TVP wydała pilne oświadczenie ws. Dody. Nie mogli dłużej przymykać na to oka
TVP zaskoczyła oświadczenie w sprawie współpracy z Dodą. To, co ujawnili, zelektryzowało media. Chodzi o relacje stacji z artystką.
Doda znalazła się w centrum kolejnych kontrowersji po tym, jak prokuratura zainteresowała się sprawą reklamowanych przez nią żelków. Według doniesień medialnych zamieszanie wokół celebrytki mogło mieć wpływ na jej zawodowe plany i przekreślić szansę na objęcie przez nią wymarzonej roli w Telewizji Polskiej. Sprawa dotyczy ostatnich wydarzeń związanych z działalnością Dody oraz reakcji, jakie wywołały one w przestrzeni publicznej.
Doda po raz kolejny w cieniu afer
Doda ponownie znalazła się w centrum zainteresowania. Tym razem nie chodzi jednak o muzykę ani działalność artystyczną, ale o sprawę, która może mieć dla niej poważne konsekwencje. Prokuratura Okręgowa w Warszawie postawiła piosenkarce kolejny zarzut, a powodem jest wpis opublikowany w mediach społecznościowych, w którym promowała własne suplementy diety.
Sprawa zaczęła się w ubiegłym roku, gdy na profilu piosenkarki. pojawiły się informacje sugerujące, że reklamowane produkty mają właściwości lecznicze. Artystka miała przekonywać, że suplementy pomagają w walce z chorobami oraz uporczywymi dolegliwościami. Takie przedstawianie produktu szybko wywołało reakcję i krytykę ze strony osób zwracających uwagę na obowiązujące przepisy.
W związku z toczącym się w Prokuraturze Rejonowej Warszawa Śródmieście-Północ w Warszawie postępowaniem przygotowawczym, w dniu 27 lipca 2026 r. ogłoszono podejrzanej Dorocie R. zarzut o to, że w okresie od 7 maja 2025 r. do 3 czerwca 2025 r. na portalu społecznościowym 'X' przypisywała właściwości produktów leczniczych wprowadzanych do obrotu produktów (...) zapewniając w materiale audiowizualnym że są to produkty leczące przewlekłe autoimmunologiczne zapalenie tarczycy (...) - pomimo że produkty te nie spełniają wymogów określonych w ustawie, tj. o czyn z art. 130 Ustawy Prawo farmaceutyczne" - można przeczytać w oficjalnym komunikacie
Doda. usłyszała zarzut dotyczący naruszenia ustawy o prawie farmaceutycznym. Według informacji dotyczących sprawy konsekwencją może być wysoka kara finansowa. W przypadku uznania winy piosenkarce grozi grzywna sięgająca nawet miliona złotych. Postępowanie stało się kolejnym publicznym problemem celebrytki, która w ostatnich latach wielokrotnie wzbudzała zainteresowanie mediów.
Podejrzana nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu, złożyła wyjaśnienia i wnioski o przeprowadzenie dowodów" - informuje prokuratura.

Doda straciła szansę na fotel jurora w "The Voice of Poland"
Nazwisko Dody pojawiło się także przy okazji zmian w popularnym programie TVP. Stacja ogłosiła skład nowej edycji "The Voice of Poland", a wśród jurorów znaleźli się Michał Szpak, Kuba Badach, Baron i Tomson oraz Edyta Bartosiewicz. Szczególnie ostatnia z wymienionych osób była dla wielu widzów zaskoczeniem, ponieważ od lat rzadziej pojawia się w telewizyjnych projektach.
Wcześniej mówiło się jednak, że o miejsce w programie miała zabiegać właśnie Doda. Piosenkarka od dawna nie ukrywała, że interesuje ją rola jurorki w muzycznym show. Według doniesień medialnych, do podpisania umowy miało być blisko, ale ostatecznie TVP zdecydowała się na inne rozwiązanie.
Według informacji podawanych przez Pudelek stacja miała w ostatniej chwili zmienić swoje plany i postawić na Edytę Bartosiewicz. Doda nie otrzymała więc upragnionego miejsca w składzie programu, mimo że jej nazwisko było wymieniane w kontekście nowej edycji.
Nowe zarzuty prokuratorskie ostatecznie ją zdyskwalifikowały - zdradza informator Pudelka.
TVP wybrała Edytę Bartosiewicz i zamknęła temat nowych jurorów
Decyzja dotycząca składu "The Voice of Poland" zakończyła spekulacje wokół udziału Dody. w programie. Ostatecznie TVP zdecydowała się na zestawienie bardziej doświadczonych wokalistów i muzyków, a obecność Edyty Bartosiewicz stała się jednym z najczęściej komentowanych elementów ogłoszonego składu.
Doda jest artystką z ogromnym dorobkiem, ale jej obecny wizerunek nie wpisuje się w ten format - dodaje osoba z TVP.
Dla Dody oznacza to kolejną sytuację, w której jej nazwisko pojawia się w mediach nie tylko w kontekście kariery muzycznej. Nowe zarzuty prokuratorskie oraz brak miejsca w telewizyjnym show zbiegły się w czasie, przyciągając uwagę opinii publicznej.
Nie sądzę, żeby kiedykolwiek miała realne szanse zostać trenerką tego programu. To po prostu nie jest nazwisko, którego dziś szuka produkcja - podsumowuje osoba z produkcji "The Voice of Poland".
Na ten moment wiadomo, że sprawa związana z promocją suplementów będzie miała dalszy ciąg, a ostateczne rozstrzygnięcia pozostają kwestią postępowania. Równocześnie "The Voice of Poland" przygotowuje nową edycję już bez udziału Dody, która tym razem nie zasiądzie w gronie trenerów programu.
