Maryla Rodowicz kaja się po wpadce na koncercie. Tak się tłumaczy
Tegoroczna inauguracja kultowej trasy koncertowej „Lato z Radiem i Telewizją Polską” w Bielsku-Białej przyciągnęła tłumy fanów i dostarczyła ogromu emocji. Jedną z najjaśniejszych gwiazd wieczoru była Maryla Rodowicz, która jak zwykle zachwyciła publiczność swoim unikalnym stylem scenicznym i gigantyczną energią. Jednak to nie sam występ, a niefortunna wypowiedź tuż po zejściu z estrady stała się głównym tematem ogólnopolskich mediów. Królowa polskiej sceny w ułamku sekundy zaliczyła językową wpadkę, z której teraz musi gęsto się tłumaczyć.
Językowe nieporozumienie przed kamerami. „Pożeniła” dwie gwiazdy tenisa
Głównym zapalnikiem medialnego zamieszania stał się krótki wywiad, jakiego Maryla Rodowicz udzieliła dziennikarzom w kulisach widowiska w Bielsku-Białej. Zapytana o sportowe sympatie, piosenkarka chciała wyróżnić wybitne polskie tenisistki, jednak silne emocje po głośnym show wzięły górę. Gwiazda niefortunnie połączyła dane personalne Igi Świątek oraz jej rówieśniczki Mai Chwalińskiej:
Sport jest bliski mojemu sercu i dlatego mój występ dedykuję Idze Chwalińskiej.
Dziennikarz natychmiast spróbował pociągnąć temat, pytając artystkę o szanse Polek na prestiżowych kortach w Londynie: "Iga czy Maja wygra Wimbledon?". Wokalistka wybrnęła z tego z wrodzonym wdziękiem i szerokim uśmiechem:
To jest takie wróżenie z fusów. Iga jest naprawdę wielką tenisistką, Maja zaskoczyła cały świat. Dajmy się zaskoczyć.
Intensywne wakacje piosenkarki i powrót do codzienności
Mimo że przejęzyczenie lotem błyskawicy obiegło portale plotkarskie i wywołało falę żartobliwych komentarzy, Maryla Rodowicz nie zwalnia tempa. Gwiazda podkreśla, że tegoroczne wakacje upływają jej pod znakiem niezwykle intensywnej pracy, z której czerpie ogromną satysfakcję.
Po powrocie z wymagającego koncertu do domu, piosenkarka natychmiast rzuciła się w wir domowych obowiązków, udowadniając, że nawet po zarwanej nocy potrafi zachować doskonały humor i z dystansem spojrzeć na zamieszanie wokół swojej osoby.
Oficjalne oświadczenie. Maryla Rodowicz uderza się w piersi i przeprasza sportsmenki
Wokalistka uznała, że sprawa wymaga oficjalnego sprostowania i opublikowała w swoich mediach społecznościowych szczery oraz niezwykle zabawny komunikat. Wyjaśniła w nim kulisy pomyłki, publicznie przeprosiła obie sportsmenki i przy okazji przesłała ciepłe pozdrowienia dla lokalnego środowiska tenisowego, z którego wywodzi się Maja Chwalińska:
Mam pracowite lato i jestem zachwycona, bo uwielbiam robić to, co robię. Czyli grać koncerty, być na scenie, bawić się z publicznością. Dzisiaj wróciłam o 3 rano, ale zaraz zabieram się za robienie zupy ze świeżych pomidorów. Chciałam przeprosić Igę Świątek i Maję Chwalińską. Dwa dni temu brałam udział w koncercie TVP otwierającym Lato z Radiem, w Bielsku-Białej. I palnęłam w wywiadzie, że dedykuję swój występ Idze Chwalińskiej.
I dodała:
Matko, pożeniłam Maję z Igą. Przepraszam was dziewczyny, zeszłam ze sceny i byłam jeszcze w innym świecie. A bardzo chciałam pozdrowić klub tenisowy z Bielska, Advantage, i Maję Chwalińską, która zachwyciła świat. Biję się w piersi. I wracam do pomidorowej. I życzę wam sukcesów na Wimbledonie.
Co wy na takie tłumaczenie?
