Kanał polskiego "gwiazdora" usunięty. Wystosowano list gończy
Internet potrafi być miejscem bardzo dobrych inicjatyw i realnej pomocy, ale jednocześnie funkcjonują w nim treści o charakterze patologicznym, które od lat budzą niepokój rodziców i ekspertów. Właśnie w tym kontekście doszło do usunięcia kanału jednego z popularnych twórców internetowych oraz wydania za nim listu gończego w związku z zarzutami dotyczącymi jego działalności online.
Internet ma dwie twarze – od charytatywnych streamów po patotreści oglądane przez dzieci
Internet w Polsce coraz częściej pokazuje, że potrafi łączyć ludzi w dobrych celach. Przykładem były ostatnie akcje charytatywne organizowane podczas transmisji na żywo, w tym ostatnia zbiórka prowadzona przez youtubera Łatwogang na rzecz dzieci chorych na raka. Takie działania pokazują, że streaming może realnie pomagać i angażować tysiące widzów w szczytne inicjatywy. Niestety równolegle do tego zjawiska rozwija się także jego mroczniejsza strona – patostreaming, obecny w Polsce od lat i szczególnie widoczny na platformach takich jak YouTube, Kick czy Twitch.
Według danych Urzędu Komunikacji Elektronicznej odbiorcami tego typu treści są bardzo młodzi użytkownicy: dzieci w wieku 10–12 lat stanowią 34,1 proc. widowni, a grupa 7–9 lat aż 30,6 proc. Oznacza to, że patotreści trafiają do odbiorców, którzy nie zawsze potrafią je właściwie ocenić. Eksperci podkreślają, że kontakt z brutalnymi materiałami może wpływać na sposób postrzegania norm społecznych i emocji u dzieci.
“Im częściej dzieci są narażone na brutalne treści, w których przemoc — psychiczna, fizyczna czy seksualna — jest na porządku dziennym, tym bardziej przesuwa się u nich granica dopuszczalności takich zachowań — mówi. – Dla dzieci to o tyle niebezpieczne, że same stają się bardziej podatne na tego typu zachowania — z jednej strony mogą nie wiedzieć, kiedy padają ofiarami hejtu, a z drugiej — stają się sprawcami i wyrządzają krzywdę innym, często nawet nie do końca zdając sobie z tego sprawę.” — Maciej Kępka, Dyżurnet.pl / NASK
Inna ekspertka również stawia sprawę jasno:
“Zjawisko patostreamingu drastycznie zniekształca kompas moralny młodego pokolenia. I powoduje, że nastolatki traktują patologiczne zachowania jako normę. Regularny kontakt z drastycznymi treściami — takimi jak upokarzanie innych, przemoc seksualna wobec osób nieświadomych czy alkoholowe libacje organizowane "pod publiczkę" — prowadzi do coraz większego znieczulania. W efekcie nastolatek przestaje reagować empatią na ludzką krzywdę. Nawet tak drastyczne sytuacje, jak wykorzystywanie seksualne nieprzytomnej kobiety na wizji, przestają być postrzegane jako tragedia, a stają się jedynie kolejnym elementem brutalnej, cyfrowej rozrywki” — mówi Anna Borkowska, ekspertka NASK ds. edukacji cyfrowej dla Onetu.

Od AbstrachujeTV do kontrowersyjnej kariery w sieci
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych twórców polskiego internetu i patostreamingu ostatniej dekady był Robert Pasut, współtwórca popularnego kanału AbstrachujeTV, który stworzył razem z Cezarym Jóźwikiem i Rafałem Masnym. Projekt był jednym z pierwszych tak dużych formatów rozrywkowych na polskim YouTube i szybko przerodził się w szerokie portfolio biznesowe oraz kolejne kanały o wysokich zasięgach. W pewnym momencie między wspólnikami pojawiły się jednak problemy finansowe, które doprowadziły do rozpadu spółki, a Pasut ostatecznie odszedł z projektu w styczniu.
Po zakończeniu współpracy jego aktywność w sieci zaczęła zmieniać charakter. Twórca spróbował swoich sił we freakfightach, czyli galach mieszanych sztuk walki o rozrywkowym charakterze, a następnie zaczął publikować uliczne sondy, które często budziły kontrowersje przez dwuznaczne żarty i sposób prowadzenia rozmów z przypadkowymi osobami. W sieci pojawiały się również nagrania z jego wypowiedziami, które wywoływały szerokie dyskusje i krytykę.
Kolejnym etapem była przeprowadzka do Tajlandii, gdzie – jak wynika z relacji medialnych – twórca miał rozwijać działalność streamingową w bardziej kontrowersyjnej formie. Transmisje na żywo zaczęły przyciągać uwagę opinii publicznej ze względu na sytuacje z udziałem przypadkowych osób oraz przekraczanie granic prywatności. W pewnym momencie pojawiły się także informacje o zawiadomieniu do prokuratury w związku z możliwym naruszeniem nietykalności cielesnej podczas jednego ze streamów.
Kanał usunięty, list gończy i reakcje twórcy
Największe konsekwencje przyszły po serii publikacji i reportaży dotyczących patostreamingu. Sprawa została szerzej opisana m.in. w materiale „Polsat News Ujawnia”, gdzie zwrócono uwagę na brak skutecznych reakcji wobec twórców przekraczających granice regulaminów platform. W efekcie analiz treści YouTube zdecydował o usunięciu kanału, wskazując na naruszenia zasad dotyczących nagości i treści seksualnych. Firma podjęła również działania wobec dodatkowych kont powiązanych z twórcą.
“W wyniku weryfikacji usunęliśmy ten kanał za naruszenie naszych wytycznych dla społeczności” — przekazał Deniz Rymkiewicz z Biura Prasowego Google Polska.
Równolegle pojawiły się informacje o wydaniu listu gończego w związku z podejrzeniem podżegania do pobicia. Sprawa stała się jednym z głośniejszych przykładów napięcia między internetową rozrywką a odpowiedzialnością prawną twórców.
Sam zainteresowany odniósł się do zarzutów w komunikacji z mediami, podkreślając, że nie uważa swojej działalności za nielegalną i twierdzi, że nie ma na swoim koncie wyroków.
“Jakiej odpowiedzialności karnej, jak ja nie mam żadnych wyroków, nie jestem skazany” — mówił na streamie.
Cała sprawa ponownie otworzyła debatę o granicach internetu, odpowiedzialności twórców i tym, jak skutecznie chronić najmłodszych widzów przed patologicznymi treściami.



KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI