Coraz gorzej z Danielem Martyniukiem. Nagrania obiegły sieć
Daniel Martyniuk ponownie wzbudził ogromne emocje swoją aktywnością w mediach społecznościowych. Syn Zenka Martyniuka kilka miesięcy temu przepraszał za wcześniejsze zachowanie, zapowiadał zmianę i mówił o potrzebie leczenia, jednak teraz opublikował serię nagrań, w których w ostrych i wulgarnych słowach zaatakował Białystok oraz osoby związane z tym miastem. To nie pierwszy raz, gdy nazwisko Daniela Martyniuka pojawia się w kontekście kontrowersyjnych publikacji, a sam Białystok już wcześniej był miejscem jednej z głośnych spraw z jego udziałem.
Daniel Martyniuk przepraszał i zapowiadał zmianę. Teraz zaatakował Białystok na Instagramie
Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że Daniel Martyniuk chce zamknąć burzliwy rozdział swojego życia. W mediach społecznościowych publicznie przepraszał za swoje wcześniejsze zachowanie, zapowiadał zmianę i deklarował, że zamierza podjąć leczenie. Wielu obserwatorów odebrało te słowa jako próbę rozpoczęcia wszystkiego od nowa i odzyskania zaufania, które przez lata mocno nadszarpnął kolejnymi kontrowersjami.
Tym większe zaskoczenie wywołała seria nagrań, która pojawiła się na jego instagramowym profilu w środę późnym wieczorem, tuż przed północą. Daniel Martyniuk opublikował kilkanaście relacji i rolek, w których w niezwykle ostrych słowach odnosił się do Białegostoku oraz jego mieszkańców. Na nagraniach wielokrotnie używał wulgaryzmów i obraźliwych określeń pod adresem miasta, powtarzając, że nie chce mieć z nim nic wspólnego. Część materiałów utrzymana była w podobnym tonie, a kolejne publikacje pojawiały się jedna po drugiej.

Daniel Martyniuk obraża Białystok. Wulgarne nagrania na Instagramie wywołały kontrowersje
W swoich nocnych publikacjach Daniel Martyniuk wielokrotnie używał wulgarnych i obraźliwych określeń pod adresem Białegostoku oraz jego mieszkańców. Nagrania pojawiały się jedno po drugim, a ich ton był bardzo emocjonalny. Syn Zenka Martyniuka nie wyjaśnił, co dokładnie było powodem publikacji serii materiałów, jednak w wielu fragmentach bezpośrednio zwracał się do mieszkańców miasta.
W jednym z nagrań powtarzał hasło:
J**ać Białystok
W kolejnych materiałach używał obraźliwych określeń wobec białostoczan, nazywając ich m.in. „pustakami” i „frajerami”. Daniel Martyniuk mówił także o tym, że chce, aby mieszkańcy miasta „nie interweniowali”, jednocześnie używając wobec nich kolejnych obraźliwych sformułowań. Cała seria publikacji miała bardzo chaotyczny charakter i składała się z krótkich, emocjonalnych wypowiedzi.
W swoich nagraniach Daniel Martyniuk używał obraźliwych określeń zarówno wobec Białegostoku jako miasta, jak i osób, do których bezpośrednio się zwracał. W jednym z fragmentów padły słowa:
Szm*to ty k**wa, supraślaska, gnoju k**wa pier**lony
Nie wiadomo, czy wypowiedź była skierowana do konkretnej osoby, czy stanowiła część szerszego ataku na określoną grupę. Sam Daniel Martyniuk nie wyjaśnił, kogo miał na myśli ani co było bezpośrednim powodem opublikowania tych nagrań. Uwagę zwraca również miejsce, w którym powstała część nagrań. W kilku relacjach widać wnętrze przypominające pokój hotelowy.
Daniel Martyniuk skazany w Białymstoku. Sprawa narkotykowa i wyrok sądu sprzed lat
Choć Daniel Martyniuk nie wyjaśnił, dlaczego w swoich najnowszych nagraniach tak ostro zaatakował Białystok i jego mieszkańców, to właśnie z tym miastem wiąże się jedna z najgłośniejszych spraw sądowych w jego życiu. Nie ma żadnych dowodów na to, że obecne publikacje mają związek z tamtymi wydarzeniami, jednak to właśnie przed białostockim sądem zapadł wyrok w sprawie, o której szeroko rozpisywały się media.
Sprawdź także: Plotki o zamkniętym ośrodku to jedno, a prawda zaskoczyła wszystkich. Daniel Martyniuk w wojsku
Sprawa, która trafiła przed białostocki sąd, dotyczyła wydarzeń z grudnia 2018 roku. Wówczas policja została wezwana do mieszkania w Wasilkowie, gdzie doszło do awantury. Podczas interwencji funkcjonariusze znaleźli przy Danielu Martyniuku blisko 4 gramy marihuany. Syn gwiazdora disco polo usłyszał zarzut posiadania środków odurzających i przyznał się do winy.
Proces zakończył się w lipcu 2020 roku w Sądzie Rejonowym w Białymstoku. Daniel Martyniuk zdecydował się na dobrowolne poddanie karze i sam wnosił o możliwość odpracowania kary poprzez prace społeczne. Sąd przychylił się do takiego rozwiązania. Daniel Martyniuk został skazany na 5 miesięcy ograniczenia wolności, w ramach których miał wykonywać 100 godzin nieodpłatnej pracy na cele społeczne.
Po ogłoszeniu wyroku Daniel Martyniuk przekonywał, że wyciągnął wnioski z całej sytuacji i chce uporządkować swoje życie. W kolejnych latach kilkukrotnie zapewniał także, że zamierza zerwać z zachowaniami, które prowadziły do kolejnych kontrowersji. Z tego powodu jego ostatnia aktywność w mediach społecznościowych ponownie zwróciła uwagę opinii publicznej.
