Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Dominika Clarke oddała się w ręce policji. Przyznała się do winy
Dorota Łukasik
Dorota Łukasik 19.08.2026 13:46

Dominika Clarke oddała się w ręce policji. Przyznała się do winy

Dominika Clarke oddała się w ręce policji. Przyznała się do winy
fot. Facebook

Dominika Clarke, znana jako mama słynnych pięcioraczków z Horyńca, znalazła się ostatnio w sytuacji związanej z naruszeniem prawa w Tajlandii. Sprawa dotyczy nagrania opublikowanego przez nią w mediach społecznościowych, a reakcja internautów sprawiła, że Clarke musiała zmierzyć się z konsekwencjami swojego zachowania

Clarke od ponad dwóch lat mieszka z rodziną na tajskiej wyspie Koh Lanta. W mediach społecznościowych regularnie pokazuje życie swoje i dziesięciorga dzieci. Jej publikacje często spotykają się z reakcjami internautów, zarówno pozytywnymi, jak i krytycznymi. Tym razem komentarze doprowadziły jednak do sytuacji, której kobieta nie zamierzała bagatelizować. 

Dominika Clarke i jej rodzina. Co dziś wiadomo o mamie pięcioraczków z Horyńca?

Dominika Clarke zyskała ogólnopolską rozpoznawalność w lutym 2023 roku, gdy urodziła pięcioraczki. Dzieci przyszły na świat w 28. tygodniu ciąży, a Henry James zmarł niedługo po porodzie. Dziś Clarke i jej mąż Vincent wychowują dziesięcioro dzieci, a ich życie od kilku lat jest śledzone przez tysiące internautów.

Narodziny pięcioraczków sprawiły, że rodzina Clarke'ów znalazła się w centrum zainteresowania polskich mediów. Historia dzieci była szeroko relacjonowana, a sama Dominika zaczęła regularnie dzielić się w internecie kolejnymi etapami rodzinnego życia. Z czasem jej działalność w mediach społecznościowych przestała dotyczyć wyłącznie wydarzeń związanych z narodzinami dzieci. Clarke pokazuje także zwyczajne obowiązki, organizację życia dużej rodziny oraz wyzwania związane z wychowywaniem dzieci.

W kwietniu 2024 roku rodzina zdecydowała się na przeprowadzkę z Polski do Tajlandii. Clarke'owie zamieszkali na wyspie Koh Lanta, a zmiana kraju stała się kolejnym ważnym etapem ich historii. Dominika nie zrezygnowała jednak z kontaktu z polskimi odbiorcami. Nadal publikuje materiały w mediach społecznościowych, dzięki czemu obserwatorzy mogą śledzić jej codzienność już z perspektywy życia za granicą. Materiały dotyczące dzieci i rodzinnego życia regularnie wywołują komentarze odbiorców. Kobieta odpowiadała na krytykę i zarzuty internautów, a w kwietniu 2026 roku dużo emocji wzbudziły informacje dotyczące hospitalizacji jednej z jej córek. Clarke relacjonowała później jej powrót do zdrowia, spotykając się zarówno ze słowami wsparcia, jak i krytycznymi reakcjami.

Sprawdź także: "Mam partnerkę, jestem z kobietą". Ukochana Królikowskiego zrobiła coming out

Dominika Clarke oddała się w ręce policji. Przyznała się do winy
Dominika Clarke, fot. Facebook

Dominika Clarke w Tajlandii. Jak wygląda życie rodziny na Koh Lancie?

Dominika Clarke od ponad dwóch lat relacjonuje w mediach społecznościowych codzienne życie swojej rodziny po przeprowadzce do Tajlandii. W kwietniu 2024 roku wraz z mężem Vincentem i jedenaściorgiem dzieci osiedliła się na wyspie Koh Lanta. Zmiana miejsca zamieszkania była dla nich dużym krokiem, ale nie przerwała kontaktu z polskimi odbiorcami. Clarke nadal regularnie dzieli się fragmentami życia za granicą, pokazując zarówno rutynowe obowiązki, jak i sytuacje wymagające większej organizacji.

Po ponad dwóch latach rodzina wciąż mieszka na miejscu, a codzienność w dużym gospodarstwie domowym daleka jest od urlopowego luzu. Przy trzynastoosobowej rodzinie zwykłe czynności – zakupy, gotowanie, nauka dzieci czy planowanie dnia – wymagają stałej koordynacji. Clarke porusza również temat finansów. W czerwcu 2026 roku opublikowała zestawienie tygodniowych wydatków, wskazując, że koszty życia nie odbiegają znacząco od tych, które ponosili w Polsce. 

Pojawiają się też trudniejsze doświadczenia. Jednym z nich była hospitalizacja córki Clarke. Rodzina musiała częściowo pokryć koszty leczenia, a sama Dominika opisała sytuację w mediach społecznościowych, pokazując przy okazji, jak wygląda dostęp do opieki medycznej w Tajlandii z perspektywy stałych mieszkańców.

Clarke dzieli się drobnymi obserwacjami związanymi z lokalnymi produktami czy zakupami. Wspominała na przykład o mandarynkach, po które długo nie sięgała ze względu na ich wygląd, a zdecydowała się je kupić dopiero po dwóch latach pobytu. 

W 2026 roku Clarke mówiła także o sytuacji zawodowej męża. Vincent, będący na emeryturze, nadal wykonuje pracę zdalną, co pozwala rodzinie pozostać w Tajlandii bez konieczności wiązania się z jednym miejscem w tradycyjny sposób.

Dziś Koh Lanta jest dla rodziny Clarke przede wszystkim domem. Dominika i Vincent wychowują tam jedenaścioro dzieci, organizują codzienne obowiązki i mierzą się z wyzwaniami życia w nowym kraju. Clarke dokumentuje tę rzeczywistość w sieci, dzięki czemu jej obserwatorzy mogą śledzić nie tylko samą przeprowadzkę, ale też jej długofalowe konsekwencje.

Sprawdź także: Kuba Wojewódzki i Żaneta Rosińska potwierdzili szczęśliwe wieści. Wreszcie się doczekał

Dominika Clarke przyznała się do wykroczenia. „Hejterzy mieli rację”

Wszystko zaczęło się od nagrania, na którym Dominika Clarke prowadziła tuk-tuka, jednocześnie trzymając telefon i rejestrując przejazd. Takie zachowanie może stwarzać zagrożenie na drodze. Jedna z osób postanowiła zgłosić sprawę lokalnym służbom, a informacja o wysłanym na policję mailu dotarła do Clarke w nocy. Jak przyznała, wiadomość mocno ją poruszyła. Początkowo traktowała film jako niewinną i zabawną scenę, jednak po przeczytaniu informacji o zgłoszeniu postanowiła spojrzeć na nagranie z perspektywy osoby postronnej:

Kiedy nagrywałam ten filmik, traktowałam go jak niewinną, śmieszną sytuację. Coś lekkiego, coś do pośmiania się. Ale kiedy przeczytałam tego maila, pierwszy raz spojrzałam na ten film oczami kogoś z zewnątrz. I wtedy dotarło do mnie jedno: hejterzy mieli rację. Popełniłam wykroczenie. I nie ma sensu tego wybielać, tłumaczyć ani obracać w żart.

Następnego ranka Clarke zdecydowała się sama pojechać na komisariat. Najpierw wyprawiła dzieci do szkoły, a później przygotowała potrzebne dokumenty. Wzięła paszport i prawo jazdy, po czym udała się do policjantów, aby wyjaśnić sprawę.

Bezpieczeństwo na drodze powinno być zawsze najważniejsze, a przepisy są po to, żeby ich przestrzegać. Rano wyprawiłam dzieci do szkoły, poprawiłam włosy, przyklepałam trochę pudru na moją poranioną twarz, wzięłam paszport i prawo jazdy... i pojechałam na komisariat. Tak po prostu. Oddać się w ręce policji.

Na miejscu pokazała funkcjonariuszom nagranie i dokładnie powiedziała, co zrobiła. Jak przekazała, film został usunięty zaraz po tym, jak policjanci zobaczyli materiał. Po wyjaśnieniu sprawy Clarke zwróciła się również bezpośrednio do swoich odbiorców. Przyznała, że jej zachowanie było niewłaściwe i przeprosiła za nie:

I chcę powiedzieć to jasno: przepraszam za moje zachowanie. Nie było właściwe. Nie ma tu dobrego wytłumaczenia.

Clarke przyznała, że czasami człowiek może potraktować określoną sytuację jako chwilę zabawy, a dopiero później dostrzec, że przekroczył granicę. W jej ocenie dokładnie tak było w tym przypadku.

Czasem człowiek robi coś bezmyślnie, wydaje mu się, że to tylko chwila, żart, zabawa... a dopiero później widzi, że przekroczył granicę. Ja tę granicę przekroczyłam. I biorę za to odpowiedzialność.

Kobieta zapowiedziała jednocześnie, że zamierza poczekać na decyzję służb i przyjąć jej konsekwencje. Podkreśliła, że przyznanie się do błędu nie zawsze jest łatwe, jednak odpowiedzialność powinna działać w obie strony.

Nie zawsze łatwo przyznać, że zrobiło się coś źle. Ale jeśli oczekuję odpowiedzialności od innych, muszę wymagać jej również od siebie.

Dominika Clarke oddała się w ręce policji. Przyznała się do winy
Dominika Clarke, fot. Facebook
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Dorota Łukasik
O autorze
Dorota Łukasik
Redaktor Swiatgwiazd
Redaktorka portalu Świat Gwiazd, specjalizująca się w tematyce show-biznesu, popkultury oraz historiach związanych z osobami publicznymi. Od 2025 roku związana jest z portalem Świat Gwiazd.
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Dominika Rybak
Dominika Rybak zareagowała na plotki o nowym związku. Ma dość
Dagmara i Conan Kaźmierscy
Syn Dagmary pokazał wideo ze ślubu. Conan zaskoczył fanów
księżna Kate, książę William
Tragedia w Wielkiej Brytanii. Kate i William wydali oświadczenie
Gwiazda Hollywood
Dzidziuś jest już na świecie. Radosne wieści od 60-letniej gwiazdy
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji