Jackowski przewidział przewrót w TK! Wizja poraża
Piątek, 30 października, przyniósł gwałtowny zwrot w sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego. Bogdan Święczkowski został odsunięty od wykonywania obowiązków prezesa TK, przed budynkiem pojawiła się policja, a Jarosław Kaczyński mówił o zamachu na instytucję. Do Polski wraca również Karol Nawrocki, który przerwał wizytę w Senegalu. Tymczasem zaledwie kilkanaście dni wcześniej Krzysztof Jackowski mówił o podobnym scenariuszu.
W Trybunale Konstytucyjnym doszło w piątek do wydarzeń, które mogą mieć istotne znaczenie dla dalszego funkcjonowania tej instytucji. Informacja o zmianie kierownictwa pojawiła się na stronie TK około godziny 18. Nie był to jednak koniec zamieszania. W tym samym czasie policja podejmowała działania w rejonie budynku przy alei Szucha w Warszawie, a politycy PiS pojawili się przed siedzibą Trybunału. Szczególną uwagę zwraca również nagranie Krzysztofa Jackowskiego z 21 października. Jasnowidz mówił wówczas o napięciu wokół Trybunału, demonstracjach przeciwnych sobie środowisk politycznych i patowej sytuacji. Teraz jego słowa ponownie zaczęły być przywoływane w kontekście wydarzeń rozgrywających się w Warszawie.
Święczkowski odsunięty. Korwin-Piotrowska przejęła kierowanie TK
W piątek wieczorem na stronie Trybunału Konstytucyjnego opublikowano informację o zarządzeniu przerwy w czynnościach służbowych prezesa Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Decyzja dotyczy obu sędziów i ma obowiązywać przez miesiąc. Jako podstawę prawną wskazano art. 130 Prawa o ustroju sądów powszechnych.
Kierowanie Trybunałem przejęła sędzia Anna Korwin-Piotrowska, która ma najdłuższy staż sędziowski. Wśród powodów podjęcia decyzji wymieniono m.in. uniemożliwianie prawidłowego zwołania Zgromadzenia Ogólnego TK z udziałem wszystkich sędziów wybranych przez Sejm, a także sposób wyznaczania składów orzekających. Wskazano również na niedopuszczanie do orzekania nowych sędziów.
Sprawa dotyczy konfliktu, który narasta od miesięcy. Część sędziów wybranych przez Sejm nie została dopuszczona do orzekania, ponieważ Bogdan Święczkowski kwestionował skuteczność ich ślubowania. Spór obejmuje także rolę prezydenta w procedurze obejmowania stanowisk sędziowskich.
Zobacz także: Dwie znane polskie aktorki usłyszały wyroki. Sąd je skazał
Policja pod Trybunałem. Kaczyński mówi o zamachu stanu
Piątkowym wydarzeniom towarzyszyła interwencja policji. Funkcjonariusze pojawili się w rejonie siedziby Trybunału po otrzymaniu informacji o możliwym zagrożeniu bezpieczeństwa sędziów i pracowników. Zgłoszenie przekazała Anna Korwin-Piotrowska. Policja informowała również o incydentach przed budynkiem, w tym rzucaniu niebezpiecznymi przedmiotami w funkcjonariuszy.
Służby podkreśliły, że ich działania mają związek z zapewnieniem bezpieczeństwa i przywróceniem porządku publicznego. Jednocześnie zaznaczyły, że policjanci nie weszli do budynku Trybunału Konstytucyjnego. Sytuację ostro komentowali politycy Prawa i Sprawiedliwości. Jarosław Kaczyński pojawił się przed siedzibą TK i zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego o wykorzystanie przysługujących mu uprawnień.
Prezes PiS określił wydarzenia mianem zamachu na Trybunał i wezwał do obywatelskiego protestu. Z kolei na oficjalnym profilu TK pojawiło się oświadczenie kwestionujące legalność działań związanych z odsunięciem dotychczasowego kierownictwa. Karol Nawrocki poinformował natomiast, że przerywa podróż do Senegalu i wraca do Polski.
Zobacz także: Nie żyje wybitna aktorka. Chorowała na nowotwór. Wybrała wspomagane medycznie umieranie
Jackowski mówił o Trybunale. Tak to się skończy
Wątek jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego pojawił się nieprzypadkowo. W nagraniu opublikowanym 21 października 2026 roku mówił on o sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego. Wspominał o napięciach politycznych, które miały doprowadzić do nietypowych wydarzeń przed siedzibą instytucji.
Prezydent Nawrocki uważa, że Polska jest pod działaniem dwóch agentur. Nawet jeżeli jest on do jednej z agentur przypisywany jako przynależność polityczna, to ja mam przeczucie, że prezydent uważa dwa ugrupowania polityczne za agentury przeciwne sobie i to jest wojna dwóch agentur.
Jackowski zapowiadał, że w pewnym momencie przed Trybunałem pojawią się przedstawiciele dwóch przeciwnych obozów politycznych. Użył określenia „mały cyrk”, opisując sytuację, w której na miejscu spotkają się ludzie reprezentujący różne strony politycznego konfliktu. Wspominał również o patowej sytuacji, która może doprowadzić do czasowego zawieszenia Polski w pewnym stanie niepewności.
Zmiana trybunału konstytucyjnego na korzyść PO zaszkodzi pewnym procedurom prawnym, które już weszły w życie i niektórym, które mają lada moment wejść w życie. To jest walka dwóch grup, które mają oddzielne interesy. (…) Przed Trybunałem na zewnątrz w którymś momencie zacznie się dziać mały cyrk i wyjdą ludzie jednej i drugiej strony politycznej.
Dziś, 30 października, przed Trybunałem rzeczywiście pojawili się przedstawiciele przeciwnych środowisk politycznych, a konflikt dotyczący kierownictwa instytucji gwałtownie się zaostrzył. Nie oznacza to jednak, że wszystkie elementy wizji Jackowskiego się spełniły. Jego wcześniejsza wypowiedź dotyczyła ogólnego scenariusza napięć i politycznego pata, a nie dokładnego przebiegu piątkowych wydarzeń.
Tymczasem sytuacja w TK pozostaje nierozstrzygnięta. Po odsunięciu Święczkowskiego i Sochańskiego konieczne będzie dalsze rozstrzygnięcie kwestii związanych z kierownictwem Trybunału. Najbliższe dni mogą przynieść kolejne komunikaty i reakcje najważniejszych osób w państwie.