Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > „Nieludzka procedura”. Tak transpłciowa córka dziennikarza TVN musiała postąpić. Przykre
Agata Piszczek
Agata Piszczek 20.06.2026 20:22

„Nieludzka procedura”. Tak transpłciowa córka dziennikarza TVN musiała postąpić. Przykre

„Nieludzka procedura”. Tak transpłciowa córka dziennikarza TVN musiała postąpić. Przykre
fot. East News

Transpłciowa córka znanego dziennikarza TVN i jego żony w przeszłości musiała formalnie pozwać swoich rodziców, aby przejść przez sądową batalię uzgodnienia płci metrykalnej. W rozmowie z Plejadą opowiedział o kulisach procedury.  

Proces transpłciowej córki znanego dziennikarza

Piotr Jacoń jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich dziennikarzy zajmujących się tematyką społeczną, a szczególnie sytuacją osób transpłciowych. Pracuje w TVN, a szerokim echem odbiły się jego reportaże oraz książki, w tym „Wszystko o moim dziecku” i „My trans”, w których opisuje doświadczenia rodzin osób transpłciowych. W 2021 roku głośno było także o jego odejściu z programu „Szkło kontaktowe” po kontrowersyjnym pytaniu dotyczącym jego córki.

W jego rodzinie procedura dotyczyła jego córki - Wiktorii, osoby transpłciowej, która chciała prawnie uzgodnić swoją płeć w dokumentach urzędowych, tak aby odpowiadały jej tożsamości płciowej. W praktyce oznaczało to, że dziecko musiało pozwać własnych rodziców, co już na poziomie emocjonalnym było niezwykle trudne. Jak relacjonował dziennikarz, sam układ sali rozpraw dodatkowo potęgował wrażenie konfliktu.

Gdy wspominam nasz proces, widzę nas na sali rozpraw rozdzielonych, choć jesteśmy jedną rodziną. Kazano nam usiąść po przeciwległych stronach sali, nie pozwolono się wspierać, zmuszono nas do udawania, że jesteśmy przeciwko sobie” — mówił w rozmowie z Plejadą Piotr Jacoń.

Rodzina podkreślała, że sama procedura była źródłem ogromnego stresu, ponieważ zmuszała bliskich do formalnej konfrontacji, która w rzeczywistości nie miała odzwierciedlenia w ich relacjach.

„Nieludzka procedura”. Tak transpłciowa córka dziennikarza TVN musiała postąpić. Przykre
fot. KAPiF, Piotr Jacoń

„Nieludzka procedura” w ocenie dziennikarza i problemy systemowe

Piotr Jacoń wielokrotnie publicznie krytykował obowiązujący wówczas model postępowań sądowych dotyczących uzgodnienia płci. W jego ocenie procedura była nie tylko skomplikowana, ale też głęboko obciążająca psychicznie dla rodzin. Podkreślał, że system zmuszał wszystkie strony do uczestnictwa w procesie, który nie odpowiadał realnym relacjom między ludźmi.

W wywiadzie dla „Onet Rano.” mówił wprost:

To jest nieludzka procedura. Ale do tych krzyków właściwie przyłączają się także sędziowie, bo oni mi wprost mówią, że słuchajcie z jednej strony mamy związane ręce, my też nie czujemy kompetencji. My jesteśmy też trochę wrzuceni na siłę w tę procedurę, my czujemy, że to nie jest miejsce do rozstrzygania takich kwestii. — powiedział dla Onet Rano Piotr Jacoń.

Dziennikarz zwracał też uwagę na hejt, z jakim mierzyła się jego córka, Wiktoria. W mediach społecznościowych ujawnił treści wiadomości, które do niej trafiały, pokazując skalę internetowej agresji i zagrożeń.

Pierwszy raz hejter o pseudonimie Sbigneo napisał 39 min po północy. To była prywatna wiadomość. Potem od rana były kolejne, mimo próśb Wiktorii, by nie pisał, nie obrażał, nie dręczył jej. Nie słuchał. Robił swoje. W jego wiadomościach było o łapaniu i wieszaniu "takich jak ty". Zablokowała go” — napisał Piotr Jacoń w mediach społecznościowych.

Zmiana prawa od 2025 roku i koniec obowiązku pozywania rodziców

Sprawa rodziny Piotra Jaconia stała się jednym z przykładów przywoływanych w debacie publicznej o konieczności reformy procedury uzgodnienia płci w Polsce. Przez lata osoby transpłciowe były zobowiązane do pozywania swoich rodziców, co w wielu przypadkach prowadziło do silnych napięć emocjonalnych i dodatkowego stresu w rodzinach.

Przełom nastąpił w marcu 2025 roku, kiedy to dzięki uchwale Izby Cywilnej Sądu Najwyższego zmieniono sposób prowadzenia takich spraw. Od tego momentu osoby transpłciowe nie muszą już pozywać rodziców, co znacząco uprościło i odformalizowało całą procedurę.

Wcześniej sam Piotr Jacoń podkreślał, że jego doświadczenia rodzinne pokazują, jak bardzo system potrafi być oderwany od rzeczywistości relacji rodzinnych. W jednym z późniejszych komentarzy mówił o poczuciu ulgi po zmianach:

Cieszę się, że już nikt nie będzie musiał przez to przechodzić! Czuję osobistą satysfakcję, bo jako rodzina mówiliśmy o tym głośno, mówiłem o tym także jako dziennikarz w reportażu "Wszystko o moim państwie". W biurze Rzecznika Praw Obywatelskich pracowaliśmy nad specjalnym przewodnikiem dla wszystkich stron takich procesów — mówił w rozmowie z Plejadą Piotr Jacoń.

Zmiana prawa została odebrana jako istotny krok w stronę bardziej humanitarnego podejścia do spraw tożsamości płciowej, które ma ograniczyć sytuacje konfliktowe i stresujące dla rodzin.

„Nieludzka procedura”. Tak transpłciowa córka dziennikarza TVN musiała postąpić. Przykre
fot. KAPiF, Piotr Jacoń
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
None
TVN podjęło decyzję ws. Szelągowskiej. "Tu nie ma miejsca"
Paweł Tomaszewski
Uwielbiany polski aktor dokonał coming outu. "Powiedziałem mamie, która mnie odrzuciła"
Vanessa Trump
Była żona Trumpa walczy z rakiem. "Drugi etap leczenia"
Agnieszka Woźniak-Starak/Paulina Kosiniak-Kamysz
Agnieszka Woźniak-Starak podsumowała żonę Kosiniaka-Kamysza. Ujawniła fakty z jej przeszłości
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji