Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle polityka quizy
Swiatgwiazd.pl > Lifestyle > Ostatnie nagranie z Krzysztofem Kononowiczem. To działo się z nim w szpitalu. Serce się kraje
Kamila  Szamik
Kamila Szamik 06.03.2025 15:36

Ostatnie nagranie z Krzysztofem Kononowiczem. To działo się z nim w szpitalu. Serce się kraje

Krzysztof Kononowicz
fot. Youtube/KAPiF

Krzysztof Kononowicz nie żyje. Ostatnie chwile 62-latek, który był ikoną internetu, spędził w szpitalu.

Krzysztof Kononowicz w sieci

Krzysztof Kononowicz urodził się 21 stycznia 1963 roku w Kętrzynie. W 1975 roku przeprowadził się z rodziną do Białegostoku, gdzie mieszkał do końca swoich dni. Pracował między innymi jako kierowca autobusu, jednak od 1994 roku był bezrobotny. Szeroką rozpoznawalność zdobył w 2006 roku, kiedy postanowił kandydować na prezydenta Białegostoku. Jego spot wyborczy szybko stał się hitem, a słynna obietnica "Nie będzie niczego" na trwałe zapisała się w historii polskiego internetu. Stał się tak popularny, że o jego fenomenie pisały nawet zagraniczne media, takie jak niemiecki Der Spiegel czy australijski The Sydney Morning Herald. 

Choć nie udało mu się zdobyć stanowiska prezydenta, kandydatura przyniosła mu dużą popularność. Kononowicz wystąpił także w komedii "Ciacho" z 2010 roku, reżyserowanej przez Patryka Vegę, gdzie zagrał rolę prokuratora. Niestety do fanów Kononowicza dotarły smutne wieści. 

Krzysztof Kononowicz, fot. KAPiF
Krzysztof Kononowicz, fot. KAPiF
Tego nie rób w Wigilię. Przysporzysz pecha sobie i najbliższym! Jak rozpoznać socjopatę przy wigilijnym stole i uniknąć kłótni? Podpowiadamy

Krzysztof Kononowicz nie żyje

Krzysztof Kononowicz był jednym z najpopularniejszych polskich twórców internetowych. Na YouTube można znaleźć setki filmów, dzięki którym na bieżąco śledzono jego działalność. Dużą popularnością cieszył się również Wojciech "Major" Suchodolski, współlokator Kononowicza. 

Niestety, Major zmarł niemal dwa lata temu, a informacja o jego śmierci została potwierdzona 19 czerwca 2023 roku. Choć oficjalna przyczyna nie została ujawniona, wielu spekulowało, że mogło to być przedawkowanie alkoholu. Kononowicz bardzo przeżył tę stratę, a wielu zauważyło, że już nigdy nie był tak radosny, jak w towarzystwie przyjaciela.

Niestety teraz dotarły do nas jeszcze bardziej przykre wieści. Mężczyzna zmarł po walce z okrutną chorobą. Zasmucająca wiadomość pojawiła się na profilu Kanału Sto i błyskawicznie rozniosła się po internecie. Źródło na wstępie zaznacza, że informacja o śmierci 62-latka nie została potwierdzona. Wpis trafił także na profil Zbigniewa Stonogi.

Potwierdzone: Dziś o 5:10 w hospicjum zmarł Krzysztof K. z Białegostoku - przekazał przedsiębiorca.

 

Na kilka tygodni przed  śmiercią do sieci trafiło nagranie z Krzysztofem Kononowiczem. Pokazano, co działo się z nim w szpitalu.

Nagranie Krzysztofa Knonowicza ze szpitala

Z opublikowanego na YouTube filmiku wynika, że Krzysztof Kononowicz przebywał w szpitalu. Na nagraniu widać go leżącego na łóżku, w stanie wyraźnego osłabienia i dezorientacji. 

Film pochodzi z 28 grudnia, z godziny 17:30. Autor nagrania poinformował, że dopiero trzecie zgłoszenie spowodowało przyjazd karetki, która zabrała Kononowicza do szpitala. W opisie filmu podano, że cierpi on na zapalenie płuc.

Nie wylew czy udar, nie słyszy bez aparatu słuchowego, antybiotyki, kroplówka - czytamy w opisie filmu.

W komentarzach rozpętała się burza pełna wzajemnych oskarżeń dotyczących tego, kto jest odpowiedzialny za tę dramatyczną sytuację.

To sam Kononowicz nie chciał się leczyć, ubezpieczyć wbrew radom wszystkich i to są skutki - komentuje autor filmu.

Krzysztof Kononowicz zmarł 6 marca nad ranem. Miał 62 lata.

Krzysztof Kononowicz, fot. YouTube
Krzysztof Kononowicz, fot. YouTube