Fundacja Łukasza Litewki zawiadomiła prokuraturę. Ujawniają, co stało się po śmierci posła
Po tragicznej śmierci jednego z parlamentarzystów jego najbliżsi postanowili podjąć działania, które pozwolą zachować pamięć o jego działalności. W tym celu powołali fundację, która ma kontynuować realizowaną przez niego misję. Ostatnio rodzina przekazała mediom nowe informacje dotyczące okoliczności śmierci polityka oraz wydarzeń, które nastąpiły po tej tragedii. Inicjatywa ma być sposobem na dalsze realizowanie wartości, które były dla niego ważne.
Minęło pół roku od tragicznego wypadku, w którym zginął poseł Łukasz Litewka. Do zdarzenia doszło w Dąbrowie Górniczej, gdy jadący rowerem społecznik został potrącony przez samochód. Kierowca Mitsubishi usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym i przyznał się do winy. Jego wyjaśnienia dotyczące stanu zdrowia wzbudziły jednak wątpliwości prokuratury.
Dwie fundacje, jeden cel?
Po śmierci Łukasza Litewki powstał spór o dalsze losy jego działalności. Obecnie funkcjonują dwie organizacje związane z jego nazwiskiem: Fundacja im. Łukasza Litewki oraz Fundacja #TeamLitewka. Obie deklarują chęć niesienia pomocy, ale działają osobno. Fundacja im. Łukasza Litewki powstała 9 lipca 2026 roku z inicjatywy rodziców i brata zmarłego posła oraz jego bliskich współpracowników. Jej prezesem został Paweł Cyz, przyjaciel Litewki. Organizacja ma kontynuować działania społeczne, które były ważną częścią życia posła. Chodzi przede wszystkim o pomoc potrzebującym ludziom i zwierzętom. Fundacja ma również dbać o jego dobre imię i dorobek. Jej siedziba znajduje się przy ulicy Baczyńskiego 25A w Sosnowcu.
Drugą organizacją jest Fundacja #TeamLitewka, którą Łukasz Litewka założył przed śmiercią. Po jego odejściu doszło do sporu o dalsze zarządzanie fundacją i kierunek jej działalności. W jej władzach znaleźli się współpracownicy posła. Funkcję prezesa pełni Maciej Adamiec, a w radzie zasiadają Marcin Podsiadło i Oskar Rojek. Podział dotyczy nie tylko zarządzania organizacją, ale także sposobu kontynuowania działalności Litewki. Jego rodzina zdecydowała się rozpocząć pracę pod nowym szyldem. Dotychczasowa fundacja działa natomiast pod nazwą #TeamLitewka.
Zobacz także: Znika z jury "TzG". Stacja podjęła decyzję
Rodzina zabiera głos w sprawie Fundacji
Fundacja #TeamLitewka opublikowała oświadczenie, w którym odniosła się do pytań dotyczących działalności organizacji i spraw wymagających wyjaśnienia. Dokument dotyczy zarówno kwestii formalnych, jak i sposobu zarządzania fundacją. W oświadczeniu przedstawiono informacje na temat organizacji pracy, podziału odpowiedzialności i realizacji zobowiązań. Poruszono także temat wewnętrznych zasad działania, podejmowania decyzji oraz kontroli nad prowadzonymi sprawami. To kwestie istotne dla oceny, jak fundacja funkcjonuje i w jaki sposób realizuje swoje cele.
Rada Fundacji wskazywała między innymi na problemy związane z realizacją uchwał, przejrzystością zarządzania, nadzorem nad działalnością organizacji oraz realizacją zobowiązań wobec podopiecznych.
Osobne miejsce zajęły sprawy związane z dokumentacją i przepływem informacji. Chodzi między innymi o dostęp do materiałów potrzebnych do oceny działań organizacji oraz zasady ich przechowywania i udostępniania. Fundacja odniosła się również do problemów, które wymagają uporządkowania i wyjaśnienia.
Poważne wątpliwości zaczęły budzić również kwestie związane z dokumentacją Fundacji, jej kompletnością, sposobem przechowywania oraz dostępem do istotnych informacji.
Zobacz także: Zaginięcie Emilii Koprowskiej. Taki wpis pojawił się na Facebooku. Minęło kilka tygodni
Fundacja poddaje wątpliwości dokumenty
Sprawa dotyczy również działalności fundacji związanej z misją tragicznie zmarłego posła Łukasza Litewki. Organizacja wyjaśnia, co wzbudziło jej zastrzeżenia i dlaczego zdecydowała się podjąć formalne działania. Jak wynika z oświadczenia, przeprowadzone analizy wykazały nieprawidłowości wymagające dalszego sprawdzenia. Fundacja zaznacza jednak, że na tym etapie nie wskazuje osób odpowiedzialnych za zaistniałą sytuację. Ujawnione okoliczności stały się natomiast podstawą do skierowania sprawy do organów ścigania.
Szczególne zaniepokojenie wzbudziły ustalenia dotyczące korespondencji elektronicznej i dokumentów Fundacji. Analiza wykazała okoliczności wskazujące na usuwanie części korespondencji oraz przekazywanie dokumentów ze służbowych skrzynek na prywatne adresy e-mail.
Organizacja przedstawiła swoje stanowisko i wyjaśniła powody podjętych decyzji. Chce w ten sposób uporządkować informacje dotyczące sprawy i odnieść się do pojawiających się pytań. W opublikowanym dokumencie fundacja wskazuje, jakie kwestie wymagają wyjaśnienia oraz jakie kroki podjęto w związku z ustaleniami. Odpowiedzialność konkretnych osób nie została jednak przesądzona.
Nie przesądzamy, kto odpowiada za poszczególne działania, jednak skala ujawnionych wątpliwości wymagała zdecydowanej reakcji.
To właśnie między innymi te ustalenia stały się podstawą do skierowania zawiadomienia do prokuratury.