Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Dramat u Żebrowskich trwa. Nie mogą wrócić do Polski
Magdalena Szymańska
Magdalena Szymańska 04.11.2025 13:17

Dramat u Żebrowskich trwa. Nie mogą wrócić do Polski

Dramat u Żebrowskich trwa. Nie mogą wrócić do Polski
fot. KAPiF

Urlop, który miał być beztroski, zmienił się w koszmar. Michał i Aleksandra Żebrowscy utknęli na Jamajce po przejściu potężnego żywiołu! Nie mogą wrócić do Polski. Przekazali niepokojące wiadomości o swojej sytuacji.

Karaibska pułapka: gdy sielanka zderza się z huraganem

Urlop na Karaibach to marzenie o ucieczce, o palmach i turkusowej wodzie. Michał i Aleksandra Żebrowscy postanowili zrealizować ten scenariusz, wybierając Jamajkę. Jednak jak to często bywa w życiu publicznym, sielanka szybko ustąpiła miejsca konfrontacji z nieprzewidywalną naturą, która zafundowała im prawdziwą lekcję pokory. Ich dwutygodniowy karaibski relaks zamienił się w logistyczny koszmar, gdy do wyspy zaczął zbliżać się huragan, nazwany Melissa.

Historia Żebrowskich to doskonały materiał na felieton o tym, jak cienka jest granica między luksusowym wyjazdem a walką o powrót do domu. Komunikaty o zbliżającej się "Melissie" pojawiły się w mediach nagle, a już w minioną sobotę zapadła decyzja o zamknięciu wszystkich lokalnych lotnisk. W ten sposób, na długo przed uderzeniem żywiołu, znana para, wraz z dziećmi, znalazła się w pułapce.

Dramat u Żebrowskich trwa. Nie mogą wrócić do Polski
Michał i Ola Żebrowscy fot. Instagram

Awaryjna operacja logistyczna

Zamknięcie przestrzeni powietrznej wymusiło natychmiastową zmianę planów. Żebrowscy musieli szybko opuścić swoją komfortową willę i przenieść się do innego hotelu, zlokalizowanego blisko lotniska w Kingston. Było to miejsce uznane za najbezpieczniejszy punkt na wyspie w obliczu nadciągającej nawałnicy. To właśnie z tego tymczasowego azylu Aleksandra Żebrowska relacjonowała sytuację w mediach społecznościowych, pokazując, jak obsługa hotelowa dba o to, by mimo zagrożenia niczego im nie brakowało. Był to ten znany kontrast: z jednej strony luksusowa bańka, która zapewniała prąd i internet, a z drugiej strony – nadciągający kataklizm, którego realny wymiar odczuli wkrótce mieszkańcy Jamajki.

Gdy huragan Melissa przetoczył się przez wyspę, zniszczenia, zgodnie z ogólnymi informacjami o zjawiskach w tym regionie, były dotkliwe. W swoim komunikacie Aleksandra Żebrowska szybko zaznaczyła, że choć im udało się przetrwać w dobrych warunkach, inni Jamajczycy nie mieli tyle szczęścia. Utracili kontakt z wieloma osobami, co dawało obraz skali katastrofy. To była cenna, choć bolesna, lekcja o różnicy między turystycznym widokiem a życiem lokalnej społeczności w obliczu klęski żywiołowej, z jaką Karaiby borykają się od lat. Co roku, między czerwcem a listopadem, ten region staje się areną dla takich właśnie, potężnych zjawisk, wymuszając na władzach i mieszkańcach ciągłą gotowość.

Pięciogodzinna podróż po nadzieję

Dalsze relacje Żebrowskich skupiły się na jednym: desperackiej próbie powrotu do domu. Po przejściu Melissy krajobraz Jamajki był nie do poznania. Para pokazała w sieci zdjęcia i nagrania, na których widać było, jak bardzo żywioł zmienił otoczenie. Na drogach zalegała woda w takich ilościach, że samochody, które odważyły się wyruszyć w stronę lotniska, zdawały się raczej "płynąć" niż jechać. Cały ten postapokaliptyczny obraz dopełniał poczucie beznadziei.

Mamy nadzieję, że dzisiaj uda nam się wylecieć i już niedługo będziemy w Polsce. - napisała z optymizmem.

Michał i Aleksandra mieli naiwną nadzieję, że uda im się opuścić wyspę jeszcze w weekend. Podróż na lotnisko w Kingston, która w normalnych warunkach trwałaby ułamek tego czasu, zajęła im aż pięć godzin – co samo w sobie jest miarą zniszczeń w infrastrukturze. Ola Żebrowska, nie tracąc nadziei, zamieściła na Instagramie zdjęcie biletów w lotniskowej hali, sygnalizując: "Jesteśmy blisko".

Niestety, na tym skończył się cały optymizm. Wkrótce nadeszło lakoniczne i rozczarowujące: "Znowu nie udało się wylecieć". Cała ta niepewność i ciągłe oczekiwanie zaczęły odbijać się na atmosferze panującej w rodzinie, udzielając się nawet dzieciom. Od kilku godzin para nie zamieściła nowych informacji, zostawiając obserwatorów w zawieszeniu. Ta jamajska przygoda, która miała być odskocznią, zamieniła się w symbol ciągłej walki z siłami natury i ludzką logistyką. Pokazuje też dosadnie, że nawet status celebryty nie jest gwarancją bezproblemowej podróży w obliczu potężnego huraganu. A nam pozostaje czekać na kolejny komunikat z Kingston, który w końcu ogłosi: "Lecimy do domu".

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Kuba Badach, Aleksandra Kwaśniewska
Dla niej Badach zakończył poważny związek. Tak to miało naprawdę wyglądać
Dua Lipa
Ubóstwiana przez Polaków piosenkarka wzięła ślub. Nie założyła sukni
Para aktorów na plaży
Ulubienica Polaków urodziła! Pokazała zdjęcia prosto ze szpitala
Eliza Trybała w czarnej koszuli uśmiecha się
Luksusowa Pierwsza Komunia córki polskiej gwiazdy. Mama niczym panna młoda
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji