Milioner, który tonie w długach!? To on randkował z Joanną Krupą
Najnowsze oświadczenie majątkowe pokazuje, że Dominik Tarczyński spłaca duże kredyty, a jego zobowiązania przewyższają wartość deklarowanego majątku. Polityk był w ostatnim czasie bohaterem internetowych spekulacji dotyczących relacji z Joanną Krupą.
Zadłużenia Dominika Tarczyńskiego
Oświadczenia majątkowe osób pełniących funkcje publiczne są z natury dokumentami chłodnymi, opartymi na liczbach i tabelach. W przypadku Dominika Tarczyńskiego szczególną uwagę zwracają dwa kredyty gotówkowe zaciągnięte w banku PKO BP. To one tworzą pierwszą warstwę jego finansowego zobowiązania, widoczną w zestawieniach z dwóch kolejnych lat.
Pierwsza pożyczka, zaciągnięta na kwotę 180 tys. zł, w kwietniu 2025 roku miała saldo do spłaty wynoszące 170 tys. 435 zł i 23 gr. Rok później kwota ta spadła do 143 tys. 740 zł i 51 gr. Różnica pokazuje systematyczną redukcję zadłużenia, choć wciąż pozostaje ono znaczące.
Druga pożyczka, opiewająca na 117 tys. 604 zł i 62 gr, również została częściowo spłacona. W 2025 roku do uregulowania pozostawało 112 tys. 618 zł, natomiast w 2026 roku – 95 tys. 431 zł i 1 gr.
Łącznie w ciągu roku zadłużenie z tytułu tych dwóch kredytów zmniejszyło się o około 44 tys. zł. W kontekście wynagrodzenia europosła nie jest to kwota spektakularna.
Największym obciążeniem finansowym pozostaje jednak kredyt hipoteczny w Alior Banku. Zaciągnięty w euro, opiewa na kwotę 209 tys. 197 euro i został przeznaczony na budowę domu. W 2025 roku saldo wynosiło 202 tys. 842 euro i 83 centy, a w 2026 roku spadło do 199 tys. 956 euro i 82 centów. Oznacza to redukcję o nieco mniej niż 3 tys. euro w skali roku.

Majątek i nieruchomości Dominika Tarczyńskiego
Drugim istotnym elementem oświadczenia majątkowego Dominika Tarczyńskiego jest jego sytuacja związana z nieruchomościami. W przeciwieństwie do wielu polityków deklarujących posiadanie mieszkań lub domów, w tym przypadku obraz jest inny i bardziej rozproszony.
Zgodnie z dokumentem, mimo spłacanego kredytu hipotecznego w Alior Banku, polityk nie wykazuje w oświadczeniu ani domu, ani mieszkania. To zestawienie budzi naturalne pytania o relację między zobowiązaniem a aktywem, które ma być finansowane. Zamiast tego w oświadczeniu znajdują się sześć działek o łącznej wartości szacowanej na około 490 tys. zł. To właśnie one stanowią jedyny wyraźny element majątku trwałego w kategorii nieruchomości.
W praktyce oznacza to, że struktura majątku jest asymetryczna: po jednej stronie znajduje się znaczący kredyt hipoteczny w euro, po drugiej – nieruchomości gruntowe o relatywnie niższej wartości.
Trzecim filarem analizy oświadczenia majątkowego Dominik Tarczyński jest część dotycząca ruchomości oraz dochodów. To właśnie tutaj pojawiają się elementy, które w największym stopniu przyciągają uwagę opinii publicznej, ponieważ pokazują zarówno styl życia, jak i strukturę finansowania bieżących zobowiązań.
Jedną z najbardziej zauważalnych zmian jest zakończenie leasingu luksusowego samochodu. Chodzi o BMW serii 7, którego początkowa wartość leasingu wynosiła 499 tys. 472 zł i 40 gr. W oświadczeniu z 2025 roku widniało jeszcze pozostałe do spłaty zobowiązanie na poziomie 101 tys. 180 zł i 86 gr. Rok później leasing zniknął z części zobowiązań i pojawił się jako mienie ruchome – co oznacza jego pełne wykupienie i przejście na własność.
Kolejnym istotnym elementem są źródła dochodu. W 2025 roku Dominik Tarczyński wykazał wynagrodzenie z Parlamentu Europejskiego w wysokości 132 tys. 722 euro i 61 centów brutto. Do tego dochodzą diety parlamentarne i inne świadczenia regulaminowe w kwocie 54 tys. 625 euro.
Istotnym uzupełnieniem struktury dochodów jest również przychód z programu „ad revenue sharing” w serwisie X, wynoszący 23 tys. 514 zł i 66 gr. Program ten polega na dzieleniu się przychodami z reklam, a jego funkcjonowanie związane jest z platformą należącą do Elona Muska.
Co łączy Joannę Krupę i Dominika Tarczyńskiego?
Zaczęło się od kilku zdjęć z warszawskiej restauracji i krótkich nagrań, które trafiły do sieci. W krótkim czasie w internecie zaczęły pojawiać się komentarze zestawiające nazwiska Dominika Tarczyńskiego i Joanny Krupy. Na podstawie tych materiałów zaczęto sugerować, że mogło dojść do bliższej relacji, choć zdjęcia pokazywały jedynie wspólne przebywanie w grupie osób.
Według dostępnych informacji spotkanie miało charakter towarzyski i odbyło się w większym gronie. Uczestnicy rozmawiali i spędzali czas w restauracji. Część ujęć została później szeroko udostępniona i zaczęła być interpretowana w internecie jako dowód na coś więcej, niż wynikało z samego kontekstu wydarzenia
W kolejnych dniach temat był komentowany w mediach społecznościowych.
Dominik Tarczyński odniósł się do sprawy krótko, wskazując na jej prywatny charakter i nie rozwijając szczegółów. Joanna Krupa w mediach społecznościowych zapewniała:
Nigdy nie miałam żadnych relacji romantycznych z Dominikiem Tarczyńskim. (...) Potwierdzam, jestem singlem, nie ma nikogo w moim życiu, Dominik Tarczyński nie jest moim facetem
