Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Gruchnęło w środku nocy. Nie żyje ceniony polski muzyk. Był przyjacielem Niemena
Klaudia Tomaszewska
Klaudia Tomaszewska 09.06.2026 07:15

Gruchnęło w środku nocy. Nie żyje ceniony polski muzyk. Był przyjacielem Niemena

Gruchnęło w środku nocy. Nie żyje ceniony polski muzyk. Był przyjacielem Niemena
Nie żyje Polski muzyk

Czy można okiełznać instrument, który z natury mruczy głębokim basem i woli trzymać się w bezpiecznym cieniu estrady? Okazuje się, że tak, pod warunkiem, że ma się w sobie iskrę absolutnego buntu i artystycznego geniuszu. Niedawno pożegnaliśmy twórcę, który udowodnił, iż cztery struny w zupełności wystarczą, by zrewolucjonizować całą polską scenę muzyczną.

Tragiczne wieści

Świat artystyczny obiegła smutna, choć skłaniająca do pięknych wspomnień wieść. W Bremie, w wieku 83 lat, odszedł Helmut Nadolski. Dla wielu był po prostu wybitnym jazzmanem, ale próba zamknięcia go w tak prostej definicji to jak próba schwytania dzikiego wiatru w małą siatkę na motyle. 

Nadolski był performerem, kompozytorem i przede wszystkim bezkompromisowym wizjonerem dźwięku. Paweł Brodowski przekazał mediom tę wiadomość, przypominając nam o człowieku, który od ponad czterech dekad mieszkał w Niemczech, a w ostatnich latach toczył cichą, nierówną walkę z demencją w domu opieki. Choć jego ciało z czasem odmówiło posłuszeństwa, jego muzyczny duch pozostaje nienaruszony w nagraniach.

Działalność muzyczna

Trudno nie uśmiechnąć się ciepło na myśl o jego artystycznych początkach. Pod koniec niesamowitych lat pięćdziesiątych Trójmiasto tętniło młodzieńczą, twórczą energią, a Nadolski szybko stał się jedną z najjaśniejszych, choć niezwykle niepokornych gwiazd tamtejszej bohemy. 

Kiedy inni grali ugrzeczniony, tradycyjny jazz, on zdecydowanie wolał eksperymentować, prowokować i szukać zupełnie nowych form wyrazu. Tworzył też znakomitą muzykę do filmów i spektakli teatralnych, a za swoje wielkie zasługi otrzymał w 2012 roku Srebrny Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Zawsze podążał wyłącznie własną ścieżką, całkowicie ignorując panujące dookoła mody i rynkowe konwencje.

Współpraca dwóch wielkich muzyków

Najbardziej ikonicznym, wręcz magicznym rozdziałem jego bogatego życia była jednak bliska współpraca z Czesławem Niemenem. Panowie znali się dobrze i serdecznie przyjaźnili od czasów wczesnej młodości. Gdy połączyli siły w legendarnej Grupie Niemen, na polskim rynku powstały dzieła absolutnie przełomowe. Albumy takie jak „Strange Is This World” czy kultowe, podwójne wydawnictwo „Marionetki” do dziś budzą ogromny zachwyt. Sam Niemen publicznie komplementował przyjaciela, podkreślając z podziwem, że Helmut w genialny sposób łamie wszelkie powszechnie przyjęte schematy wykonawcze. I rzeczywiście, w jego dłoniach ten potężny przyrząd przestawał być jedynie tłem, stając się drapieżnym, pełnoprawnym solistą krzyczącym emocjami.

Helmut Nadolski opuścił ziemską scenę 8 czerwca, zostawiając po sobie ogromną pustkę, której nie da się łatwo zapełnić. Pokazał nam jednak rzecz bezcenną: że warto być wiernym własnej intuicji, nawet jeśli oznacza to wieczną podróż pod prąd. Choć dziś jego kontrabas ostatecznie ułożył się do snu, pamięć o tym niezwykłym, pogodnym rewolucjoniście z pewnością nigdy nie zamilknie.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji