Pola Wiśniewska nie spodziewała się rozwodu! Michał nie dał jej wyboru
Po kilku latach wspólnego życia małżeństwo Poli Wiśniewskiej i Michała Wiśniewskiego oficjalnie zmierza do zakończenia. W ostatnich miesiącach odbyły się już dwie rozprawy rozwodowe, a oboje zabrali głos na temat swojej relacji. Tymczasem Pola w najnowszym wywiadzie opowiedziała o kulisach ostatnich miesięcy i zdradziła, jak dziś wygląda codzienność ich rodziny.
Pola Wiśniewska przerwała milczenie. Tak mówi o rozwodzie z Michałem Wiśniewskim
Rozwód Michała i Poli Wiśniewskich wciąż trwa, a kolejne informacje dotyczą zarówno postępowania sądowego, jak i publicznych wypowiedzi byłych partnerów. W najnowszym wywiadzie Pola Wiśniewska otwarcie opowiedziała o zakończeniu małżeństwa, przyznając, że liczyła na zupełnie inny finał tej relacji.
Nie ukrywa, że rozpad związku odbiera jako trudne doświadczenie, choć jednocześnie podkreśla, że odpowiedzialność za rozwód nie spoczywa wyłącznie na niej. Sprawa rozwodowa pary jest w toku. Do tej pory odbyły się dwie rozprawy, podczas których sąd zajmował się między innymi kwestiami alimentów oraz opieki nad dwoma wspólnymi synami – 5-letnim Falco Amadeusem i 3-letnim Noëlem Cloé.
Równolegle szeroko komentowane były także publiczne wypowiedzi Michała Wiśniewskiego dotyczące rozwodu oraz jego relacji z byłą żoną Mandaryną. Sam wokalista potwierdził, że ponownie związał się ze swoją drugą żoną, z którą przed laty wziął głośny ślub w lodowej grocie. Wcześniej Pola sugerowała, że ich relacja mogła odrodzić się jeszcze przed formalnym zakończeniem jej małżeństwa z liderem Ich Troje.
Oczywiście oświadczenie Michała nie było przypadkowe. Tam celowo pojawiła się kwota, która zresztą (...) została zdementowana przez moją pełnomocnik i jest ona nieprawdziwa. Moje nazwiska, wzmianka na temat studiów, to są rzeczy, które zapadają w pamięć i one nie muszą być prawdziwe, żeby się później o nich mówiło. (...) Bardziej cieszą mnie te niepopularne opinie, czyli osób, które nie zgadzają się na romantyzowanie obecnej sytuacji.
- powiedziała Pola w wywiadzie dla Kozaczka.

Pola Wiśniewska szczerze mówi o rozwodzie i rozmowach z dziećmi
W rozmowie z Kozaczkiem Pola Wiśniewska przyznała, że rozpad małżeństwa odbiera jako porażkę, ponieważ bardzo zależało jej na tym, by związek przetrwał. Jednocześnie zaznaczyła, że nie zamierza obarczać się całą winą za to, co się wydarzyło. Jak podkreśliła, odpowiedzialność za zakończenie relacji nie leży wyłącznie po jednej stronie.
Ja do samego końca chodziłam za moim mężem i dbałam o ten związek wierząc, że da się go uratować - podkreśliła Pola.
Celebrytka zdradziła również, że ma już za sobą jedną z najtrudniejszych rozmów – wyjaśniła dzieciom, że ona i ich tata nie będą już razem. Przyznała, że nie było to dla niej łatwe, choć niestety nie był to pierwszy raz, gdy musiała przeprowadzić z dziećmi podobną rozmowę.
Tak, oczywiście. Dla moich dzieci... Ja sama marzyłam o tej rodzinie i walczyłam do samego końca, i byłam pewna, że nam się uda. A że jest jak jest, to tak, uważam, że jest to porażką. Aczkolwiek nie biorę odpowiedzialności, nie katuję się tym. Ta odpowiedzialność się rozkłada. (...) Chciałabym jednak, żeby moje dzieci wychowywały się w pełnej rodzinie. - mówiła.
Pola jest mamą sześciorga dzieci, z czego dwoje jest już pełnoletnich. Mimo trudnych doświadczeń nie wyklucza kolejnego związku. Zastrzegła jednak, że jeśli ponownie zdecyduje się na stworzenie rodziny, będzie zależało jej przede wszystkim na stabilnym domu i trwałej relacji. Jednocześnie jasno zaznaczyła, że nie planuje już mieć kolejnych dzieci.
Rodzinę tak. Aczkolwiek nie jest to dla mnie tożsame z posiadaniem dzieci. Nie wykluczam tego, że się z kimś zwiążę i będziemy tworzyć wspólnie dom, rodzinę, relacje. Wykluczam dzieci. - mówił
Pola Wiśniewska zdradziła, czego słuchają jej najmłodsze dzieci
W tym samym wywiadzie Pola Wiśniewska wróciła również do codzienności po rozstaniu. Przyznała, że rozwód pozostaje dla niej bardzo trudnym i smutnym doświadczeniem, zwłaszcza że jeszcze niedawno wierzyła w szczęśliwe zakończenie swojego małżeństwa z Michałem Wiśniewskim. Nie ukrywa, że wyobrażała sobie wspólną przyszłość inaczej, jednak dziś koncentruje się przede wszystkim na dzieciach i obowiązkach związanych z ich wychowaniem.
Moje starsze dzieci są już dużymi dziećmi. One widziały i obserwowały, co się dzieje. (...) Czy farsa? Nie wiem, czy farsa. Myślę, że jest to po prostu przykre. - powiedziała.
Przy okazji opowiedziała też o zaskakującym szczególe z życia rodzinnego. Jak wyznała, jej najmłodsze dzieci bardzo chętnie słuchają piosenek zespołu Ich Troje. Podkreśliła, że nie widzi powodu, aby im tego zabraniać, mimo zakończenia związku z liderem grupy. W jej ocenie muzyka pozostaje czymś odrębnym od spraw prywatnych i nie zamierza przenosić konfliktów dorosłych na dzieci.
Wypowiedź była jednym z niewielu fragmentów rozmowy dotyczących codziennego życia po rozstaniu. Reszta dotyczyła przede wszystkim rozwodu, wychowywania dzieci oraz planów na przyszłość, które – jak zaznaczyła – nie obejmują już powiększania rodziny, choć pozostawiają miejsce na nowy, trwały związek.
