Szczekanie Chorosińskiej to nic przy tym, co wypłynęło o jej mężu. W tle miliony
Jeszcze niedawno jednym z najgłośniejszych tematów politycznych w Polsce było zachowanie Dominiki Chorosińskiej podczas posiedzenia Sejmu. Posłanka Prawa i Sprawiedliwości znalazła się w centrum uwagi po tym, jak w czasie wystąpienia Władysława Kosiniaka-Kamysza z jej strony słychać było odgłosy przypominające szczekanie. Wydarzenie wywołało reakcje zarówno polityków koalicji rządzącej, jak i przedstawicieli samego PiS.
Sprawą zainteresowała się również Komisja Etyki Poselskiej. Sama Chorosińska nie wycofała się ze swoich słów i tłumaczyła, że był to celowy gest. Teraz jednak uwaga mediów skierowała się także na jej męża, Michała Chorosińskiego, który od 2025 roku kieruje Centrum Spotkania Kultur w Lublinie.
Szczekanie Dominiki Chorosińskiej odbiło się szerokim echem
Do nietypowej sceny doszło podczas wystąpienia wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. Z sejmowych ław PiS dobiegły dźwięki, które przypominały szczekanie psa. Nagrania z wydarzenia nie pozostawiały wątpliwości, że odgłosy wydawała Dominika Chorosińska. Materiał szybko trafił do sieci i stał się jednym z szerzej komentowanych fragmentów tamtego posiedzenia.
Na zachowanie posłanki zareagowali także politycy. Wiceprezes PiS Tobiasz Bocheński publicznie przeprosił za sytuację, zaznaczając, że takie zachowanie nie powinno mieć miejsca. Kosiniak-Kamysz również odniósł się do incydentu, a sprawa została skierowana do Komisji Etyki Poselskiej. Chorosińska zapowiedziała, że właśnie przed tym gremium przedstawi szczegółowe wyjaśnienia.
Dwa dni po wydarzeniu posłanka opublikowała natomiast wpis w serwisie X.
Jedyny język jaki rozumieją Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz to szczekanie psów z Kłodzka – napisała.
Swoją wypowiedź powiązała z wcześniejszą, szeroko komentowaną historią dotyczącą działaczki Koalicji Obywatelskiej z Kłodzka.
Zobacz także: Ludzie na to czekali. Chajzer przekazał radosną nowinę! „Chce wam coś powiedzieć”

Teraz głośno jest o Michale Chorosińskim
Kiedy emocje wokół zachowania posłanki nieco opadły, uwagę przyciągnęła działalność jej męża. Michał Chorosiński, aktor i reżyser, od lutego 2025 roku jest dyrektorem Centrum Spotkania Kultur w Lublinie. Został powołany na stanowisko po odejściu Marka Krakowskiego, a nominacja nie była poprzedzona konkursem. Decyzję podjął ówczesny zarząd województwa lubelskiego, któremu przewodził marszałek Jarosław Stawiarski z PiS.
Teraz działalności dyrektora przyjrzała się Wirtualna Polska. Według ustaleń portalu szczególne zainteresowanie wzbudziły kontrakty związane z dużymi przedsięwzięciami organizowanymi przez CSK. Chodzić ma łącznie o ponad 2,7 mln zł przeznaczone na dwa widowiska. WP zwraca uwagę również na powiązania personalne osób zaangażowanych w ich realizację z prawicową fundacją teatralną, w której władzach zasiada także Michał Chorosiński.
Jednym z projektów było widowisko „Koronacja”, przygotowane z okazji tysiąclecia koronacji Bolesława Chrobrego. Oficjalne materiały CSK potwierdzają, że Chorosiński był autorem widowiska, jego reżyserem, a także wystąpił na scenie jako Gall Anonim.
Wątpliwości dotyczące sposobu finansowania przedsięwzięcia dyrektor odpiera. W odpowiedzi przesłanej WP podkreślał, że procedury zostały przeprowadzone zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Wszystko odbyło się zgodnie z prawem i przepisami prawa zamówień publicznych. Kwota 962 tys. łącznie z produkcją, premierą i ośmioma wykonaniami była bardzo niska jak na tego typu przedsięwzięcie i rozmach – powiedział Michał Chorosiński dla WP.
Zobacz także: "Powiem Pani kto zabił Iwonę Wieczorek". Pierwszy raz publicznie wyznała. Wstrząs
Sam reżyserował i zagrał w widowisku
Sprawa wzbudza dodatkowe zainteresowanie, ponieważ Michał Chorosiński nie był przy „Koronacji” wyłącznie osobą zarządzającą instytucją. To właśnie on odpowiadał za reżyserię przedstawienia i pojawił się na scenie. Oficjalne informacje CSK również wskazują go jako autora widowiska oraz odtwórcę roli Galla Anonima.
Taki układ oznaczał, że jako dyrektor instytucji odpowiadał za decyzje związane z organizacją przedsięwzięcia, a jednocześnie sam znalazł się w gronie jego twórców i wykonawców. Chorosiński tłumaczy jednak, że nie widzi w tym naruszenia przepisów i wskazuje, że podobne sytuacje zdarzają się w instytucjach artystycznych.
Jest to powszechna praktyka, że dyrektor teatru reżyseruje spektakle. Na reżyserię i udział w spektaklu miałem zgodę urzędu marszałkowskiego. Za reżyserię otrzymałem wynagrodzenie 20 tys. złotych brutto, czyli kwotę kilkukrotnie niższą niż rynkowe stawki reżyserskie za duże widowiska, zaś za przygotowanie roli otrzymałem 5 tys. złotych brutto – powiedział WP Michał Chorosiński.
Tym samym nazwisko rodziny Chorosińskich ponownie znalazło się w centrum zainteresowania mediów. Najpierw była głośna scena z sejmowej sali, a teraz publikacje dotyczące zarządzania jedną z najważniejszych instytucji kultury w Lublinie. W przypadku Michała Chorosińskiego przedstawione przez WP kwestie dotyczą przede wszystkim sposobu organizowania i finansowania przedsięwzięć, podczas gdy sam dyrektor podkreśla, że działał zgodnie z prawem i obowiązującymi procedurami.

Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert: