Koszmar na planie programu "Nasz nowy dom". Romanowska ujawniła, jak do tego doszło
Ekipa programu „Nasz nowy dom” niejednokrotnie musi zmieniać plany podczas pracy na planie kolejnych odcinków. O kulisach realizacji produkcji opowiedziała Elżbieta Romanowska, która zdradziła, z jakimi trudnościami zespół mierzy się podczas nagrań. Jak przyznała prowadząca, problem pojawia się w określonych warunkach i wpływa na organizację prac.
Choć wysokie temperatury znacząco utrudniają pracę, ekipa programu "Nasz nowy dom" nie może pozwolić sobie na dłuższe przestoje. Produkcja dostosowuje więc harmonogram do warunków pogodowych, aby zapewnić bezpieczeństwo wszystkim pracownikom. Najtrudniejsze zadania wykonywane są wczesnym rankiem lub późnym wieczorem, gdy upał nie jest tak dokuczliwy. Jak przyznaje Elżbieta Romanowska, mimo ekstremalnych warunków największym wyzwaniem pozostaje nie pogoda, a nieubłaganie uciekający czas.
Romanowska zdradziła z czym mierzy się produkcja programi "Nasz Nowy Dom"
Ekipa programu „Nasz nowy dom” pracuje niezależnie od warunków pogodowych, choć letnie upały potrafią mocno skomplikować realizację remontów. W rozmowie z Pomponikiem Elżbieta Romanowska opowiedziała, jak wygląda organizacja pracy, gdy temperatura przekracza 40 stopni Celsjusza. Jak przyznała, pogoda nie jest powodem do wstrzymywania zdjęć, dlatego produkcja musi dostosowywać harmonogram do panujących warunków. Najbardziej wymagające zadania są planowane na godziny poranne lub późny wieczór, kiedy na zewnątrz jest wyraźnie chłodniej.
Prowadząca zaznaczyła jednocześnie, że praca przy programie nie odbywa się bez przerwy przez cały rok. Ekipa ma również tygodnie wolne, które pozwalają przygotować się do kolejnych realizacji i odpocząć przed następnymi remontami. Dzięki temu możliwe jest utrzymanie intensywnego tempa nagrań, mimo że poszczególne projekty często wymagają szybkiego działania. W czasie największych upałów organizacja pracy staje się jednak jeszcze ważniejsza, ponieważ bezpieczeństwo osób wykonujących remonty wymaga odpowiedniego planowania kolejnych etapów.
Elżbieta Romanowska opowiedziała o pracy ekipy podczas upałów
Największym wyzwaniem okazują się dni, gdy termometry pokazują ponad 40 stopni. W takich warunkach szczególnie trudne stają się prace wykonywane na wysokości oraz zadania wymagające długiego przebywania na pełnym słońcu. Z tego powodu produkcja programu układa harmonogram tak, aby najbardziej wymagające etapy realizować wtedy, gdy temperatura jest jeszcze niższa. Pozwala to kontynuować remonty bez całkowitego wstrzymywania prac.
My pracujemy czy słońce, czy deszcz, czy ciepło, czy zimno. To niestety nie ma znaczenia, bo ciągle trzeba pomagać" - powiedziała wprost prowadząca "Nasz nowy dom" w rozmowie z “Pomponikiem”
Romanowska podkreśliła, że mimo wysokich temperatur ekipa konsekwentnie realizuje kolejne odcinki. Odpowiednie rozplanowanie dnia sprawia, że część obowiązków wykonywana jest o świcie lub późnym wieczorem, kiedy warunki są bardziej sprzyjające. Takie rozwiązanie pozwala ograniczyć wpływ upałów na przebieg remontów, choć organizacja całego procesu wymaga wtedy znacznie większej elastyczności.
Te upały, szczególnie te temperatury ponad 40-stopniowe, dają mocno się we znaki, szczególnie gdy trzeba pracować na wysokości, czyli pod dachem" - zdradziła Pomponikowi Romanowska
Romanowska wskazała, co naprawdę najbardziej utrudnia realizację programu
Choć mogłoby się wydawać, że największym przeciwnikiem ekipy są ekstremalne temperatury albo intensywne opady deszczu, prowadząca wskazała zupełnie inny problem. Jak przyznała, największym wyzwaniem pozostaje nieustannie uciekający czas. To właśnie napięty harmonogram i konieczność zakończenia wszystkich prac w wyznaczonym terminie są dla produkcji największym obciążeniem podczas realizacji programu.
Jak tylko jest to możliwe, rzeczy, które wymagają pracy chociażby na dachu, chłopaki starają się tak ustawiać, żeby były robione albo późnym wieczorem, albo bardzo wcześnie rano, kiedy temperatura nie jest jeszcze w szczytowym momencie" - wyjaśniła
Produkcja dostosowuje godziny wykonywania poszczególnych zadań, a ekipa pracuje według zmienionego planu. Jednocześnie prowadząca zwróciła uwagę, że o powodzeniu każdego remontu decyduje przede wszystkim sprawna organizacja i dotrzymanie terminów.
Czas ciągle nas goni, depcze nam po piętach, bo tej pracy jest naprawdę ogrom. - przyznała Romanowska w rozmowie z Pomponikiem