Nie żyje wybitna aktorka. Chorowała na nowotwór. Wybrała wspomagane medycznie umieranie
Aktorka filmowa, teatralna i telewizyjna zmarła 28 października 2026 roku w wieku 95 lat. Artystka miała na koncie nominację do Oscara, nagrodę na festiwalu w Cannes oraz nominację do nagrody Tony. Przez ponad sześć dekad występowała w filmach, serialach i na Broadwayu. Informację o jej śmierci przekazała rodzina.
Aktorka rozpoczęła karierę w latach 50. XX wieku, a pierwsze doświadczenia zdobywała na nowojorskich scenach teatralnych. Z czasem pojawiła się również w głośnych produkcjach filmowych i popularnych serialach telewizyjnych. Poza aktorstwem angażowała się również w działalność edukacyjną, dzieląc się własnymi doświadczeniami związanymi ze zdrowiem.
Wybitna aktorka miała na koncie nominację do Oscara. Przez lata występowała na Broadwayu
Kariera amerykańskiej aktorki trwała ponad sześć dekad. Z powodzeniem łączyła występy filmowe i telewizyjne z pracą teatralną. Urodziła się 23 maja 1931 roku w Chicago. Studiowała na Uniwersytecie Teksańskim, a po ukończeniu nauki w 1952 roku przeniosła się do Nowego Jorku, gdzie rozpoczęła zawodową karierę.
Jej debiut na Broadwayu przypadł na 1955 rok. Rok później pojawiła się w filmie „Olbrzym” George'a Stevensa, w którym wystąpili między innymi James Dean, Elizabeth Taylor i Rock Hudson. Była to jedna z pierwszych okazji do zaprezentowania talentu przed szerszą publicznością.
Ważnym momentem w jej filmografii okazał się obraz „One Potato, Two Potato” z 1964 roku. Aktorka wcieliła się w Julie Cullen Richards, kobietę zakochującą się w czarnoskórym mężczyźnie. Film podejmował temat uprzedzeń rasowych i trudności, z jakimi mierzyły się pary międzyrasowe w Stanach Zjednoczonych. Za swoją kreację otrzymała nagrodę dla najlepszej aktorki na festiwalu w Cannes.
Kolejne prestiżowe wyróżnienie przyniosła jej produkcja „Uciekać” z 1979 roku. Zagrała Evelyn Stohler, matkę młodego mężczyzny marzącego o karierze kolarza. Za tę rolę otrzymała nominację do Oscara w kategorii najlepsza aktorka drugoplanowa. Później powróciła do tej samej postaci w telewizyjnej adaptacji filmu, co przyniosło jej nominację do nagrody Emmy.
Ważnym elementem jej dorobku pozostawał również teatr. W 1970 roku wystąpiła w oryginalnej broadwayowskiej produkcji musicalu „Company” Stephena Sondheima. Wcieliła się w Sarah, za co otrzymała nominację do nagrody Tony. Z nowojorską sceną była związana przez kolejne dekady. Jej ostatni występ na Broadwayu odbył się w 2017 roku, w sztuce „Significant Other”.
Widzowie telewizyjni mogli kojarzyć ją przede wszystkim z seriali „Barney Miller” i „A teraz Susan”. W drugim z nich grała babcię bohaterki, w którą wcielała się Brooke Shields. Na przestrzeni lat pojawiała się również w takich produkcjach jak „Strefa mroku”, „Ścigany” i „Prawo i porządek”.
W jej filmografii znalazł się także „Szeregowiec Benjamin” z Goldie Hawn. Aktorka odnajdywała się zarówno w kinie obyczajowym, jak i komediowym. Jej dorobek obejmujący film, telewizję i teatr zapewnił jej miejsce wśród cenionych amerykańskich aktorek charakterystycznych.
Sprawdź także: Nie żyje wybitna polska wokalistka. Miała “jeden z najpiękniejszych głosów”
Barbara Barrie nie żyje. Aktorka zdecydowała się na wspomaganą medycznie śmierć
Informacja o śmierci Barbary Barrie została podana przez amerykańskie media 29 października. Aktorka zmarła dzień wcześniej, 28 października, w swoim domu na Manhattanie. Miała 95 lat. Jak przekazała jej córka, Jane Harnick, bezpośrednim kontekstem tej decyzji była diagnoza nieuleczalnego nowotworu. Rodzina potwierdziła, że aktorka skorzystała z procedury medycznie wspomaganego umierania.
Oświadczenie w tej sprawie przekazał również agent artystki, Gary Gersh. Jak poinformował, śmierć Barrie nastąpiła zgodnie z nowojorską ustawą Medical Aid in Dying. Podkreślił przy tym, że aktorka od lat popierała tę możliwość i angażowała się w działania na rzecz jej dostępności:
Jej odejście nastąpiło przy wsparciu medycznym, zgodnie z nowojorską ustawą Medical Aid in Dying, której była zwolenniczką i orędowniczką.
Warto wyjaśnić, czym jest procedura, z której skorzystała. Nowojorska ustawa Medical Aid in Dying weszła w życie 5 sierpnia 2026 roku. Przewiduje możliwość uzyskania przez spełniającego określone warunki, nieuleczalnie chorego pacjenta recepty na lek, który może samodzielnie przyjąć, aby zakończyć życie. Jednym z podstawowych kryteriów jest terminalna choroba i rokowanie wskazujące na mniej niż sześć miesięcy życia. Istotne znaczenie ma również zdolność pacjenta do podejmowania świadomych decyzji. Nie jest to więc procedura dostępna bez ograniczeń ani rozwiązanie stosowane automatycznie wobec osób zmagających się z ciężką chorobą.
Warto przy tym zachować precyzję w nazewnictwie. Amerykańskie media posługują się określeniem medical aid in dying, czyli medycznie wspomagane umieranie. W ramach tej procedury pacjent samodzielnie przyjmuje przepisany lek. To rozróżnienie ma znaczenie, ponieważ nie należy automatycznie utożsamiać tej formy postępowania z eutanazją, w której czynność prowadzącą bezpośrednio do śmierci wykonuje lekarz.
Sprawdź także: Niewyobrażalna radość w życiu Wiśniewskiego i Mandaryny. “Nowy człowiek”
Barbara Barrie chorowała na raka. Zdecydowała się mówić o trudnym doświadczeniu
Barbary Barrie przez wiele lat zmagania z chorobą nowotworową. W 1994 roku aktorka usłyszała diagnozę raka odbytnicy. Było to doświadczenie, które wpłynęło nie tylko na jej życie prywatne, lecz także na późniejszą działalność publiczną. Zamiast pozostawić temat wyłącznie w sferze osobistych przeżyć, postanowiła wykorzystać swoją rozpoznawalność, aby zwrócić uwagę na problem, o którym wówczas mówiło się znacznie rzadziej niż obecnie.
Nowotwory jelita grubego przez lata wiązały się ze społecznym tabu. Dla wielu osób były tematem wstydliwym, a rozmowy o objawach, badaniach i leczeniu często schodziły na dalszy plan.
Aktorka zaangażowała się w działania edukacyjne dotyczące raka jelita grubego. Zaczęła publicznie mówić o swoim doświadczeniu, zachęcając do wykonywania badań i zwracając uwagę na znaczenie wczesnego wykrywania choroby. Nie ograniczyła się przy tym do wywiadów czy pojedynczych wystąpień. Swoje przeżycia opisała również w książkach. W 1997 roku ukazała się jej publikacja „Second Act”, a dwa lata później wydała „Don't Die of Embarrassment: Life After Colostomy and Other Adventures”. W tej drugiej opowiadała między innymi o życiu po zabiegu wyłonienia stomii oraz o wyzwaniach związanych z leczeniem.
Barrie chciała pokazać, że choroba nowotworowa nie powinna być powodem do milczenia. Jej działalność koncentrowała się na przełamywaniu wstydu i przekonywaniu, że odkładanie badań może mieć poważne konsekwencje.
W 2014 roku Barrie poinformowała także o kolejnej poważnej diagnozie. Zmagała się z idiopatycznym włóknieniem płuc, przewlekłą i nieuleczalną chorobą prowadzącą do postępującego uszkodzenia tkanki płucnej.
Wiadomość o terminalnym nowotworze, która pojawiła się w ostatnich tygodniach jej życia, oznaczała kolejny trudny etap. Według relacji amerykańskich mediów diagnozę postawiono niedługo przed śmiercią aktorki.
Prywatnie Barbara Barrie była związana z aktorem, reżyserem i producentem Jayem Harnickiem. Pobrali się w 1964 roku i doczekali się dwojga dzieci: córki Jane oraz syna Aarona. Jej mąż zmarł w 2007 roku. To właśnie córka aktorki potwierdziła później informacje o jej ostatnich dniach i decyzji dotyczącej wspomaganego medycznie umierania.