zachowany. W czerwcu poinformowano o zakończeniu współpracy z Kasprzyk. Dyrektor programowy Polsatu Edward Miszczak dziękował jej wówczas za zaangażowanie i podkreślał, że aktorskie doświadczenie pozwalało jej patrzeć na występy szerzej niż wyłącznie przez pryzmat techniki tanecznej.
Od tej chwili rozpoczęły się spekulacje dotyczące następcy aktorki. Wśród nazwisk pojawiała się między innymi Agata Kulesza, która wcześniej gościnnie zasiadała w jury, jednak z czasem coraz częściej wskazywano na Julię Wieniawę. Ostatecznie to właśnie ona dołączyła do Iwony Pavlović, Rafała Maseraka i Tomasza Wygody.
Pierwszy odcinek stał się więc także sprawdzianem nowej konfiguracji jury. Wieniawa dobrze zna atmosferę programu, choć dotąd obserwowała jurorów z drugiej strony. W 2020 roku była uczestniczką show i razem ze Stefano Terrazzino dotarła do finału. Teraz to do niej należy ocenianie osób, które mierzą się z presją doskonale znaną jej z własnego doświadczenia.
Zmiana jednej osoby przy stole mogłaby wydawać się kosmetyczna, gdyby nie fakt, że Ewa Kasprzyk przez ostatnie lata zbudowała w programie bardzo wyrazistą pozycję.
Sprawdź także: Tak zaczęli 19. edycję "TzG". Czegoś takiego nie było w historii programu

Ewa Kasprzyk w „Tańcu z Gwiazdami”. Najpierw uczestniczka, później jurorka
Historia Ewy Kasprzyk z „Tańcem z Gwiazdami” zaczęła się na długo przed tym, zanim aktorka dostała do ręki jurorski punktator. W 2015 roku sama stanęła do rywalizacji o Kryształową Kulę. Jej partnerem był Jan Kliment, jeden z najbardziej rozpoznawalnych tancerzy związanych wówczas z formatem. Kasprzyk mogła więc później oceniać uczestników także z perspektywy osoby, która wcześniej znalazła się dokładnie w ich sytuacji. Znała treningi, stres przed występem na żywo i moment oczekiwania na oceny. W swojej edycji dotarła z Janem Klimentem do dziewiątego odcinka.
Kilka lat później wróciła do formatu, ale już jako jurorka. Dołączyła do programu w 2024 roku, gdy Polsat zdecydował się na gruntowne odświeżenie składu sędziowskiego. Przy stole pozostawała wówczas Iwona Pavlović, a do niej dołączyli Kasprzyk, Rafał Maserak oraz Tomasz Wygoda. Aktorka od początku zajęła w tym zestawieniu własne miejsce. Jej komentarze koncentrowały się często na emocjach, scenicznym wyrazie, aktorstwie i tym, czy występ jako całość był w stanie przyciągnąć uwagę. Dzięki temu jej oceny uzupełniały uwagi osób zawodowo związanych z tańcem.
Kasprzyk szybko stała się też źródłem wielu nieprzewidywalnych momentów programu. Jej spontaniczne komentarze regularnie wywoływały reakcje pozostałych jurorów i prowadzących. Nie brakowało sytuacji, w których sama wstawała zza stołu, podchodziła do uczestników albo dawała się namówić na krótki taniec. Podczas wiosennego finału 2026 roku poprosiła chociażby Gamou Falla, by wziął ją w ramiona, po czym razem pojawili się na parkiecie.
Jej relacja z prowadzącymi również dostarczała charakterystycznych dla programu scen. Krzysztof Ibisz wielokrotnie reagował na żarty i komentarze aktorki. W jednym z wiosennych odcinków, gdy po występie Sebastiana Fabijańskiego Kasprzyk oznajmiła, że „lubi trójkąty”, prowadzący szybko przypomniał, że program emitowany jest jeszcze przed godziną 22:00. Dlatego informacja o zmianie w jury oznaczała coś więcej niż zwykłą wymianę jednego nazwiska na drugie. Kończył się konkretny etap programu, a Julia Wieniawa wchodziła na miejsce osoby, która przez kilka kolejnych edycji wypracowała własny, łatwo rozpoznawalny sposób komentowania występów.
Powodem odejścia Kasprzyk nie był jednak oficjalnie konflikt z produkcją. Przy okazji ogłoszenia zmian wskazywano na dużą liczbę innych zobowiązań zawodowych aktorki. Sam Polsat żegnał ją natomiast w bardzo ciepłych słowach.
Sprawdź także: Widzowie już wiedzą, kto jest faworytem "TzG". Jedno wideo i wszystko jasne
Krzysztof Ibisz podziękował Ewie Kasprzyk. Julia Wieniawa zajęła jej miejsce
Choć Ewy Kasprzyk zabrakło 6 września przy jurorskim stole, jej nazwisko pojawiło się podczas premierowego odcinka nowego sezonu. Krzysztof Ibisz zwrócił uwagę na zmianę i podziękował aktorce za lata współpracy z „Tańcem z Gwiazdami”. Było to symboliczne domknięcie jej jurorskiego etapu w programie już po rozpoczęciu nowego sezonu. Zmiany personalne w wieloletnich formatach telewizyjnych są naturalne, jednak w tym przypadku widzowie niemal natychmiast mogli porównać dwa zupełnie inne style oceniania. Fotel, który jeszcze w maju należał do doświadczonej aktorki, teraz zajmuje przedstawicielka młodszego pokolenia.
Julia Wieniawa nie pojawiła się jednak w „Tańcu z Gwiazdami” jako osoba zupełnie spoza tego świata. Jej udział w 2020 roku zakończył się dopiero w finale. Razem ze Stefano Terrazzino zajęła drugie miejsce, przegrywając walkę o Kryształową Kulę z Edytą Zając i Michałem Bartkiewiczem. Ma więc za sobą cały proces przygotowań do programu – od pierwszych treningów aż po ostatni odcinek. Jej wcześniejsza droga do finału sprawia, że zna emocje towarzyszące uczestnikom. Z drugiej strony teraz znajduje się w roli osoby, od której not może zależeć pozycja par w tabeli.
Podziękowanie Krzysztofa Ibisza dla Ewy Kasprzyk jasno zaznaczyło więc granicę między dwoma etapami „Tańca z Gwiazdami”. Jedna jurorka zakończyła kilkuletnią przygodę z ocenianiem uczestników, druga właśnie rozpoczyna swoją. Dopiero kolejne odcinki pokażą, jak nowy skład jurorski wpłynie na dynamikę programu.
