Wyrzucą Gumulca z "TzG" przez słowa o Trybunale Konstytucyjnym? Niepokojące wieści obiegły sieć
Ostatni odcinek „Tańca z gwiazdami” przyniósł widzom nie tylko taneczne emocje, ale również sytuację, o której zrobiło się głośno poza parkietem. Tym razem uczestnicy musieli przygotować po dwie choreografie do największych przebojów Ireny Santor, która osobiście pojawiła się na widowni. Z kolei przy stole jurorskim doszło do zmiany. W miejscu Julii Wieniawy zasiadła Jolanta Kwaśniewska.
Jednym z uczestników, który przyciągnął uwagę widzów, był Piotr „Guma” Gumulec. Kabareciarz nie popisał się szczególnie na parkiecie, ale szybko nadrobił to swoim poczuciem humoru. Po jednym z występów rzucił komentarz dotyczący prezydenta i Trybunału Konstytucyjnego. Jego słowa rozbawiły publiczność, a reakcja Jolanty Kwaśniewskiej nie pozostawiała wątpliwości, że żart przypadł jej do gustu. Później artysta wrócił do tej sytuacji w rozmowie z Karoliną Motylewską.
Gumulec zażartował z sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego
Podczas programu Piotr Gumulec skomentował swój taniec słowami: „Wjechałem w ten taniec jak prezydent w TK”. Było to nawiązanie do trwającego sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego i działań prezydenta Karola Nawrockiego. Dowcip szybko zwrócił uwagę widzów, ponieważ odnosił się do jednego z najgłośniejszych tematów polskiej polityki.
Spór wokół TK nasilił się w 2026 roku. W marcu Sejm wybrał sześciu nowych sędziów Trybunału. Karol Nawrocki przyjął ślubowanie tylko od dwojga z nich, natomiast w przypadku pozostałej czwórki nie doszło do takiej uroczystości z udziałem głowy państwa. Wywołało to konflikt dotyczący statusu wybranych sędziów i możliwości rozpoczęcia przez nich pracy. Część osób złożyła następnie ślubowanie podczas uroczystości w Sejmie, co również spotkało się ze sprzeciwem Kancelarii Prezydenta.
Pod koniec października sytuacja ponownie się zaostrzyła. Doszło do zmian dotyczących kierownictwa Trybunału, a działania podjęte przez sędzię Annę Korwin-Piotrowską i odsunięcie od obowiązków prezesa Bogdana Święczkowskiego stały się kolejnym przedmiotem sporu. Właśnie do tych wydarzeń nawiązał Gumulec, wykorzystując aktualną sytuację polityczną jako punkt wyjścia do żartu na antenie Polsatu.
Zobacz także: Agnieszka Kaczorowska będzie miała dziecko z Marcinem Rogacewiczem? Odpowiedziała wprost
Gumulec rozbawił Jolantę Kwaśniewską żartem o prezydencie
Komentarz kabareciarza nie pozostał bez reakcji. Szczególnie rozbawiona była Jolanta Kwaśniewska, która tego wieczoru pojawiła się w programie w roli jurorki. Żart padł bezpośrednio po tanecznym występie, a jego polityczny kontekst sprawił, że szybko zaczął być komentowany również poza studiem.
Warto zauważyć, że Gumulec nie przygotował wcześniej specjalnej wypowiedzi na tę okazję. Jak później wyjaśnił, skojarzenie pojawiło się spontanicznie. W rozmowie z Karoliną Motylewską przyznał, że po cha-chy pomyślał, iż nie ma już sensu przejmować się występem i trzeba po prostu zatańczyć na całego. Właśnie wtedy wpadł na porównanie z prezydentem i Trybunałem Konstytucyjnym.
Nie była to jedyna sytuacja, w której uczestnik „Tańca z gwiazdami” wykorzystał swój kabaretowy warsztat przed kamerami. Jego sceniczna swoboda i szybkie riposty są charakterystycznym elementem występów artysty. Tym razem jednak żart dotyczył bieżących wydarzeń politycznych, dlatego zainteresowanie nim wykraczało poza sam program rozrywkowy. Widzowie zwrócili uwagę zarówno na samą wypowiedź, jak i reakcję nowej jurorki.
Zobacz także: "Stosy śmieci śmierdziały na klatce". Tak żył znany polski gwiazdor
Gumulec wyjaśnił swój żart
Po emisji programu Piotr Gumulec został zapytany o swoją wypowiedź podczas rozmowy z portalem PrzeAmbitni.pl. Dziennikarz poruszył między innymi kwestię ewentualnych konsekwencji za wplatanie politycznych odniesień do programu rozrywkowego. Pojawiło się pytanie, czy kabareciarz nie obawia się reakcji stacji na tego rodzaju komentarze.
Julia się boi. Pytałem ją już, czy nas wyrzucą. Co odcinek powtarzam jakieś rzeczy, które czasami bywają kontrowersyjne, i pytam Julię, czy nas wyrzucą. Miałem na myśli program. Chociaż teraz może nie chodzić tylko o program, ale o cały kraj. Może wyrzucą nas z Polski. - zażartował kabareciarz
Gumulec podszedł do tematu z humorem, ale nie unikał również poważniejszych odpowiedzi:
Nie, oczywiście żartuję. Proszę państwa, musimy mieć do tego dystans. Nie ma znaczenia, gdzie o tym mówimy. To wszystko robi się już po prostu brzydkie i niesmaczne. I niezależnie od tego, o której stronie mówimy – to już naprawdę nie jest śmieszne. - podsumował
Widzowie komentują ich udział w programie, a para może liczyć na pozytywne wiadomości od osób śledzących kolejne odcinki.
- Piotr i Dominik są jedynymi, którzy nie grają nie mają przygotowania, któryś z nich powinien wygrać, a nie już znane osoby.
- Uwielbiam "Gumę", ma ambicje...brawo
- Szok - przecież oni mają szans wygrać - komentują widzowie.
Warto zauważyć, że pojawiły się także negatywne komentarze osób, które twierdzą, że Gumulec powinien zostać wyrzucony za swoje słowa.