Marcin Najman reaguje na wpadkę Karola Nawrockiego. Mocne słowa
Podczas tegorocznego Święta Wojska Polskiego prezydent Karol Nawrocki zaliczył wpadkę w swoim oficjalnym przemówieniu. Mówiąc o historii polskiego oręża, użył określenia „obrońcy Monte Cassino”, co szybko zostało zauważone i skomentowane w mediach. Do sprawy odniósł się również Marcin Najman, który zwrócił uwagę na historyczną precyzję słów prezydenta. Wydarzenie miało miejsce podczas uroczystości związanych z obchodami Święta Wojska Polskiego.
Tegoroczne obchody 15 sierpnia 2026 roku przyciągnęły tłumy do Warszawy. Podczas uroczystości prezydent Karol Nawrocki przypomniał najważniejsze postaci i wydarzenia z historii Polski. Jego wystąpienie szybko stało się jednak przedmiotem dyskusji w internecie. Szczególne emocje wzbudziły słowa dotyczące polskiej historii.
Nawroccy na obchodach Święta Wojska Polskiego
15 sierpnia Karol i Marta Nawroccy od rana uczestniczyli w obchodach Święta Wojska Polskiego w Warszawie. To jeden z tych dni w kalendarzu, kiedy para prezydencka pojawia się w kilku miejscach i bierze udział w najważniejszych uroczystościach. Obchody rozpoczęły się od hołdu dla Józefa Piłsudskiego. Prezydent wraz z małżonką złożyli wieniec przed pomnikiem Marszałka. Następnie udali się do Katedry Polowej Wojska Polskiego na mszę świętą w intencji ojczyzny i polskich żołnierzy. W tym roku 15 sierpnia przypada także 106. rocznica Bitwy Warszawskiej.
W uroczystościach uczestniczyli przedstawiciele najwyższych władz państwowych oraz wojska. Wśród nich był Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier i minister obrony narodowej. Dla Nawrockich był to kolejny dzień oficjalnych obowiązków. Od objęcia urzędu prezydent i jego małżonka regularnie pojawiają się podczas państwowych uroczystości. W przypadku Marty Nawrockiej uwagę zwracają także jej stylizacje. Podczas tegorocznych obchodów pierwsza dama postawiła na prostą, szaro-zieloną kreację.
15 sierpnia ma w polskim kalendarzu szczególne miejsce. Święto Wojska Polskiego jest obchodzone w rocznicę zwycięstwa nad bolszewikami w 1920 roku. Tegoroczne uroczystości obejmują między innymi mszę, uroczystości przy Grobie Nieznanego Żołnierza oraz defiladę na Wisłostradzie. Para prezydencka bierze udział w kolejnych punktach obchodów. W programie znalazły się także uroczysta zmiana posterunku honorowego przed Grobem Nieznanego Żołnierza oraz wielka defilada wojskowa. Na Wisłostradzie zaprezentowano żołnierzy i nowoczesny sprzęt wojskowy. Wydarzenia odbywały się przy udziale przedstawicieli rządu, wojska i innych instytucji państwowych. To stały element obchodów.
Zobacz także: Nawroccy na obchodach Święta Wojska Polskiego. Co za kreacja Pierwszej Damy

Nawrocki powiedział o „obrońcach Monte Cassino”
15 sierpnia w Warszawie odbyły się centralne obchody Święta Wojska Polskiego oraz 106. rocznicy Bitwy Warszawskiej. Jednym z najważniejszych punktów uroczystości była defilada wojskowa na Wisłostradzie, a podczas wydarzenia przemawiał prezydent Karol Nawrocki. W swoim wystąpieniu mówił m.in. o znaczeniu patriotycznego wychowania i pamięci o kolejnych pokoleniach Polaków. Wspomniał przy tym o Janie Pawle II, Zbigniewie Herbercie oraz bohaterach związanych z ważnymi wydarzeniami w historii Polski.
Dzięki wychowaniu patriotycznemu mieliśmy świętego papieża Polaka, Jana Pawła II, Zbigniewa Herberta i innych wielkich obrońców Monte Cassino, obrońców Westerplatte – padło z ust głowy państwa.
Właśnie w tej części przemówienia padło sformułowanie, które szybko zaczęło być komentowane. Karol Nawrocki mówił o „wielkich obrońcach Monte Cassino”. Problem w tym, że podczas bitwy w 1944 roku polscy żołnierze nie bronili klasztoru, lecz uczestniczyli w jego zdobyciu. Pozycje na wzgórzu zajmowały wówczas wojska niemieckie, a żołnierze II Korpusu Polskiego pod dowództwem gen. Władysława Andersa przeprowadzili szturm i 18 maja 1944 roku zdobyli klasztor.
Zobacz także: Macocha Kukulskiej w końcu nie wytrzymała. "Miarka się przebrała"
Najman zareagował na słowa Nawrockiego
Wypowiedź prezydenta szybko trafiła do mediów społecznościowych. Do sprawy odniósł się również Marcin Najman, który opublikował wpis na platformie X. Sportowiec zwrócił uwagę na historyczną nieścisłość, odnosząc się bezpośrednio do użytego przez prezydenta określenia. Jego reakcja była związana przede wszystkim z właściwym opisaniem roli polskich żołnierzy walczących pod Monte Cassino.
I już tak tylko dla pełnej jasności historycznej. Panie Prezydencie @NawrockiKn, wiem, że historia to Pana konik, ale z tego, co ja czytałem, ale również rozmawiałem z żołnierzami oraz potomkami bohaterów II Korpusu, polscy żołnierze pod dowództwem generała Władysława Andersa nie bronili Monte Cassino, oni je szturmowali (atakowali), by wyprzeć siły niemieckie z klasztoru na szczycie tej góry. Z wielkim zaangażowaniem, nawiasem mówiąc.
Sprawa zaczęła być szeroko komentowana jeszcze tego samego dnia, ponieważ słowa padły podczas oficjalnych obchodów Święta Wojska Polskiego. Nie chodziło o samą obecność Monte Cassino w przemówieniu, ale o określenie polskich żołnierzy jako „obrońców” tego miejsca. W rzeczywistości Polacy byli częścią sił alianckich, które atakowały niemieckie pozycje. To właśnie ten fragment wystąpienia Karola Nawrockiego stał się jednym z najczęściej komentowanych momentów tegorocznych obchodów 15 sierpnia.