Jej też lekarz Julii Von Stein zrobił zabieg. Pokazała efekty
Julia Von Stein ujawniła, że nie jest zadowolona z efektów kosztownego liftingu twarzy wykonanego przez doktora Piotra Janika. Po jej nagraniu w sieci rozpętała się burza. Teraz głos zabrała kolejna kobieta, która przeszła operację u tego samego lekarza. Pokazała, jak wygląda pół roku po zabiegu.
Burza po wyznaniu Julii Von Stein. Celebrytka otwarcie mówi o rozczarowaniu po liftingu twarzy
Nagranie opublikowane przez Julię Von Stein błyskawicznie obiegło media społecznościowe i wywołało lawinę komentarzy. Celebrytka po raz pierwszy tak szczegółowo opowiedziała o operacji, którą przeszła blisko rok temu. Nie ukrywała emocji i przyznała, że ogromne nadzieje, jakie wiązała z kosztownym zabiegiem, nie zostały spełnione. Influencerka stwierdziła, że jest to decyzja, której – jak sama mówi – będzie żałowała do końca życia.
Dorosłam i zaczęłam zarabiać pieniądze. Większość pieniędzy, które zarabiałam od początku, wkładałam w swój wygląd, bo siebie po prostu nie akceptowałam. Liczyłam na cud. Liczyłam po prostu, że wszystko się zagoi, ale ten cud się nie zdarzył (…). Liczyłam na profesjonalizm lekarza. Wierzyłam, że jeżeli wydaje się wór pieniędzy na jednego z najlepszych lekarzy w tym kraju, to wystarczy. Ale ten cud się nie zdarzył.
W ostatnich latach Julia Von Stein przeszła spektakularną metamorfozę. Zmieniła kolor włosów, zdecydowała się na liczne zabiegi medycyny estetycznej oraz operacje plastyczne, w tym nosa, biustu i pośladków. Największe emocje wzbudził jednak głęboki lifting twarzy, na który zdecydowała się mając zaledwie 29 lat. Sam wiek celebrytki wywołał szeroką dyskusję wśród internautów, którzy zastanawiali się, czy tak rozległa operacja była konieczna.
Julia nie ukrywała również, jak szeroki był zakres przeprowadzonego zabiegu.
Miałam zrobione deep plane, czyli lifting dolnej partii twarzy, częściowo też szyi. Miałam piłowanie brody, bo wymarzyłam sobie prostą brodę na końcu. Miałam zrobione endoskopowy lifting brwi i oczu. Miał być zrobiony Foxy Eye. Miałam wyprostowane czoło, żeby się nie marszczyć, żeby nie ostrzykiwać się non-stop botoksem, kwasem hialuronowym. Miałam wypełnione skronie, tłuszczem i przeszczep tłuszczu pod oczy. Mamy zrobiony lip lift przy skrzydełkach i w kącikach ust. To była potężna operacja plastyczna, trwała ponad 9 godzin.
Po publikacji nagrania temat błyskawicznie przeniósł się poza media społecznościowe, a internauci zaczęli szeroko komentować zarówno decyzję celebrytki, jak i pracę lekarza wykonującego zabieg.
Zobacz: Oświadczenie lekarza Von Stein

Lekarz odpowiada na zarzuty. Wydał oświadczenie i zapowiedział kroki prawne
Rosnąca liczba komentarzy sprawiła, że w sprawie postanowił wypowiedzieć się również doktor Piotr Janik, który wykonał zabieg Julii Von Stein. Część internautów krytykowała chirurga już za sam fakt przeprowadzenia tak rozległej operacji u osoby przed trzydziestką. Medyk zdecydował się jednak odnieść do sytuacji wyłącznie w oficjalnym komunikacie.
Lekarz podkreślił, że obowiązuje go tajemnica lekarska i z tego powodu nie może publicznie komentować indywidualnego przypadku swojej pacjentki. Jednocześnie stanowczo zapewnił, że zabieg został wykonany zgodnie z obowiązującymi standardami medycznymi.
W związku z materiałem opublikowanym w mediach społecznościowych dotyczącym wykonanego przeze mnie zabiegu liftingu informuję, że zabieg został przeprowadzony zgodnie z aktualną wiedzą medyczną, obowiązującymi standardami oraz z należytą starannością. Ze względu na obowiązującą mnie tajemnicę lekarską nie mogę odnosić się do szczegółów indywidualnego przypadku ani prowadzić polemiki w mediach społecznościowych.
Na tym jednak nie koniec. Doktor Janik poinformował, że sprawa trafiła do prawników. W jego ocenie fala komentarzy i zarzutów naruszyła jego dobre imię oraz reputację zawodową. Z tego względu zdecydował się podjąć formalne działania.
Jednocześnie informuję, że podjąłem działania prawne w celu ochrony mojego dobrego imienia. Z uwagi na prowadzone działania prawne nie będę udzielał dalszych komentarzy w tej sprawie.
Oświadczenie lekarza nie zakończyło internetowej dyskusji. Wręcz przeciwnie – w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się kolejne osoby, które zdecydowały się opowiedzieć o własnych doświadczeniach po zabiegach wykonanych przez tego samego specjalistę. Jedna z nich postanowiła pokazać swoją twarz i odnieść się do komentarzy pojawiających się pod adresem chirurga.
Jej też zabieg robił lekarz Von Stein. Pokazała efekty po pół roku
Jedna z użytkowniczek Instagrama ujawniła, że również przeszła lifting u tego samego lekarza, który operował Julię Von Stein. Po fali komentarzy internauci zaczęli oznaczać ją w dyskusjach i dopytywać o efekty zabiegu. Kobieta postanowiła więc nagrać obszerne relacje i pokazać swoją twarz bez filtrów. Podkreśliła, że nie zamierza komentować wypowiedzi Julii, ale chce odnieść się do pojawiających się wobec niej sugestii.
Dzień dobry. Cześć dziewczyny. Zostałam wezwana do tablicy przez kilkadziesiąt osób. Ja nie będę zabierała stanowiska, jeżeli chodzi o wczorajszy film Julii i co ja o tym myślę. Ja zostawię to, słuchajcie, dla siebie. Jestem tutaj dzisiaj po to, żeby pokazać wam się po pół roku od operacji, ponieważ ja nie pozwolę sobie na obraźliwe komentarze pod postem u doktora, które całe szczęście już zniknęły i zostały wyłączone te komentarze. Nie pozwolę sobie na to, aby ktoś nie znając mnie obrażał mnie i z góry zakładał, że ja pewnie również nie jestem zadowolona i wyglądam pewnie i tak samo.
Następnie pokazała blizny po zabiegu i zaznaczyła, że jej zdaniem proces gojenia przebiegł prawidłowo.
Niemniej chciałabym wam już zamknąć buzię tym, które bardzo tego potrzebują, te, które mnie znają, widzą na żywo, wiedzą jak wyglądam. Pokazuję wam się bez filtra. Nie mam żadnego filtra po całodziennym makijażu. Jestem pół roku po operacji, nie mam żadnej opuchlizny, nie mam żadnego obrzęku.. I to co wam mogę teraz powiedzieć, pokazać już wam pokazuję w świetle dziennym tak jak stoję, przyszłam do domu, nie poprawiałam makijażu, więc chciałabym, żebyście zobaczyły wszystkie moje blizne na dzień dzisiejszy pół roku po zabiegu. Więc tak, blizna, która idzie wzdłuż włosów, w uchu, w środku, czego wy nie widzicie i za uchem.
Na zakończenie kobieta przyznała, że nie żałuje swojej decyzji i jest zadowolona zarówno z efektów, jak i z wyboru lekarza.
No oczywiście tutaj są też małe blizny we włosach po endoskopie. Jestem 2 i pół miesiąca po botoksie czoła, więc pokazuję wam jak się po prostu marszczę. Nie mam żadnych dziur na czole, nie mam, no nie mam nic, co bym mogła wam pokazać i ponarzekać. Reasumując, czy jestem zadowolona, że podjęłam taką decyzję? Tak, wyglądam naturalnie. Delikatne załamania, które ja mam. Ja takie chciałam. Jestem zadowolona z wyboru lekarza? Tak. Cóż mam wam więcej powiedzieć?
Nagranie szybko zaczęło krążyć po sieci i pokazało, że doświadczenia pacjentów po podobnych zabiegach mogą być bardzo różne. Dyskusja wokół operacji Julii Von Stein wciąż trwa, a emocji w tej sprawie zdecydowanie nie brakuje.


