Dziennikarze TVN byli posądzani o najgorsze czyny. Zapadł wyrok. Prawnik zabrał głos
Adam Kornacki i Patryk Mikiciuk zostali prawomocnie uniewinnieni przez Sąd Apelacyjny w Katowicach. Tym samym zakończyła się głośna sprawa dotycząca zarzutów o s*ksualne wykorzystanie dwóch kobiet. Teraz głos zabrał prawnik, reprezentujący oskarżonych.
To jedna z tych spraw, o których przez wiele miesięcy mówiło się w całej Polsce. Znani widzom TVN Turbo prezenterzy z dnia na dzień zniknęli z anteny, a ich przyszłość zawodowa stanęła pod ogromnym znakiem zapytania. Ostateczne rozstrzygnięcie zapadło 30 lipca 2026 roku, kiedy Sąd Apelacyjny w Katowicach prawomocnie uniewinnił Adama Kornackiego i Patryka Mikiciuka, kończąc tym samym wielomiesięczną batalię sądową. Wyrok zamyka sprawę, która od początku budziła ogromne emocje i wywoływała liczne komentarze.
Głośne zarzuty wobec gwiazd TVN Turbo. Sprawa przez wiele miesięcy elektryzowała opinię publiczną
Jesienią 2024 roku nazwiska Adama Kornackiego i Patryka Mikiciuka niespodziewanie znalazły się na czołówkach niemal wszystkich serwisów informacyjnych. Dziennikarze motoryzacyjni, od lat kojarzeni z programami TVN Turbo, usłyszeli niezwykle poważne zarzuty. Prokuratura Katowice-Północ oskarżyła ich o s*ksualne wykorzystanie dwóch kobiet w wieku 26 i 34 lat. Informacja wywołała ogromne poruszenie i błyskawicznie obiegła media.
Sprawa dotyczyła wydarzeń, do których miało dojść w październiku 2024 roku w Katowicach. Śledztwo ruszyło pełną parą, a wokół całego postępowania pojawiło się wiele pytań. Ze względu na charakter zarzutów sąd zdecydował, że proces będzie odbywał się za zamkniętymi drzwiami. Oznaczało to, że ani media, ani osoby postronne nie mogły uczestniczyć w rozprawach, a opinia publiczna nie miała dostępu do szczegółowych zeznań czy materiału dowodowego.
W międzyczasie konsekwencje dla obu prezenterów były bardzo odczuwalne. TVN Turbo zawiesił współpracę z Adamem Kornackim i Patrykiem Mikiciukiem do czasu zakończenia postępowania. Z dnia na dzień zniknęli z anteny, a ich zawodowa przyszłość stanęła pod znakiem zapytania. Widzowie zastanawiali się, czy jeszcze kiedykolwiek zobaczą ich w telewizji.
Pierwszy ważny przełom nastąpił w grudniu 2025 roku, kiedy Sąd Okręgowy w Katowicach wydał wyrok uniewinniający obu mężczyzn. Orzeczenie nie było jednak prawomocne. Prokuratura zaskarżyła decyzję, dlatego sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego. Dopiero wyrok drugiej instancji miał definitywnie zakończyć postępowanie i przesądzić o losach dziennikarzy.
Przez cały czas proces budził ogromne zainteresowanie. Zamknięte rozprawy tylko zwiększały liczbę spekulacji i komentarzy. Jedni wstrzymywali się z oceną do czasu zakończenia sprawy, inni snuli własne domysły. Dopiero prawomocny wyrok położył kres wszelkim przypuszczeniom.

Sąd Apelacyjny wydał prawomocny wyrok. Sprawa została definitywnie zakończona
30 lipca 2026 roku zapadła decyzja, na którą od miesięcy czekały wszystkie strony postępowania. Sąd Apelacyjny w Katowicach utrzymał w mocy wcześniejszy wyrok uniewinniający Adama Kornackiego i Patryka Mikiciuka. Oznacza to, że orzeczenie stało się prawomocne i kończy całą sprawę.
To właśnie ten moment był najważniejszy dla obu dziennikarzy. Prawomocne uniewinnienie oznacza, że zostali ostatecznie oczyszczeni z zarzutów, które ciążyły nad nimi od wielu miesięcy. W praktyce zakończyło to również wieloetapowe postępowanie prowadzone przez sądy obu instancji.
Cała sprawa od początku należała do wyjątkowo trudnych i delikatnych. Z uwagi na charakter zarzutów wszystkie rozprawy odbywały się z wyłączeniem jawności. Sąd nie ujawniał szczegółów materiału dowodowego ani przebiegu przesłuchań. W efekcie opinia publiczna znała jedynie kolejne etapy postępowania oraz wydawane decyzje procesowe.
Dla Kornackiego i Mikiciuka ostatnie kilkanaście miesięcy oznaczało nie tylko udział w rozprawach, ale również życie pod ogromną presją medialną. Ich nazwiska regularnie pojawiały się w publikacjach prasowych, a zawieszenie współpracy z TVN Turbo sprawiło, że praktycznie zniknęli z telewizji.
Prawomocny wyrok kończy całą batalię sądową i zamyka postępowanie bez dalszych możliwości odwołania. Decyzja Sądu Apelacyjnego oznacza, że wcześniejsze orzeczenie Sądu Okręgowego zostało w całości podtrzymane. Tym samym sprawa, która przez wiele miesięcy budziła ogromne emocje, znalazła swój finał.
Prawnik nie krył satysfakcji. Adam Kornacki mówi o stygmatyzacji i powrocie do normalności
Tuż po ogłoszeniu prawomocnego wyroku głos zabrał Jakub Wende, pełnomocnik Adama Kornackiego i Patryka Mikiciuka. Prawnik opublikował wpis w mediach społecznościowych, odnosząc się do decyzji Sądu Apelacyjnego.
Sąd Apelacyjny w Katowicach właśnie utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego uniewinniający Adama Kornackiego i Patryka Mikiciuka. Wyrok jest prawomocny. Nasi klienci są niewinni, co mówiliśmy od początku. Sprawiedliwości stało się zadość.
Krótko po zakończeniu rozprawy z dziennikarzami rozmawiał również Adam Kornacki. Prezenter przyznał, że ostatnie miesiące były niezwykle trudnym doświadczeniem zarówno dla niego, jak i jego najbliższych. Podkreślił, że po zakończeniu procesu chce przede wszystkim wrócić do codzienności.
Chcemy po pierwsze wrócić do domu, do rodziny. Odetchnąć głębiej i zastanowić się nad tym, co będzie dalej, bo ta sprawa nas niestety dosyć mocno wystygmatyzowała. Chcemy się tego wszystkiego wyzbyć i wrócić do normalnego życia, do normalnej pracy — powiedział cytowany przez PAP.
Słowa dziennikarza pokazują, że zakończenie postępowania ma dla niego wymiar nie tylko prawny, ale również osobisty. Wielomiesięczna sprawa odbiła się na jego życiu zawodowym i prywatnym, a zawieszenie działalności telewizyjnej sprawiło, że na długi czas zniknął z ekranów.
Na razie nie wiadomo, jakie będą kolejne zawodowe kroki obu prezenterów. Prawomocny wyrok kończy jednak postępowanie sądowe i otwiera przed nimi możliwość podejmowania dalszych decyzji dotyczących przyszłości. Dla wielu widzów pozostaje pytanie, czy Adam Kornacki i Patryk Mikiciuk wrócą jeszcze do pracy przed kamerami. Na odpowiedź trzeba będzie jeszcze poczekać.