Marcin Gortat zaatakowany na ulicy. Był z malutkim synkiem. Wydał oświadczenie
Marcin Gortat znalazł się w centrum medialnej afery po tym, jak do sieci trafiło nagranie z jego udziałem. Na krótkim filmiku widać wyraźnie zdenerwowanego byłego koszykarza NBA, który podchodzi do nagrywającego go mężczyzny. Nagranie szybko zaczęło krążyć w mediach społecznościowych i wywołało wiele komentarzy. Widzowie zobaczyli jednak tylko fragment całego zdarzenia, a sam były sportowiec przekonuje, że wcześniej doszło do sytuacji, której na filmie nie pokazano.
Gortat postanowił więc zabrać głos i przedstawić swoją wersję wydarzeń. W opublikowanym oświadczeniu wyjaśnił, dlaczego doszło do konfrontacji. Jednocześnie podkreślił, że jako osoba publiczna ma prawo odmówić zdjęcia, zwłaszcza gdy wraca do domu ze śpiącym dzieckiem.
Marcin Gortat idolem Polaków
Marcin Gortat jest jednym z najbardziej znanych polskich koszykarzy w historii. Urodzony w 1984 roku sportowiec przez lata budował swoją pozycję zarówno w Polsce, jak i na amerykańskich parkietach. Największym etapem jego kariery była oczywiście gra w NBA, czyli najlepszej koszykarskiej lidze świata.
Gortat występował w kilku klubach NBA, a kibice szczególnie zapamiętali jego występy w Orlando Magic, Phoenix Suns, Washington Wizards oraz Los Angeles Clippers. Przez lata należał do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich sportowców za oceanem. W 2018 roku zakończył karierę w NBA, ale nie zniknął z życia publicznego.
Były zawodnik angażował się później między innymi w działalność społeczną i organizację wydarzeń związanych z koszykówką. Jego nazwisko regularnie pojawia się również w mediach, dlatego nagranie z jego udziałem szybko przyciągnęło uwagę internautów.
Zobacz także: Michał Wójcik z kabaretu Ani Mru-Mru jest pilnie poszukiwany. Przykre, czego miał się dopuścić

Marcin Gortat na nagraniu. Padły mocne słowa
Wszystko zaczęło się od krótkiego filmu opublikowanego w internecie. Na nagraniu widać Marcina Gortata, który podchodzi do mężczyzny trzymającego telefon. Były koszykarz jest wyraźnie zdenerwowany.
Film szybko zaczął być udostępniany w mediach społecznościowych. W komentarzach pojawiły się głosy krytyczne wobec zachowania byłego sportowca. Gortat zdecydował się jednak odpowiedzieć i zaznaczył, że przedstawiony materiał nie pokazuje początku konfliktu.
Odnosząc się do krążącego w sieci filmiku, chcę przedstawić swoją wersję wydarzeń. Nagranie nie pokazuje całej sytuacji ani tego, co ją poprzedziło – rozpoczął swoje oświadczenie.
Według jego relacji wracał wtedy do domu ze śpiącym dzieckiem. Miał zostać zaczepiony przez mężczyznę, który poprosił go o wspólne zdjęcie. Gortat miał odmówić, tłumacząc, że dziecko śpi i spieszy się do domu. Jak twierdzi były koszykarz, jego odmowa spotkała się jednak z ostrą reakcją.
Zobacz także: "Człowiek bez godności i honoru". Niedoszli teściowie załamani tym, co zrobił Michał Wójcik z Ani Mru-Mru
Marcin Gortat przedstawił swoją wersję wydarzeń
W dalszej części oświadczenia Marcin Gortat opisał, co wydarzyło się przed momentem pokazanym na nagraniu. Jak przekazał, usłyszał od mężczyzny pytanie: „A ile to jest 7 razy 9, pajacu?”. Gortat odpowiedział na to żartobliwie: „A ty znasz twierdzenie Pitagorasa?”.
Następnie, jak twierdzi sportowiec, sytuacja miała eskalować. Mężczyzna miał powiedzieć mu, żeby „wypier***ał” z tego miejsca, ponieważ mieszka tam całe życie. Miał również sugerować Gortatowi, żeby się przeprowadził.
W tym momencie zatrzymałem się i podszedłem do niego, żeby wyjaśnić, co ma oznaczać taka wypowiedź. Dopiero wtedy wyciągnął telefon i zaczął nagrywać. Dalszy ciąg widać na filmie – wyjaśnił były reprezentant Polski.
Gortat zaznaczył, że rozumie zainteresowanie swoją osobą, ale nie uważa, aby popularność odbierała mu prawo do odmowy zdjęcia. Szczególnie podkreślił fakt, że wracał wtedy do domu ze śpiącym dzieckiem.
Mam jednak prawo odmówić zdjęcia, szczególnie gdy wracam do domu ze śpiącym dzieckiem. Taka odmowa nie usprawiedliwia wyzwisk ani zastraszania – napisał.
Na koniec stwierdził, że słowa mężczyzny odebrał jako groźbę i zaznaczył, że nie zgadza się na tego typu zachowanie wobec niego oraz jego rodziny.
Nagranie z Gortatem zobaczycie poniżej:
Oświadczenie Gortata:
Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert: