Jasne ostrzeżenie dla Mai Chwalińskiej przed Wimbledonem. WTA wydało komunikat tuż przed turniejem
Maja Chwalińska odpoczywa przed Wimbledonem, podczas gdy jej rywalki szlifują formę na turniejach przygotowawczych. Tymczasem po sensacyjnym turnieju w Berlinie WTA wskazuje nowe faworytki, które mogą poważnie zagrozić czołówce – w tym także Polce.
Maja Chwalińska szykuje się do Wimbledonu. Postawiła na odpoczynek po Roland Garros
Maja Chwalińska ostatni raz pojawiła się na korcie 6 czerwca, kiedy to w finale Roland Garros przegrała 3:6, 2:6 z Mirą Andriejewą. Po wymagającym turnieju w Paryżu Polka zdecydowała się na przerwę od rywalizacji i spokojne przygotowania do sezonu na trawie. Taki ruch wydaje się w pełni uzasadniony – intensywne tygodnie gry, a także rosnące zainteresowanie wokół 24-latki mogły znacząco wpłynąć na poziom zmęczenia.
Chwalińska zainauguruje sezon trawiasty dopiero podczas Wimbledonu, gdzie wystąpi dzięki dzikiej karcie. To oznacza, że do Londynu przystąpi bez wcześniejszego sprawdzianu turniejowego na tej nawierzchni. W przeciwieństwie do niej wiele czołowych tenisistek zdecydowało się na starty w turniejach przygotowawczych, m.in. w Berlinie czy Bad Homburg, gdzie rywalizują największe nazwiska kobiecego tenisa.

Sensacyjne rozstrzygnięcia w Berlinie. Faworytki szybko odpadły
Turniej WTA 500 w Berlinie przyniósł sporo niespodzianek. Już na wczesnym etapie rywalizacji z zawodami pożegnały się takie gwiazdy jak Jelena Rybakina, Coco Gauff czy Karolina Muchova, które odpadły w drugiej rundzie. W ćwierćfinale zatrzymała się Elina Switolina, a Aryna Sabalenka dotarła do półfinału, gdzie musiała uznać wyższość Jessiki Peguli.
Amerykanka awansowała do finału, w którym zmierzyła się z Lindą Noskovą. Ostatecznie triumfowała Czeszka, wygrywając 6:4, 4:6, 6:3. Jej forma w Berlinie zrobiła ogromne wrażenie, co nie umknęło organizacji WTA. W oficjalnym komunikacie szczegółowo przeanalizowano jej występ oraz drogę do tytułu.
WTA ostrzega przed Noskovą. Może być „czarnym koniem” Wimbledonu
Najważniejsze wnioski pojawiły się jednak w pomeczowej analizie WTA.
Noskova odzyskuje formę w idealnym momencie, tuż przed Wimbledonem. Często uważany za najbardziej otwarty turniej Wielkiego Szlema roku, Czeszka - podobnie jak Pegula - powinna znaleźć się w ścisłej czołówce - prognozuje WTA.
Komunikat ten to jasne ostrzeżenie dla Mai i broniącej tytułu Igi Światek. Jak zauważono, Noskova już wcześniej prezentowała znakomitą dyspozycję.
W meczach z Renatą Zarazuą, Diane Parry, Paulą Badosą i Alexandrą Ealą Noskova wygrała każdego seta i zrobiła to w dominującym stylu - przypomniano.
W analizie podkreślono również rolę Peguli:
Być może ona, podobnie jak Noskova, powinna zwrócić na siebie większą uwagę jako realna pretendentka do najlepszego w karierze występu w Wimbledonie i potencjalnie pierwszego tytułu Wielkiego Szlema.
To właśnie rosnąca forma Noskovej i Peguli może okazać się kluczowym czynnikiem nadchodzącego turnieju. Wimbledon rozpoczyna się 29 czerwca, a obie zawodniczki przystąpią do rywalizacji jako rozstawione – i potencjalnie najgroźniejsze „czarne konie” całej imprezy.

